5 rzeczy, w których Dracula z Netflixa zrobił dobrze (i 5, które mógł zrobić lepiej)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 13 stycznia 2020 r

Dracula Netflixa to definicja mieszanego worka. Oto 5 rzeczy, które serial BBC o wampirach zrobił dobrze, a także 5 rzeczy, które mogły być lepsze.










Podobnie jak Sherlock Holmes, Robin Hood i Batman, Dracula jest kultową postacią fikcyjną, która wydaje się mieć nową adaptację co dwa lata. Nakręcił ponad 200 filmów o swoich podbojach, w których grali jedni z najlepszych aktorów w branży. Netflix współpracował z BBC nad własnym serialem, którego współautorem jest znany głównie Steven Moffat Doktor Kto .



POWIĄZANE: 10 najlepszych telewizyjnych wersji Draculi, ranking

W trzech odcinkach serial przedstawia historię opisaną w arcydziele horroru Brama Stokera Dracula napisany w 1897 roku, od przybycia Jonathana Harkera do Zamku Draculi do ostatecznej pielgrzymki słynnego wampira do Londynu. Jego mocne strony opierają się na prowokacyjnych obrazach, mocnej grze aktorskiej i nowoczesnych technikach horroru, natomiast jego wady uwydatniają się najbardziej, gdy próbuje nadać ponadczasowej opowieści zbyt wyjątkowy charakter. Oto 5 rzeczy, które serial zrobił dobrze i 5, które można było zrobić lepiej.






PRAWDA: Hrabia DRACULA

Claes Bang, mierzący 180 cm wzrostu, ma imponującą posturę, dzięki której hrabia Dracula może wyglądać zastraszająco na ekranie. Ale to sposób, w jaki krąży po ekranie i liże swoje kotlety, daje znać, że jest to rola, w którą włożył zęby. Oddaje wrodzony kontynentalny urok Draculi, a także jego dzikość.



Dracula jest najniebezpieczniejszy, gdy jest przedstawiany jako połączenie uwodziciela i dzikiego, a Bang nigdy nie pozwala nam zapomnieć, że jego Dracula jest drapieżnikiem najwyższej klasy. Seria Netflix starannie uwzględnia przemianę Draculi ze starego, zrujnowanego wampira w młodego i potężnego, co jest wydarzeniem pomijanym przez większość adaptacji.






MOŻNA ZROBIĆ LEPIEJ: TON

W równym stopniu straszny i komediowy, Dracula czasami nie wie, jakiego rodzaju serial chciałby mieć. Hrabia Dracula przechadza się po ekranie i rzuca jednostronnymi tekstami, które nie powinny pójść na marne Co robimy w cieniu, serial aktywnie ośmieszający stereotypy o wampirach, a jednocześnie domagający się poważnego traktowania.



Niektóre sceny wywołają u widzów śmiech, chociaż nie zawsze jest jasne, czy jest to zamierzone. Z pewnością znajdą się gagi dla fanów czarnego humoru, takich jak Martwe zło, ale czasami podważają niebezpieczeństwo, nad którym serial spędza tak dużo czasu.

racja: HORROR

Jak z pewnością wiedzą miłośnicy wampirów, stworzenia nocy bardzo dobrze nadają się do horroru, chociaż nie zawsze można to przekazać, oglądając stare filmy Hammer Studios. Zawierają strach i poczucie zagrożenia, ale dzisiejsza wytrawna publiczność horrorów nie uważa ich za takie straszne.

POWIĄZANY: 10 rzeczy, które robi Dracula z Netflixa, a które pomija większość adaptacji

W tym przypadku zastrzyk nowoczesnych technik horroru naprawdę się opłaca Dracula. Istnieją typowe skuteczne zastosowania słabo oświetlonych korytarzy i niesamowitej muzyki, ale łączy się je z przerażającymi efektami skoku i naprawdę makabrycznymi obrazami, które zmieniają to, co mogło być dusznym dziełem z epoki, w coś naprawdę przerażającego.

MOŻNA ZROBIĆ LEPIEJ: TEMPO

Pierwszy odcinek serialu toczy się powoli, wystarczająco szybko, aby zapewnić widzom rozrywkę, ale jednocześnie wystarczająco wolno, aby pozwolić im delektować się szczegółami scenografii, zdjęć i historii, z których wszystkie zostały zebrane z wielką starannością, aby podkreślić ich źródło materiał.

Drugi odcinek, którego akcja rozgrywa się niemal w całości na statku Demeter, tu pojawia się problem tempa. Cała żarłoczność i energia z poprzedniego odcinka urywają się, gdy powinny nabrać tempa, gdy Dracula wybiera pasażerów jeden po drugim. Trzeci i ostatni odcinek nawet nie próbuje oferować rzetelnej narracji i nie udaje mu się uchwycić magii pierwszego.

racja: casting

Nikt nie może zarzucić serialowi obsady, która jest doskonała pod niemal każdym względem. Claes Bang przekonująco odgrywa rolę hrabiego Draculi, który zdaje się rozkoszować każdą szansą na przeżucie scenerii. Dolly Wells jest jego idealną folią w roli Siostry Agathy, niezwykle inteligentnej i kompetentnej zakonnicy, która wykorzystuje naukę i wiarę, aby na niego polować.

John Heffernan w roli Jonathana Harkera ma o wiele więcej do pracy niż ta postać, którą zwykle miał w poprzednich adaptacjach ekranowych, a reszta zespołu (w którym występuje wiele młodych gwiazd) robi, co może, wykonując nierówne role.

MOŻNA ZROBIĆ LEPIEJ: KOŃCOWY ODCINEK

Pod koniec drugiego odcinka staje się jasne, że Draculi nie ma już w Kansas. Jest w Anglii, 123 lata po Demeter zatonął. Budzi się ze snu w trumnie na dnie morza i znajduje się w świecie telefonów komórkowych, Door Dash i mediów społecznościowych. Wybieranie ofiar nigdy nie było łatwiejsze!

Jonathan Harker nigdy nie dotarł do Anglii, jak to miało miejsce w powieści, ale Fundacja Jonathana Harkera istnieje i jest pełna badaczy, którzy czekali na moment ponownego pojawienia się Draculi. Wampir spotyka krewną siostry Agaty (która tak się składa, że ​​wygląda Dokładnie jak ona), który najwyraźniej wie, jak go zabić na dobre. Jest nierówny, wrzuca się w nim czerwone śledzie w nieodpowiednich momentach i dobrze byłoby, gdyby po prostu podążał za materiałem źródłowym, zamiast wprowadzać duże „zwroty akcji”.

DOBRZE: SCENOGRAFIA/ZDJĘCIA

Nie można temu zaprzeczyć Dracula wygląda pięknie. Każdy bujny kadr serialu robi wrażenie, jest to rodzaj zanikającego bogactwa, jakiego można się spodziewać po historii skupiającej się na zmysłowym obżarstwo. Zamek hrabiego Drakuli jest odpowiednio przepastny i pełen wskazówek na temat jego pochodzenia.

POWIĄZANE: 10 świetnych horrorów, które warto obejrzeć, jeśli lubisz Krzyk

Obrazy są mocne i wyraziste, przedstawiają jasne fontanny krwi, roje much i ikonografię religijną. Tworzą chwile, które prowokują bez słów i stają się ucztą dla oczu. Oświetlenie jest również kluczowym elementem i nie traci swojej mocy nawet w różnych okresach czasu.

MOŻNA ZROBIĆ LEPIEJ: MINA MURRAY

W powieści i innych adaptacjach Mina Murray zawsze odgrywała ważną rolę w historii hrabiego Draculi. Jako narzeczona Jonathana Harkera jest zarówno główną postacią, jak i obiektem zapału. W wersji tej historii Francisa Forda Coppoli Dracula ściga ją, ponieważ przypomina jego byłą żonę, gdy był śmiertelnikiem.

Mina pojawia się tylko w pierwszym odcinku i zostaje odrzucona przez Draculę jako postać bez znaczenia. Jej dziedzictwo trwa nadal, gdy widzowie dowiadują się, że założyła Fundację Jonathana Harkera, aby śledzić ruchy Draculi na przestrzeni wieków i odkryć sposób na jego zniszczenie.

DOBRZE: KREW TO ŻYCIE/KARMIENIE WAMPIRÓW

Sercem każdej historii o wampirach jest krew. To ich główne pożywienie, ale w przypadku hrabiego Drakuli opowiada także niesamowitą historię. Jest koneserem, który żywi się „smakiem” poszczególnych ludzi iw ten sposób nabywa ich wspomnienia, a nawet okazjonalne maniery fizyczne.

Jest oczywiste, że hrabia Dracula żyłby tak niezwykle długo, nie dając się przechytrzyć i zabić, ponieważ zwraca uwagę na krew swoich ofiar. Uczy się od swojej ofiary i dostosowuje się, ponieważ „krew to życie” i delektuje się każdą kroplą.

MOŻNA ZROBIĆ LEPIEJ: LUCY WESTENRA

W tej adaptacji Lucy Westenra nie jest najlepszą przyjaciółką Miny (nie znałaby jej). Jest zaręczona z Quinceyem Morrisem, a nie z Lordem Arthurem Holmwoodem, i chociaż Jack Seward ją kocha i pomaga w zabiciu jej, gdy zostanie Panią Bloofer, to jej związek z Draculą jest największym objazdem dla tej postaci.

Jest związana z jego największą słabością – jej apatia roku 2020 oznacza, że ​​nie boi się śmierci, co, jak się okazuje, jest jego sekretnym wstydem. Co byłoby wiarygodne, z wyjątkiem tego samego odcinka, w którym naprawdę bardzo boi się, że zostanie spalona żywcem, a wydaje się, że właśnie tego chce Dracula. Jej irytująca osobowość jest taka, że ​​większość widzów będzie chciała jej śmierci.

DALEJ: 10 potworów z klasycznych filmów, których nie widziałeś od zawsze (które potrzebują powrotu)