„The Big Scary U” to odcinek, który jest dłuższy niż powinien, wypełniony wypełniaczem, ale wciąż zawiera jedne z najlepszych scen sezonu.
„The Big Scary U” to odcinek, który jest dłuższy niż powinien, wypełniony wypełniaczem, ale wciąż zawiera jedne z najlepszych scen sezonu.
[OSTRZEŻENIE - ta opinia zawiera SPOILERY dla The Walking Dead sezon 8, odcinek 5.]
-
Zeszły tydzień, The Walking Dead oddane jeden z najlepszych odcinków w pewnym momencie z skoncentrowanym na Ezechielu „Some Guy”. Był to epizod, który całkowicie złamał króla, ale w ten sposób ujawnił wiele o nim i jego królestwie. W tym tygodniu odcinek „The Big Scary U” próbuje potraktować Negana i The Saviors w ten sam sposób, doganiając nas o tym, co działo się w The Sanctuary, odkąd Rick i przyjaciele zniszczyli to miejsce. I chociaż narracyjnie ten odcinek nie jest tak ściśle skonstruowany, jak „Some Guy”, ani nie jest tak wyraźny, „The Big Scary U” oferuje intrygujące spojrzenie za zasłony na wewnętrzne funkcjonowanie Sanktuarium.
Ale najpierw odcinki muszą się cofnąć i niepotrzebnie wyjaśnić, co działo się w Sanktuarium na chwilę przed atakiem Ricka. Oferuje również retrospekcję do sceny, w której Ojciec Gabriel modli się, prawdopodobnie przed wyjazdem do Sanktuarium z Rickiem. A gdyby to nie wystarczyła historia, „The Big Scary U” czuje potrzebę pokazania nam również dokładnie, jak i dlaczego Gregory przybył do Sanktuarium. To dużo historii do przeszukania, zanim zaczną się pojawiać otwarte napisy i nic z tego nie jest naprawdę konieczne. Obawę Gabriela przed bezowocną śmiercią można było ustalić za pomocą linii dialogu; było już całkiem oczywiste, dlaczego słaby Gregory przyszedł do Simona po pomoc; i podczas gdy mogliśmy zobaczyć, co się dzieje tuż przed tym, jak Negan otworzył drzwi do konfrontacji z grupą Ricka, było ciekawym pomysłem, czego się dowiedzieliśmy, albo już wiedzieliśmy, albo powiedziano nam ponownie w dalszej części odcinka. „The Big Scary U” to wydłużony odcinek, z dodatkowymi dziesięcioma minutami czasu antenowego i to właśnie serial postanawia zrobić z ich dodatkowym czasem? Dlaczego?
To, że „The Big Scary U” wciąż się kończy, włączając w to kilka świetnych scen, jest symbolem tego, z czym stał się cały problem The Walking Dead - zawstydzenie bogactwa, jeśli chodzi o czas antenowy. Sezon 8 zawierał więcej niż przyzwoity udział dobrego materiału, ale zawierał także jedne z najgorszych. Dający The Walking Dead więcej czasu na wypełnienie prowadzi tylko do tych zbędnych scen, które nie dodają nic znaczącego i tylko szkodzą temu, co w innym przypadku byłoby wspaniałymi odcinkami. I nie chodzi tylko o pierwsze minuty, fabuła C bójki Ricka i Daryla o ich następny ruch mogłaby z łatwością zostać utrzymana w innym odcinku, w którym można by bardziej skupić się na nim. Zamiast tego staje się pojedynczym kawałkiem, który, choć zabawny, tak naprawdę nie oznacza, że ich konflikt przerodzi się w wojnę domową Ricka i Daryla, której niektórzy się spodziewali. Więc dlaczego jest tutaj?
Jednak w jakiś sposób „The Big Scary U” - co jest bardzo dziwnym wyborem tytułu, ponieważ Gregory odnosi się do nieznanego - jest w stanie stworzyć jedne z najlepszych momentów sezonu 8; konkretnie sceny Gabriela i Negana zamknięte w tym zwiastunie. The Walking Dead zmusiło nas do czekania dłużej, niż było to konieczne, zanim odpowiedzieliśmy na to, co stało się po klifie premiery sezonu, ale przynajmniej to, co się dzieje, to intrygujący dialog między dwiema postaciami, który daje zaskakująco introspektywne badanie charakteru Negana. Przez większość czasu dumna, macho postawa Negana jest maksymalnie podkręcona, pokazując jego całkowitą kontrolę nad Zbawicielami. Ale będąc uwięzionym z Gabrielem, spokojnie wyraża swój światopogląd i brzmi prawie rozsądnie w swoim wyjaśnieniu. Pokazuje również rzeczywiste wyrzuty sumienia, wspominając swoją zmarłą żonę i nie może naprawdę bronić własnego haremu, uznając swoją hipokryzję. To, co to robi, to pomalowanie Negana w odcieniach szarości, pokazując, że nie jest szaleńcem i być może drażniąc racjonalne zakończenie tego konfliktu.
Gabriel również jest najbardziej interesujący w tych scenach, pokazując poczucie przekonania, które minęło od dawna. Zaczynając od tak niskiego i tchórzliwego miejsca, Gabriel rozwinął się w bezinteresowną i odważną postać, której w tych scenach naprawdę udaje się dostać pod skórę Negana. To interakcja z Neganem, która nie przypomina niczego, co widzieliśmy z jakąkolwiek inną postacią (z wyjątkiem może Carla) i jest pouczająca dla obu stron. Dodatkowo Seth Gilliam i Jeffrey Dean Morgan po prostu odgrywają swoje tyłki, dostarczając tak głęboko odczuwalne występy, że prawie można wybaczyć, że następująca po nich scena ich ucieczki z przyczepy jest całkowicie absurdalna.
Praca w parze z wyznaniem Negana wobec Gabriela jest załamaniem porządku w Sanktuarium. Podczas nieobecności szefa jego porucznicy kłócą się o to, co robić dalej, ostatecznie dochodząc do wniosku, że jeden z nich musi być kretem, przekazując Rickowi cenne informacje o swoich operacjach. Oczywiście wiemy, że to Dwight, ale wszyscy podejrzewają Eugene'a z innych oczywistych i ważnych powodów. Ale potem Dwight zachowuje się zbyt oczywiste, broniąc Eugene'a i wyjaśniając, że jest w sprzeczności z procesem podejmowania decyzji przez Negana i jego podwładnych, co prowadzi Eugene'a do podejrzeń. Te podejrzenia są później weryfikowane dzięki niechlujstwu Dwighta, jeśli chodzi o tę zbyt charakterystyczną czerwoną farbę. I oczywiście nie jest to najbardziej skomplikowana fabuła, ale skutecznie podnosi stawkę dla Dwighta i daje Eugene'owi okazję do zdradzenia Zbawicieli i powrotu do Ricka. To koniec dla Eugene'a, który został wzmocniony tylko przybyciem Gabriela i jego rozwijającą się chorobą (kto wiedział, że tarcie wnętrzności zombie na sobie było złe? Aż do teraz nie my), dając mu jeszcze większą motywację do zrobienia właściwej rzeczy.
„The Big Scary U” to odcinek, który jest dłuższy niż powinien, zawiera nieistotne sceny, które wydają się być tylko po to, aby wypełnić środowisko wykonawcze, ale w jakiś sposób zawiera także jedne z najlepszych scen w sezonie 8. Negan i Gabriel sceny, tak, ale nawet spędzenie trochę więcej czasu z postaciami, które jako główni złoczyńcy sezonu powinny być lepiej zdefiniowane i tak dopracowane, jak ich enigmatyczny przywódca. Niestety, w przyszłym tygodniu wraca do Jadis i jej śmieciarzy, więc doceniajcie fakt, że mieliśmy dwa całkiem niezłe odcinki The Walking Dead ponieważ prawdopodobnie nie będziemy mieli tyle szczęścia w przyszłym tygodniu. (Chociaż ten helikopter jest super interesujący, ale wtedy prawdopodobnie pozostanie bez odniesień przez długi i frustrujący czas).
WIĘCEJ: Walking Dead Getting Extra Long Midseason Finale
The Walking Dead sezon 8 będzie kontynuowany w następną niedzielę z „The King, The Widow i Rick” o 21:00 / 10c w AMC.