Gra o tron Aktor Charles Dance ujawnia, dlaczego kiedyś zdecydował się nie brać udziału w przesłuchaniach do kultowej roli Jamesa Bonda . Znany z grania surowych, autorytarnych postaci, Dance jest chyba najlepiej pamiętany z roli Lorda Tywina, podstępnego i zastraszającego patriarchy rodu Lannisterów w serialu HBO Gra o tron . Obecnie występuje również w najnowszej serii thrillerów szpiegowskich Paramount+ Królicza nora u boku Kiefera Sutherlanda.
Ostatnio Dance rozmawiała z Opiekun o plotkach, że kiedyś odrzucił rolę Jamesa Bonda po ostatnim występie Rogera Moore'a jako agent 007 w 1985 roku A Zobacz Zabójczo . Chociaż Dance wcześniej przyznał, że zaproponowano mu test ekranowy do tej roli, wyjaśnił, że jego agent wyperswadował mu przesłuchanie. Sprawdź jego komentarze poniżej:
Nie, oczywiście, że nie odrzuciłem Jamesa Bonda! Stało się tak, że mój agent zadzwonił i powiedział: „Apeluję do was, abyście tego nie robili. Pomyśl tylko, jak będziesz się czuł, jeśli tego nie dostaniesz. To zabije twoją karierę jak kamień. Prawdopodobnie miała rację. Gdybym go dostał, prawdopodobnie bym go zjebał.
Wyjaśnienie powiązań Charlesa Dance'a z Jamesem Bondem
Chociaż Dance ostatecznie zdecydował się nie brać udziału w przesłuchaniach do roli Jamesa Bonda, nadal wiele ze swojej kariery zawdzięcza słynnemu fikcyjnemu szpiegowi. Pierwotnie aktor teatralny pracujący dla Royal Shakespeare Company, przejście Dance do filmu było komplementem jego krótkiego zaangażowania w film o Bondzie z 1981 roku Tylko dla twoich oczu . Grając poplecznika o imieniu Claus, jego postać ostatecznie padła ofiarą harpuna od tyłu, trzymając Bonda Moore'a na muszce.
Jednak powiązania Dance'a z agentem 007 nie skończyły się wraz z jego krótką kadencją jako nikczemnego poplecznika. W 1989 r Gra o tron gwiazda miałaby szansę zagrać twórcę Jamesa Bonda, Iana Fleminga, w filmie telewizyjnym Goldeneye: Życie Iana Fleminga . Przedstawiając własne wojenne wyczyny pisarza, film badał różne etapy życia Fleminga, które ostatecznie miały wpływ na jego słynną twórczość literacką. Co ciekawe, w tym filmie zagrał także Dance z Christophem Waltzem, który ostatecznie zagrał niesławnego złoczyńcę Bonda Blofelda u boku Daniela Craiga.
Chociaż Dance nigdy nie miałby szansy zagrać samego agenta 007, producenci ostatecznie zdecydowali się na Timothy'ego Daltona, który zagra główną rolę w filmie z 1987 roku. W obliczu śmierci i 1989 roku Licencję na zabijanie . Chociaż Dance mu wierzy prawdopodobnie spieprzyłby to gdyby miał szansę, łatwo byłoby go sobie wyobrazić, jak wyczarowuje znacznie poważniejszą wersję 007, zgodnie z własnym podejściem Daltona do tej roli. Niestety, widzowie nigdy nie będą mieli szansy zobaczyć tego, co przegapili, ponieważ Charles Dance postanowił uniknąć przesłuchania do roli Jamesa Bonda całkowicie.
Źródło: Opiekun