The Walking Dead ujawnia sceny ze staruszkiem Rickiem…

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Uwaga: SPOILERY dot Chodzące trupy sezon 8, odcinek 9 przed nami





-






Dziś wieczorem, Chodzące trupy pożegnał się z Karolem. To było smutne i refleksyjne pożegnanie, ale nie było to całkiem nieoczekiwane, ponieważ finał w połowie sezonu już ujawnił, że Carl został ugryziony i bliski śmierci. Mimo to przed wyjazdem Carl musiał pożegnać się ze łzami w oczach innych ocalałych – zwłaszcza z ojcem Rickiem i macochą/najlepszą przyjaciółką Michonne. To podczas jednego z tych pożegnań Carl dzieli się z Rickiem i Michonne ciekawym snem, który miał.



Umierając, Carl wyjaśnia, że ​​jego marzeniem jest spokojna przyszłość, w której nie toczą już wojny ze Zbawicielami, ale wszyscy żyją i pracują razem. Nie ma już piechurów do walki, Judith jest starsza, a Eugene wrócił. Jedyną prawdziwą różnicą jest to, że w tym śnie Rick ma długą, białą brodę, co potwierdza, że ​​– tak, sen Carla jest taki sam, jak sceny błyskawiczne, które są dokuczane przez cały sezon 8.

Powiązane: Kto wciąż żyje w The Walking Dead?






Zwrot akcji „to wszystko było snem” to trudny trop nawet dla najlepszych gawędziarzy, aby skutecznie go wykonać, a w tym odcinku Chodzące trupy raczej nie stara się wykorzystać go w sposób oryginalny czy niepowtarzalny. Przy wszystkich spekulacjach, które narosły wokół tego, co mogą oznaczać sceny z przebłyskami – od Starego Człowieka Ricka i jego chodzenia z laską po wypchanego króliczka Judith, który jest widziany niosący – ujawnienie, że to tylko sen Carla, upada. Nie tylko to, ale absurdalny charakter ujawnienia boli, co jest wzruszającym i słodkim pożegnaniem jednej z niewielu pozostałych oryginalnych postaci i członków obsady.



To powiedziawszy, chociaż sceny z przebłyskiem zostały ujawnione jako sen, a nie przeczucie tego, co ma nadejść, wskazówka przyszłości może nadal w nich tkwić. Ostatnie słowa Carla do Judith to: „ Czasami dzieci muszą pokazać rodzicom drogę ”, a tym marzeniem Carl może po prostu pokazać swojemu tacie, na jaką przyszłość musi pracować. Chociaż jest niemożliwe, aby przyszłość, o której śnił Carl, kiedykolwiek spełniła się dokładnie tak, jak sobie wyobrażał - głównie dlatego, że Carl nie dożyje, aby ją zobaczyć - Rick może stworzyć spokojną przyszłość, taką jak ta widziana we śnie Carla.






W tym odcinku pojawiają się nowe szczegóły idealnej wymarzonej przyszłości Carla, które są wyraźnymi znakami rzeczy, które muszą się wydarzyć, zanim będzie można osiągnąć pokój. Na przykład we śnie pojawia się Jerry, co oznacza, że ​​nie jest już więźniem Zbawiciela, ale prowadzi szczęśliwe i zdrowe życie. Jak już wspomniano, jest tam również Eugeniusz, sugerując, że aby zapanował pokój, musi również zaistnieć przebaczenie między nim a tymi, których zdradził. I na koniec, jeśli Rick ma nadzieję na prawdziwy pokój po zakończeniu tej wojny ze Zbawicielami, będzie musiał nauczyć się z nimi współpracować – w tym z Neganem, który we śnie Carla żyje w pokoju obok wszystkich innych.



Wyjaśnianie, że flash-forwardy to nic innego jak marzenie umierającego chłopca, jest zapewne trochę rozczarowujące, ale marzenie Carla pozostaje przyszłością, o którą warto walczyć. To, czy Rick dotrzyma obietnicy złożonej Carlowi i stworzy spokojną przyszłość, o której marzył, dopiero się okaże, ale nie ma powodu, dla którego Rick nie powinien przynajmniej spróbować.

Więcej: The Walking Dead: Rick NIE POWINIEN zabijać Negana

Chodzące trupy sezon 8 będzie kontynuowany w najbliższą niedzielę z „The Lost and the Plunderers” o 21:00/10c na AMC.