Disneya Fantazja był wspaniałym wyczynem muzyki i animacji, który wyprzedzał swoje czasy. Film był chwalony i obsypywany pochwałami jako triumfujące arcydzieło od lat, ale bądźmy szczerzy. Nie wszystkie sekwencje są sobie równe.
POWIĄZANE: 10 najlepszych teorii fanów Disney Shared Universe, ranking
Tak, animacja jest nadal piękna. Tak, to jedne z najwspanialszych utworów muzycznych, jakie kiedykolwiek znał świat, ale niektóre sekwencje są po prostu lepsze od innych. Może to być lepszy wybór muzyki, lepszy kierunek artystyczny lub lepsza narracja wprowadzona do muzyki, ale różne sekwencje filmu są po prostu różne: różne. Chociaż tworzenie sekwencji wymagało poświęcenia i umiejętności, nawet sam Walt Disney z pewnością miał taką, którą lubił. Oto siedem sekwencji z Fantazja, w rankingu.
Toccata En Fuge
„Toccata En Fuge” Jana Sebastiana Bacha to chyba najdziwniejszy fragment filmu. Animacja dla segmentu otwierającego jest prawdopodobnie jednym z najbardziej abstrakcyjnych elementów, jakie kiedykolwiek wymyślił Disney, ale to nie znaczy, że nie zasługuje na pochwałę.
Plamy koloru, tańczące światło, latające kształty, kłębiące się chmury i promienie tworzą coś w rodzaju eksperymentalnego pokazu animacji. To tak, jakbyśmy faktycznie zaglądali do umysłu artysty lub animatora, gdy tworzą to, co widzą, słysząc ten utwór muzyczny. Nie najgorszy sposób na otwarcie kawałka filmu Fantazja, ale mniej zainteresowani widzowie mogą zasnąć.
Święto wiosny
Jeśli choć trochę znasz tę sekwencję, znasz ją dzięki jednemu czynnikowi: dinozaurom. Jak stwierdził prowadzący, Deems Taylor, „Święto wiosny” Igora Strawińskiego kojarzy się z serią tańców plemiennych. Disney zdecydował się jednak opowiedzieć historię życia na ziemi, zaczynając od bakterii i mikroorganizmów, zanim przekształciła się w wielkie bestie, które chodziły po Ziemi miliony lat temu.
POWIĄZANE: 10 filmów animowanych Disneya, które nie zestarzały się dobrze
Ta sekwencja może być dla niektórych ulubioną. Kto nie lubi od czasu do czasu dobrego spaceru z dinozaurami? Mimo to nie możemy powiedzieć, że świeci tak jasno, jak niektóre pozostałe sekwencje z naszej listy. Gdybyśmy pokazali ci kadr z tej sekwencji, czy mógłbyś zidentyfikować związany z nim utwór muzyczny, a nawet tytuł filmu, z którego pochodzi? Przynajmniej mamy kilka imponujących walk dinozaurów.
Symfonia pasterska
Wraz z „Symfonią pasterską” Beethovena zaczynamy dostrzegać bardziej określoną narrację w sekwencjach filmu. Zamiast typowych scen przyrodniczych często kojarzonych z pastoralnymi utworami muzycznymi, Disney uderza nas klasyczną mitologią, wraz z centaurami, cherubinami i bogami grecko-rzymskiego panteonu. Oprócz niesławnej klęski Sunflower, w tej sekwencji jest wiele do kochania. Kto nie kocha absolutnie uroczych odurzonych wybryków Bachusa i Jacchusa?
Choć być może nie są to najbardziej pamiętne sceny z listy sekwencji, „Pastoral Symphony” zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Obrazy Zeusa rzucającego piorunami, rodziny pegazów i centaurów z pewnością przychodzą na myśl, ilekroć o tym pomyślimy. Nie tak kultowy jak niektóre inne z tej listy, ale zdecydowanie jakiś środek.
Suita Dziadek do orzechów
Płatki śniegu, rosyjskie osty, złote rybki, kwiatowe wróżki i tańczące grzyby pomagają cementować Fantazja przyjąć „Dziadka do orzechów” Czajkowskiego jako jedną z najbardziej pamiętnych i rozpoznawalnych funkcji filmu. Chociaż w tej wersji muzyki ze słynnego baletu nie pojawia się żaden dziadek do orzechów, Disney ponownie wyobraża sobie muzykę z tradycji bożonarodzeniowej i wykorzystuje ją do opowiedzenia historii pór roku.
POWIĄZANE: 10 sztuk grafiki koncepcyjnej Disneya, które są po prostu magiczne
Widzimy sceny z wróżkami malującymi świat pięknymi kwiatami, płatkami kwiatów spadającymi z wodospadów, grzybami przypominającymi chińską rodzinę królewską, złotą rybką wykonującą podwodny taniec wachlarzy swoimi ogonami i krasnoludkami mrozu, które swymi wdzięcznymi krokami zamrażają jezioro. Ta sekwencja jest naprawdę jedną z bardziej pomysłowych kreacji inspirowanych dziełami Czajkowskiego i zdecydowanie sceną, która pozostaje w pamięci widzów po zakończeniu spektaklu.
Taniec godzin
„Taniec godzin” Ponchiellego to prawdziwa kawalkada absurdu, którą mogły stworzyć tylko te utalentowane umysły z Disneya. Z trupą dmuchających bańki słoni, długonogich strusi, hipopotamów w tutu i odzianych w peleryny aligatorów na środku sceny, scena jest skarbnicą komiksowego złota. „Taniec godzin” to niedoceniana sekwencja nie tylko w tym filmie, ale być może w kanonie Disneya.
Wszyscy pamiętają niedopasowany romans Hiacynta Hippo i Ben Ali Gator, ale strusie i słonie mają tendencję do odrzucania ich na bok. Dzieje się wiele dobrych rzeczy, a także zabawny utwór muzyczny, który stanowi ramę dla całej sekwencji. Skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że nie podejrzewamy, że gang Looney Tunes wziął stronę lub dwie z tego segmentu.
Noc na Łysej Górze/Ave Maria
Uważa, że Taylor ujął to najlepiej: te dwa utwory muzyczne są tak skrajnie różne pod względem budowy i nastroju, że doskonale się uzupełniają. To walka między profanum a sacrum, ta dychotomia tematu, muzyki, obrazów i stylów animacji przyciągnęła nas do tej sekwencji.
POWIĄZANE: Filmy Disneya, które znacznie wyprzedziły swoje czasy
„Ave Maria” jest nieco podobna do „Toccata En Fuge” pod tym względem, że ma w sobie dziwny, mistyczny charakter. Widok mnichów niosących światła do lasu przypominającego kaplicę jest piękny, ale wciąż surrealistyczny. Częścią, którą wszyscy pamiętają, zawsze będzie Chernabog i jego legiony ciemności wypluwające z głębin piekła, a wszystko to pod nazwą Disneya. „Łysa góra” pozwoliła animatorom poszaleć, wymyślając najdziwniejsze rzeczy, jakie mogliby przelać na papier, ale i tak blednie w porównaniu z naszą sceną numer jeden.
Uczennica Maga
Przyznaj, nie było mowy, żebyśmy nie mogli umieścić tego jako naszego miejsca numer jeden. „Uczeń czarnoksiężnika” Dukasa zyskał dużą sławę dzięki funkcji Myszki Miki. Dziś nie można usłyszeć początkowych nut utworu bez natychmiastowego przejścia do obrazu Mickeya, kapelusza czarodzieja i czującej miotły. Nie wspominając o tym, że jest to prawdopodobnie najsłynniejszy moment Myszki Miki w historii jego kariery.
Od chwili, gdy Mickey zakłada magiczny kapelusz, aż po gratulacje Maestro Stokowskiemu ukończenia dzieła, jesteśmy traktowani jak czysta magia Disneya. Ta sekwencja była parodiowana, przywoływana i odtwarzana dziesiątki razy, nawet przez samego Disneya. Nie możesz myśleć o tym filmie bez Myszki Miki i tej kultowej sekwencji.
NASTĘPNY: Disney's Fantasia: 10 faktów, których fani nie wiedzieli o muzycznym arcydziele