W roli głównej Harvey Keitel Lansky'ego , oparty na życiu i czasach Meyera Lansky'ego. Dla tych, którzy nie znają historii gangsterów XX wieku, Meyer Lansky był znaną postacią w przestępczym półświatku, a także prawowitym biznesmenem, który nigdy nie został złapany za żadne poważne przestępstwa, mimo że FBI spędziło niekończące się dziesięciolecia, oddychając mu po karku, bezskutecznie próbował go aresztować za coś więcej niż nieszkodliwe oskarżenia o „nielegalny hazard”.
W filmie występuje Keitel jako Lansky pod koniec swojego życia, opowiadający swoją historię autorowi, granemu przez Sama Worthingtona. Historia jest przerywana obszernymi retrospekcjami z młodszych lat Lansky'ego, podczas których jest grany przez Wielu Świętych z Newark aktor John Magaro. Film przedstawia Lansky'ego jako mądrego mędrca, obciążonego żalem za całe życie złych decyzji i próbującego ocalić swoją śmiertelną duszę, zanim będzie za późno.
Powiązane: Wywiad z Joshem Trankiem: Capone
Podczas promowania wydania Lansky'ego , scenarzysta/reżyser Eytan Rockaway rozmawiał z TVMaplehorst o swojej pracy nad filmem. Opowiada o tym, jak film jest częściowo oparty na jego własnym ojcu, który był wzorem dla postaci Sama Worthingtona, i jak ważne było, aby film był zakorzeniony w faktach historycznych (jednocześnie zachowując tu i ówdzie pewną licencję artystyczną). Wyjaśnia skomplikowane relacje Lansky'ego z narodem izraelskim i rozmawia o obsadzeniu takich aktorów jak Worthington i Harvey Keitel w głównych rolach.
Lansky'ego jest już dostępny w kinach i VOD.
Dlaczego więc Meyer Lansky, ponad wszystkimi niesławnymi gangsterami na przestrzeni dziesięcioleci?
Myślę, że jest jednym z najbardziej przekonujących. Oczywiście nie bez powodu jest jednym z najbardziej znanych gangsterów. Ale założył narodowy syndykat przestępczy, który był kiedyś jedną z największych organizacji przestępczych na świecie. To, co było w nim wyjątkowe, to to, że był przestępcą, ale był też bardzo dobrym matematykiem i świetnym biznesmenem, i zamienił przestępczość w biznes, zarządzał nim i zorganizował go jak biznes. Myślę, że dlatego było to dla mnie bardzo przekonujące. A mój ojciec przeprowadził z nim wywiad, zanim umarł. Ta postać, David Stone, jest luźno wzorowana na moim ojcu i wykorzystałem jego badania i transkrypcje wywiadu.
Miałeś dodatkowy poziom wglądu, którego inni filmowcy mogli nie mieć.
Tak, dokładnie.
To coś w rodzaju „Napisanego i wyreżyserowanego przez”. To duża odpowiedzialność i zawsze jest to duża sprawa w mojej książce. Czy zawsze byłeś go świadomy, poza tym, oczywiście, jakie były niektóre badania, które przeprowadziłeś?
Dorastałem na opowieściach o gangsterach. Mój ojciec jest amerykańskim profesorem historii, ale specjalizuje się również w amerykańskiej przestępczości zorganizowanej. Więc dorastasz jako dziecko z tymi opowieściami o gangsterach, a oni brzmią jak mityczne postacie z mitologii greckiej, które prowadzą te szalone przygody, niebezpieczne życie i mają własne zasady postępowania w podziemnym świecie, na obrzeżach cywilizowanego społeczeństwa. Zawsze interesował mnie ten temat. Ale podczas badań, które musiałem wykonać, starałem się zachować jak największy obiektywizm. Korzystałem z informacji i badań mojego ojca, ale zrobiłem też własne i próbowałem łączyć kropki i łączyć linie, ponieważ pod koniec dnia istnieje tak wiele różnych sposobów postrzegania tego, co się wydarzyło, kiedy to się stało, kto tam był , kogo tam nie było, czy on to zrobił? W niektórych scenach pozwoliłem sobie na swobodę twórczą, ale niewiele. Większość tego, co zobaczysz, jest historycznie dokładna. Pozwoliłem sobie jednak na pewną swobodę twórczą, aby podkreślić pewne elementy jego życia. Dobrym przykładem jest scena leśna z mężem i żoną.
To świetna sekwencja. Dokonał w swoim życiu niesamowitych rzeczy, ale skrzywdził też wielu ludzi, jak to ma w zwyczaju każdy gangster. Może ja osobiście próbuję zmusić rzeczy do czarno-białego, kiedy nie jest to takie proste, chyba że mówisz o „entuzjastach pornografii dziecięcej” lub czymś takim, wtedy bardzo łatwo jest umieścić to w czerni i bieli… Może to niesprawiedliwe pytanie, ale Lansky, dobry człowieku?
Zawsze mówią, że terrorysta dla jednego jest bohaterem dla innego. To znaczy, zrobił wiele złego. Dokonał wielu złych wyborów. Na pewno go nie gloryfikuję. Ale jednocześnie zrobił też dużo dobrego. Interesujące w nim, w przeciwieństwie do innych gangsterów, było to, że wielu z nich miało wyraźne rozróżnienie między dobrem a złem. Zawsze kładł tę cienką szarą linię między nimi. Niezależnie od tego, czy go lubisz, czy nienawidzisz, myślę, że każda publiczność powinna wyjść i sama zdecydować. Ale myślę, że można się wiele nauczyć o moralności, o tym, co jest ważne w życiu… I na koniec, sedno filmu dotyczy starca, który godzi się ze swoim życiem. Nawet tak mówi. „Nie mogę zmienić swojej przeszłości, ale chcę zmienić jej postrzeganie”. Oczywiście nie był dumny z wielu rzeczy, które zrobił.
To prowadzi do… Nawet ja nie jestem na tyle głupi, by nadepnąć na minę, która „mówi o Izraelu”.
Tak.
Ale film robi świetną robotę, pokazując, jak idealizm przeradza się w cynizm, jak pomaga temu rozwijającemu się, nowemu narodowi, a potem, w tylu słowach i niczego nie psując, odkrywa, że na końcu świata nie ma garnka złota. ten tunel dla niego
Tak. I myślę, że to okazja dla każdego kraju. Kiedy wybierasz określoną ścieżkę w życiu, ponosisz konsekwencje. Jeśli wybierzesz ścieżkę bycia przestępcą i robienia pewnych rzeczy, zamkniesz drzwi. I popełnił wiele błędów w swoim życiu. I myślę, że kiedy dorósł, musiał sobie z nimi radzić. Wiele rzeczy, których się spodziewał i wiele z tego, jak go postrzegano, jego spuścizna nie była spuścizną, której chciał. Może dla pewnego typu ludzi i w podręcznikach historii, ale zdecydowanie myślę, że było wiele rzeczy, których się wstydził. I to był zdecydowanie jeden z trudnych momentów w jego życiu, sprawdzian rzeczywistości, który dostał. Ale kiedy takie życie wybierasz, są konsekwencje. Starałam się nie słodzić. To jest zgodne z prawdą historyczną. Tak się dzieje. Rząd USA, zawsze był z nimi w konflikcie przez całe swoje życie. Próbowali go złapać, nie mogli. Ale jednocześnie był patriotą i pomagał w wysiłkach II wojny światowej. To była linia, którą nakreślił, ten paradoks.
Po prostu myślę o zastosowaniu tego w swoim życiu. Moja mama uciekła z kraju, a powodem jej ucieczki była amerykańska interwencja w regionie. I gdzie poszła? Nowy Jork!
Jeśli chodzi o mnie, jestem Amerykaninem i kocham Amerykę, jestem głównie Izraelczykiem, ale chodzi o doświadczenia imigrantów w Ameryce. Wszyscy jesteśmy dziećmi imigrantów. Był imigrantem z Rosji, gdzie ścigano go za to, że był Żydem. I to nie ma znaczenia, skądkolwiek pochodzisz, wszyscy jesteśmy dziećmi imigrantów. I miał ciężkie życie jako imigrant, dorastając w ubóstwie i przemocy. To było życie, które wybrał, a niektórzy ludzie wybierają inaczej. Mój dziadek przyjechał do Ameryki, też miał takie samo życie, ale był etycznym, moralnym człowiekiem. Więc wiesz, każdy dokonuje własnego wyboru. Ale to jest opowieść o imigrantach i amerykańskiej historii.
Czy zawsze miał to być Harvey?
Tak. Dla mnie to było zawsze. Nie było pytania. I oczywiście dlatego, że jest niesamowitym aktorem, ale także Harvey jest nowojorczykiem. I były żołnierz piechoty morskiej, twardziel. Więc jest tam wiele podobieństw. A także jeden z najwybitniejszych aktorów naszego pokolenia. To był dla mnie oczywisty wybór.
I stuprocentowy Żyd aszkenazyjski, prawda?
Tak, myślę, że w 100%, tak!
To rodzaj roli, w której nie chcesz, aby ktoś, kto nie jest Żydem, grał tę rolę, prawda?
Tak. Myślę, że rozumiał kulturę, rozumiał, skąd pochodzi. Szczególnie będąc Żydem, dorastając jako Żyd w Ameryce, myślę, że on to rozumiał.
Większość jego scen jest z Samem. Czy czytaliście chemię z nimi dwoma razem? Jak wyglądał proces ich łączenia?
Kiedy masz aktorów takich jak Sam Worthington i Harvey Keitel, nie dostajesz… Jeśli ich masz, mówisz „tak”. To tacy wspaniali aktorzy. Ale była między nimi niesamowita chemia. Myślę, że Sam dał mu przestrzeń ... Kiedy masz kogoś takiego jak Harvey Keitel, po prostu weź to i pozwól mu robić swoje, ponieważ tak robią świetni aktorzy. Reżyser jest tak dobry, jak aktorzy, których obsadzisz pod koniec dnia. Moim zadaniem jest upewnienie się, że daję im przestrzeń do robienia tego, co muszą zrobić. Pod koniec dnia chwytam ich na wieczność. Więc moja umowa z nimi jest taka, że sprawię, że będą dobrze wyglądać.
Ostatnie pytanie, bardzo szybko… Kiedy spędzasz czas z Samem na planie, czy kiedykolwiek myślisz: „Hej, stary, czy możesz mi powiedzieć coś o Avatarze?” A on na to: „Nie”, a ty na to: „Ach, próbowałem”.
Mam ochotę zrobić tę scenę z Avatara! Nie. Kiedy jesteś na planie, jesteś bardzo skupiony, ponieważ wkraczasz w ten świat, w którym jesteś otoczony scenografią, kostiumami i innymi rzeczami, i jesteś całkowicie pochłonięty. Ale zapytałem go o doświadczenia z pracy przy filmach wysokobudżetowych iz innymi reżyserami. I podzielił się tym ze mną z radością. Praca z Samem była wspaniałym doświadczeniem.
Lansky to naprawdę dobry film, ma bijące serce w środku tej gangsterskiej skorupy. Udało ci się, nie musisz mi mówić. Cokolwiek zrobisz dalej, mam nadzieję, że złapię cię za to!
Dziękuję, doceń to!
Następny: Wywiad z Tobinem Bellem: Wpuść nas
Lansky'ego jest już dostępny w kinach i VOD.