Dlaczego Król Lew poniósł porażkę, a Księga Dżungli odniosła sukces

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 26 lipca 2019 r

„Król Lew 2019” okazał się krytyczną porażką, a „Księga dżungli” z 2016 r. okazała się sukcesem. Remake'i Disneya mają tego samego reżysera i technologię, więc dlaczego któryś z nich zawiódł?










Disneya Król Lew remake to krytyczna porażka, ale dlaczego tak jest, kiedy Księga dżungli udało się? Chociaż Król Lew Rok 2019 okazał się hitem kasowym, przynosząc ponad 700 milionów dolarów, a liczba ta stale rośnie. Jest to szósty remake filmu Disneya, który otrzymał certyfikat Rotten on Rotten Tomatoes, z wynikiem krytyków wynoszącym zaledwie 52%.



Dla kontrastu, w 2016 r Księga dżungli remake również odniósł sukces kasowy, przynosząc 966,6 miliona dolarów, ale spotkał się także z uznaniem krytyków, z wynikiem 94% w serwisie Rotten Tomatoes. To nie jedyny aktorski remake Disneya, który został pozytywnie przyjęty przez krytyków – Piękna i Bestia był również ogólnie lubiany, oprócz ogromnego zysku kasowego – ale to podobieństwa między Król Lew I Księga dżungli co sprawia, że ​​różnica w wykonaniu i reakcji jest tak zaskakująca.

Powiązane: Dlaczego recenzje „Króla Lwa 2019” są tak zróżnicowane






Obydwa Król Lew I Księga dżungli remake'i wyreżyserował Jon Favreau, a w obu wykorzystano tę samą przełomową technologię CGI, aby stworzyć fotorealistyczne zwierzęta w odpowiednich miejscach. Obaj podejmują się ukochanych klasyków Disneya z dokładnie tym samym podejściem, więc dlaczego wyniki są tak różne?



Księga dżungli jest łatwiejszym filmem do przerobienia niż Król Lew

Oryginalna wersja Księga dżungli jest słusznie uwielbiany jako animowany klasyk i ulubieniec z dzieciństwa większości fanów Disneya, ale jest też łatwiejszy do przerobienia niż Król Lew . Na początek chociaż lata 67-te Księga dżungli jest bardzo dobry, nie dorównuje mu Król Lew , który jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszymi filmami animowanymi, jakie kiedykolwiek powstały. Już sam ten prosty fakt wywarł nieco mniejszą presję na rok 2016 Księga dżungli , a także dał Favreau więcej do zabawy.






Oryginalny Księga dżungli też jest dość stary, bo został wydany w latach 60-tych. Nie żeby to wyglądało zły , per se, ale zdecydowanie silniejszy argument przemawia za jego przerobieniem i zaktualizowaniem o nową technologię. W porównaniu, Król Lew jest stosunkowo młody, ma zaledwie 25 lat, ale co więcej, większość wykorzystanych tutaj ręcznie rysowanych animacji 2D Disneya tak naprawdę się nie zestarzała. Nawet teraz film wygląda i robi wrażenie.



Król Lew Remake miał też problem z tym, że fabuła pierwowzoru jest niewiarygodnie zwięzła i, no cóż, idealna. Robi wszystko, co musi, w ciągu zaledwie 88 minut, co sprawia, że ​​trudniej jest uzasadnić remake, który nie jest zwykłym strzałem w strzał, ponieważ nie ma zbyt wiele do dodania. Księga dżungli Fabuła jest bardzo epizodyczna i obejmuje wilki, Baloo, króla Louiego, Kaa i tak dalej, co ułatwiło Favreau zmianę sytuacji i splatanie historii w bardziej powiązany sposób. To coś, z czym nie mógł zrobić Król Lew .

Powiązane: Disney zmienił Króla Lwa w 2002 roku (ale nikt tego nie zauważył)

Król Lew miał trudności z rozwinięciem historii

Remake Króla Lwa jest o 29 minut dłuższy od oryginału, więc po wyjściu z kina możesz się zastanawiać, dlaczego tak się dzieje. Część z nich to po prostu proste rozwinięcie pewnych sekwencji, ale zawiera też pewne dodatki. Hieny odgrywają większą, bardziej aktywną rolę w postępowaniu, podczas gdy Sarabi, a przede wszystkim Nala, poszerzają swoje role, na przykład widząc, jak Nala opuszcza Pride Rock i szuka pomocy. Część z tego pochodzi Król Lew musical sceniczny i chociaż jest w większości w porządku, tak naprawdę nie wnosi wiele do historii. Jak już wspomniano, jest już niewiarygodnie ciasno, więc jest tu bardzo mało miejsca na rozbudowę, co oznacza, że ​​większość zmian będzie przypominać wypełniacz.

Księga dżungli w remake'u nie było tego problemu i to nie tylko ze względu na epizodyczny charakter oryginału. To z pewnością pomogło, ale ważniejsze jest to, że Favreau miał materiał źródłowy wykraczający poza animację Disneya, z którego mógł czerpać, wracając do oryginalnych dzieł Rudyarda Kiplinga. 2016 rok Księga dżungli czerpie zarówno z animowanego klasyka, jak i tekstu Kiplinga, przy czym ten ostatni zawiera rozszerzoną rolę adopcyjnej matki Mowgliego, Rashki, oraz jego relacji z innymi wilkami jako całością. Shere Khan ma większe blizny w bitwach i odgrywa większą rolę; słonie są bardziej szanowane niż komediowe; jest też znacznie ciemniejszy ton, który bardziej przypomina książkę i oddala ją od oryginału Księga dżungli , pozwalając remake'owi wyróżnić się i być czymś odrębnym.

W obu filmach występowały problemy z piosenkami, ale w przypadku Króla Lwa było ich więcej

Jeden z głównych problemów stojących przed remake'ami obu Księga dżungli I Król Lew jest to, że są one oparte na animowanych musicalach, co stwarza kilka problemów. Po pierwsze, piosenki zawarte w każdym z nich są słusznie uwielbiane i szanowane przez fanów; to utwory, przy których wielu ludzi dorastało i które znają na pamięć, więc trzeba je szanować. Po drugie, fotorealizm utrudnia włączenie muzyki, ponieważ trudniej jest sprawić, by rzekomo prawdziwe zwierzę wyglądało tak, jakby śpiewało.

Księga dżungli Odpowiedzią na to jest wycięcie większości piosenek w całości lub przynajmniej usunięcie ich z powrotem. Nadal mamy kilka wykonań takich klasyków, jak „Bare Necessities”, ale są one oszczędne i następuje jeden z najwspanialszych muzycznych momentów: „I Wanna Be Like You”. To podkreśla trudność pomiędzy zmianą historii, wykorzystaniem nowych technologii i zachowaniem oryginalnych piosenek. W 2016 roku Księga dżungli , Król Louie zmienia się z uciekającego orangutana w imponującego, nieco przerażającego Gigantopitek , co oznacza, że ​​kiedy ten rzekomy złoczyńca, który w założeniu miał być dość straszny, nagle zaczyna śpiewać, jest to niesamowicie irytujące. Księga dżungli uchodzi mu to jednak na sucho, ponieważ nie ma zbyt wielu muzycznych momentów.

Powiązane: Król Lew 2019 wykonuje wszystkie piosenki dobrze (z wyjątkiem „Bądź przygotowany”)

Król Lew Z drugiej strony 2019 bardziej opiera się na muzyce, co znowu nie jest zbyt zaskakujące: ponieważ oryginał Król Lew to lepszy film, podobnie jak jego ścieżka dźwiękowa, zawierająca co najmniej 4–5 piosenek, które zaliczają się do najlepszych w jakimkolwiek filmie Disneya. Nie można zignorować piosenek, nie tylko dlatego, że są świetne, ale także dlatego, że są tak mocno zakorzenione w historii: „The Circle of Life” jest kluczem do tematów filmu; „Hakuna Matata” stanowi podstawę podróży Simby; „Can You Feel The Love Tonight” to kluczowy punkt zwrotny w jego powrocie do Pride Rock.

Jednocześnie jednak Król Lew nie można w pełni zaangażować się w piosenki ze względu na ich fotorealistyczne podejście, co oznacza, że ​​tracą one fantastyczny element oryginału. Niektórym to pasuje – „The Circle of Life” i „Hakuna Matata” są świetne – ale „Can You Feel The Love Tonight” jest pozbawiony emocji, „I Just Can't Wait To Be King” jest bardziej płaski, a „Bądź przygotowany” jest po prostu okropny. Szczególnie ta ostatnia została całkowicie zmieniona, aby pasowała do nowego podejścia do historii, ale w ogóle nie pasuje do siebie ani nie satysfakcjonuje fanów oryginału. To podsumowuje dlaczego Król Lew kończy się niepowodzeniem, podobnie jak „Księga dżungli”, ponieważ znajduje się pomiędzy Pride Rock a trudnym miejscem; chce być wierny oryginałowi, ale też usprawiedliwiać swoje istnienie, robić coś innego, rozwijać się i ostatecznie nie angażuje się do końca w żadną stronę.

Więcej: Największe zmiany w oryginalnej animacji Króla Lwa 2019

Kluczowe daty wydania

  • Król Lew
    Data wydania: 19.07.2019
  • Złodziej 2
    Data wydania: 2019-10-18
  • Mulan
    Data wydania: 2020-09-04