Drag Me to Hell to jeden z bardziej popularnych filmów Sama Raimiego, zarówno wśród widzów, jak i krytyków, ale miał powody, by nie wracać po sequel.
Sam Raimi udowodnił, że jest mistrzem horroru, ale dzięki swojemu najnowszemu przedsięwzięciu w tym gatunku, 2009 Drag Me to Hell uważany za jeden z jego najlepszych filmów, wielu zastanawiało się, dlaczego sequel nigdy się nie wydarzył.
Drag Me to Hell sięga korzeni Sama Raimiego i nie jest zaskakujące, gdy się tego dowiadujemy Drag Me to Hell został pierwotnie wymyślony ponad dziesięć lat, zanim faktycznie wszedł do produkcji. Historia horroru przedstawia Christine (Alison Lohman), urzędniczkę zajmującą się pożyczkami, która postanawia nie udzielić pożyczki niewłaściwej osobie i zostaje rzucona na nią straszną klątwą. Christine ma trzy dni na naprawienie tej sytuacji, inaczej zostanie wysłana do piekła. Raimi tworzy mistrzowski horror z fabułą tykającego zegara.
Kontynuuj przewijanie, aby kontynuować czytanie Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.
Raimi jest odpowiedzialny za wiele ważnych filmów, zarówno z gatunku horroru, jak i poza nim. Jednak coś interesującego w tym reżyserze polega na tym, że wcale nie jest przeciwny zajmowaniu się kontynuacjami swoich filmów. Martwe zło stał się własną franczyzą, wyreżyserował całą trylogię Człowiek Pająk filmy, a nawet jego filmy, na przykład Darkman , otrzymał kilka sequeli, nawet jeśli nie był za nie odpowiedzialny. Ponieważ Raimi jest tak otwarty na możliwości kontynuacji swoich filmów, niektórzy fani byli zdumieni, dlaczego kontynuacja Drag Me to Hell się nie wydarzyło, zwłaszcza gdy krytycy pokochali film, a fani domagali się kontynuacji. Czasami reżyserzy milczą na temat takich przyszłych możliwości, ale Raimi faktycznie otworzył się na przyszłość Drag Me to Hell.
Widoki Raimi'ego przeciągają mnie na koniec piekła jako ostateczny wniosek
Z pewnością brzmi to tak, jakby była publiczność na Drag Me to Hell 2, ale główną przeszkodą dla kontynuacji wydaje się być sam Sam Raimi. Jedna z rzeczy, które Raimi najbardziej lubił w powrocie do mniejszego filmu budżetowego Drag Me to Hell polega na tym, że miał pełną kontrolę twórczą (w przeciwieństwie do Człowiek Pająk filmy), co oznaczało, że mógł zakończyć film na jego skrajnie przygnębiającym zakończeniu. Potępienie Christine w piekle uderza mocno, ale to dlatego, że ten wniosek jest tak ostateczny, że Raimi uważa, że kolejny rozdział nie jest potrzebny. Minęło ponad dziesięć lat od premiery filmu, a Raimi wciąż nie słyszał propozycji opowieści, która byłaby wystarczająco dobra na kontynuację, która nie obniży ceny zakończenia oryginalnego filmu. Dopóki to się nie stanie, Raimi nie ustąpi.
To oczywiście nie oznacza, że jest to kontynuacja Drag Me to Hell nigdy się nie wydarzy, ale Raimi wydaje się być dość zdecydowany w tej sprawie. To powiedziawszy, Christine może spotkać przerażający koniec w filmie, ale jej partner, Clay (Justin Long), wciąż jest w pobliżu. Może Justin Long może przekonać Raimiego, dlaczego sequel, który kręci się wokół jego postaci, próbując przywrócić swoją dziewczynę, jest bardziej niż satysfakcjonującym kątem na sequel. Lub dlaczego nawet nie przejść do Martwe zło trasy i w zasadzie skręć sequel do Drag Me To Hell w bardziej komediowy remake oryginału? Miejmy nadzieję, że rzucenie klątwy na Sama Raimiego nie sprawi, że zmieni zdanie.