Dlaczego Office Space 2 nigdy nie powstało

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 10 kwietnia 2021 r

Komedia Mike’a Judge’a z 1999 roku Office Space to dla wielu ukochany klasyk, choć, co dziwne, nigdy nie było żadnych zdecydowanych wzmianek o powstaniu Office Space 2.










Komedia Mike'a Judge'a z 1999 roku Powierzchnia biurowa to dla wielu ukochany klasyk, choć, co dziwne, nigdy nie było o nim zdecydowanej mowy Powierzchnia biurowa 2 wydarzenie. Choć stwierdzenie, że „praca jest do bani” jest powszechnym powiedzeniem, jednym z aspektów współczesnego życia, od którego nie da się uciec, jest konieczność zarabiania na życie, chyba że ktoś rodzi się bogaty. Szczerze mówiąc, nie każdy nienawidzi swojej pracy, a niektórzy wręcz ją uwielbiają. Ostatecznie jednak większość ludzi pracuje przede wszystkim z jednego głównego powodu, a mianowicie opłacenia rachunków niezbędnych do utrzymania dachu nad głową i jedzenia w ustach.



W czasach, gdy osób poszukujących pracy jest zwykle więcej niż do zrobienia, utrzymanie pracy ma ogromne znaczenie, niezależnie od tego, czy wymaga to znoszenia wymagań i traktowania, których nigdy nie tolerowałoby w życiu osobistym, i nie nie ma znaczenia, jeśli monotonia robienia tego samego dzień po dniu staje się miażdżąca duszę. To jest sposób myślenia, na który zwrócono uwagę Powierzchnia biurowa , skupiający się na Peterze Gibbonsie (Ron Livingston) i jego współpracownikach z firmy Initech, która wydaje się nie robić nic wartościowego dla świata.

Powiązany: Milton: Obejrzyj animowany film krótkometrażowy, który zainspirował przestrzeń biurową






Kierownictwo firmy Initech jest również bezduszne i nierzetelne, co znacznie pogarsza życie pracowników. Powierzchnia biurowa ostatecznie ukazuje karierę Petera i upadek Initech, a także rzuca okiem na Joannę (Jennifer Aniston) i jej podobnie okropną pracę w restauracji Chotchkie's. Powierzchnia biurowa to zarówno zabawne, jak i zjadliwie satyryczne spojrzenie na życie w miejscu pracy, a fani bez wątpienia zachwycą się kontynuacją. Oto dlaczego nigdy go nie dostali.



Dlaczego Mike Judge nigdy nie zrobił przestrzeni biurowej 2

Istnieje dość oczywisty powód, dla którego Fox nie skorzystał z okazji Powierzchnia biurowa 2 wkrótce po jego wydaniu. Pomimo pozytywnych recenzji, Powierzchnia biurowa całkowicie zawalony kasą, zarabiając jedynie 12,2 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym 10 milionów dolarów, co prawdopodobnie nie wystarczy nawet na osiągnięcie progu rentowności, biorąc pod uwagę koszty marketingu. Zajęło mi to kilka lat życia na domowym wideo i kablówce Powierzchnia biurowa aby w końcu nadrobić zaległości i zacząć budować następcę, jaki ma dzisiaj. W tym momencie Fox zaproponował Mike'owi Judge'owi szansę nakręcenia kontynuacji, ale ten ją odrzucił.






Naturalnie temat dot Powierzchnia biurowa 2 od tego czasu wciąż pojawiały się kolejne dziesięciolecia, ale Judge utrzymywał, że nakręciłby sequel tylko wtedy, gdyby czuł, że istnieje wystarczająco dobry pomysł, aby ta perspektywa była tego warta. Ponieważ nic nie jest w przygotowaniu, zakłada się, że dobry pomysł jest wciąż nieuchwytny. Innym czynnikiem jest prawdopodobne, że Judge nie do końca dobrze się bawił, pracując z Foxem Powierzchnia biurowa najpierw. Podczas produkcji Judge wdał się w wielokrotne spory ze studiem dotyczące decyzji twórczych. Chociaż Fox jest teraz częścią rodziny Disneya, nietrudno zrozumieć, dlaczego Judge nigdy nie wydawał się zainteresowany współpracą z nimi nad kontynuacją.



Wreszcie możliwe, że sędzia uzna, że ​​dokonanie Powierzchnia biurowa 2 byłoby zbędne, gdyż w 2009 roku stworzył już swego rodzaju duchową kontynuację pt Wyciąg , w którym wystąpił Jason Bateman . Wyciąg zajął się podobnymi tematami złego samopoczucia w miejscu pracy i niezadowolenia z kariery zawodowej, ale tym razem odwrócił scenariusz, czyniąc główną postać szefem, a nie pracownikiem. Ostatecznie jednak brak Powierzchnia biurowa kontynuacja może być najlepsza. Historia Petera i firmy zakończyła się w satysfakcjonujący sposób i prawdopodobnie na tym powinna pozostać.

Więcej: Dlaczego współczesne komedie są lepsze w serwisie Netflix niż w kinach