Ostrzeżenie! Spoilery przed nami Transformers: Wojny bestii!
Odrodzenie komiksu IDW Wojny bestii odstąpił już od Transformatory Program telewizyjny na masowe sposoby. Nowy Transformer, który może przybrać postać nietoperza, odgrywa już główną rolę w serii, podczas gdy tajemnicza obca rasa znana jako Vok pojawia się znacznie wcześniej.
Napisany przez Erika Burnhama z grafiką Josha Burchama, większość Transformers: Wojny bestii Numer 2, który oferuje najbardziej ekscytujące momenty fanom spragnionym nowego materiału, kręci się wokół Maximala znanego jako Nyx, postaci, która nie istniała w programie telewizyjnym. Nyx, która spędzała większość czasu na próbach naprawy ich zestrzelonego statku po tym, jak kręciła się po tajemniczej planecie, otrzymuje pozwolenie od Optimusa Primala na… przetestować te nowe skrzydła jej rozkaz, który z wdzięcznością wykonuje.
Powiązane: Transformers Movie Reported Story Szczegóły historii Tease Bumblebee i Beast Wars Connections
Na nieszczęście dla niej Nyx wkrótce wlatuje w Terrorsaura, który jest zasadniczo odpowiednikiem Starscream w Beast Wars i dochodzi do epickiej bitwy. Walka jest jednak strasznie jednostronna, ponieważ, podobnie jak w przypadku większości antagonistów Transformera, Terrorsaur może latać poza swoim trybem bestii, podczas gdy Nyx nie. A problem wkrótce nieuchronnie kończy się, gdy Terrorsaur przyprowadzi ją do imiennika Megatron.
Oprócz oczywiście nie pojawiania się w Wojny bestii Program telewizyjny Nyx wydaje się być zamiennikiem Airazora, który pierwotnie był jedynym Maximal, oprócz Optimusa, który potrafił latać - ponieważ mogła przekształcić się w jastrzębia. To prawda, że Arazor pojawił się później w serialu po tym, jak Maximals uwolnili ją z uszkodzonej kapsuły zastoju, więc możliwe jest, że jej postać może pojawić się później w serii komiksów. Należy jednak zaznaczyć, że postać, która mogłaby przypominać Airazora, nie pojawiła się w żadnej ze scen komiksu przed ich katastrofą na planecie.
Tymczasem tajemniczy Vok że program telewizyjny nie ujawnił się do samego końca pierwszego sezonu, już się pojawił. Ci energetyczni kosmici opracowali prehistoryczną wersję tajemniczej planety w ramach inicjatywy znanej jako „Projekt”, która wyjaśnia tamtejsze klęski żywiołowe i inne dziwne zjawiska. W serialu te stworzenia nie zdawały sobie sprawy z istnienia Maximali i Predaconów, dopóki same nie przybyły nie wiadomo skąd. W serii komiksów Vokowie niemal natychmiast zauważają nieproszonych gości i, co jest charakterystyczne dla ich rasy, nie zgadzają się co do dalszego postępowania. Po pewnych wewnętrznych sprzeczkach ostatecznie postanowiono pozwolić tym obcym bytom stać się nowymi zmiennymi w ich eksperymencie.
Powiązane: Transformers: Jak złoty dysk Earthrise ustawia nowe wojny bestii
Obie te rozbieżności w stosunku do IDW Publishing są mile widziane i mogą służyć jedynie poprawie i tak już atrakcyjnej fabuły. Wprowadzenie Nyx dodaje bardzo potrzebnej dynamiki do Maximals, którą Airazor z programu telewizyjnego również osiągnęła po jej ewentualnym przybyciu później w pierwszym sezonie. Z kolei fakt, że Predacony schwytały Nyx, przesuwa fabułę w ekscytującym kierunku, dzięki czemu seria jest świeża i zabawna.
Tymczasem Vok, który wydaje się być główną obecnością tak wcześnie w serii, bez wątpienia osiągnie ten sam pozytywny efekt, co Nyx. W programie telewizyjnym Vok natychmiast próbował zniszczyć Maximale i Predacony, co nie osiągnęło nic innego, jak tylko pozostawiło mniej miejsca na wzrost ich rywalizacji w dłuższym okresie czasu. To wyjaśnia, dlaczego później odegrali mniej znaczącą rolę w serialu, ponieważ mieli już poważne spotkanie ze swoimi intruzami, którego nie można było pokonać. Kiedy Vok decyduje się obserwować Maximale i Predacony z cienia jak jakiś przerażający prześladowca, stwarza to wiele okazji do dalszych interakcji, które nie będą eskalować zbyt szybko. Transformers: Wojny bestii #2 jest już w sklepach!
Następny: Transformers: Dlaczego Starscream jest nieśmiertelny (wyjaśnienie Mutant Spark)