Prawdziwy detektyw: 5 najlepszych i 5 najgorszych odcinków (według IMDb)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 26 września 2019 r

Pierwszy sezon serialu „Detektyw” HBO był arcydziełem; Sezon 2... nie za bardzo. Przeglądamy najlepsze i najgorsze odcinki serialu kryminalnego.










Świat telewizji niemal pęka w szwach od seriali kryminalnych. Ale kiedy Prawdziwy detektyw pojawił się w 2014 roku, stało się jasne, że czegoś brakuje w innych programach tego samego gatunku. Publiczność mile widziana Prawdziwy detektyw z otwartymi ramionami, a serial szybko stał się jednym z najbardziej uznanych wśród swoich odpowiedników. Obecnie zajmuje 27. miejsce w rankingu najwyżej ocenianych programów telewizyjnych IMDb, a pierwszy sezon był nominowany do czterech Złotych Globów.



Powiązane: Prawdziwy detektyw: 5 powodów, dla których sezon 3 jest już lepszy niż sezon 1 (i 5 powodów, dla których nigdy nie będzie)

Kiedy nadszedł drugi sezon, fani byli nieco rozczarowani. To, co kiedyś było pełnym napięcia thrillerem, wydawało się zgubić w obliczu nowej obsady i fabuły. Jednak trzeci sezon szybko przywrócił serial niemal całkowicie do dawnej świetności. Przy tak wielu zwrotach akcji po drodze można zadać sobie pytanie, jakie dokładnie były wzloty i upadki, jeśli chodzi o Prawdziwy detektyw. Rzućmy okiem na pięć najlepszych i pięć najgorszych odcinków serialu według IMDb.






Najlepsze: Nawiedzone domy (9.2)

Prawdopodobnie dla nikogo nie będzie zaskoczeniem fakt, że wszystkie najlepsze odcinki serialu pochodzą z pierwszego sezonu. Być może właśnie to wywołało szok, jakim było zobaczenie dwóch znanych aktorów komediowych grających tak złożone, ponure postacie. Być może było to spowodowane fascynującą fabułą i ciągłym poczuciem zbliżającej się zagłady.



Powiązane: Prawdziwy detektyw: 10 cytatów Rusta Cohle’a, których wciąż nie rozumiemy






Dla wielu szósty odcinek pierwszego sezonu był zwieńczeniem pięciu odcinków pełnych napięcia. To moment, w którym kilka punktów narracji w końcu się łączy, a dwóch ulubionych detektywów toczy bójkę na pięści po tym, jak Cohle śpi z Maggie. Przeszłość i teraźniejszość zderzają się. Jest ciemno i przygnębiająco, ale to właśnie czyni ten serial wspaniałym.



Najgorszy: The Big Never (8.0)

Jedynym odcinkiem sezonu 3, który pojawia się na tej liście, jest „The Big Never” . Pamiętajmy wszyscy, że ten odcinek ma ocenę 8 na 10, co w przypadku wielu seriali byłoby uznane za absolutnie niesamowite. Ale kiedy utrzymujesz serię na tak wysokim poziomie, matematyka staje się nieco inna. Tak jest w przypadku Prawdziwy detektyw.

Sezon był wciąż stosunkowo wczesny i największym problemem, jaki widzowie mieli w tym konkretnym odcinku, był brak akcji. To, w połączeniu ze stylem pisania, który wyraźnie stara się ukryć ważne szczegóły przed fanami, może stać się wyczerpujące. Jednak sezon ostatecznie nabrał tempa i utrzymał te oceny na dobrym, wysokim poziomie.

Najlepsze: Po odejściu (9.2)

Emisja bezpośrednio po „Nawiedzonych domach” i ustalanie tempa finału sezonu „After You've Gone” zachwyceni fani z lewej i prawej strony. Podążając za Cohle'em i Hartem, teraz, gdy oboje odeszli ze służby, oboje jako cywile nadal prowadzą dochodzenie w sprawie morderstw. Kawałki zaczynają do siebie pasować, a poczucie, że jesteśmy blisko końca, jest silniejsze niż kiedykolwiek.

Przez cały odcinek jest szereg niesamowitych momentów, przede wszystkim rozmowa z gospodynią Tuttle i jej reakcja na obrazy, które pokazuje jej Cohle. Odcinek kończy się ujawnieniem blizn na twarzy właściciela ziemskiego... wywołujących dreszcze u wszystkich.

Najgorsze: Inne życia (7,9)

Szczerze mówiąc, wymyślam drugi sezon Prawdziwy detektyw która nie dotyczyłaby detektywa Cohle'a i Harta, ani żadnej części oryginalnej historii, byłaby dla każdego zniechęcającym zadaniem. Przedstawienie było fantastyczne i prawie niemożliwe do naśladowania, a showrunnerzy dali z siebie wszystko.

Piąty odcinek drugiego sezonu „Other Lives” nie zrobił większego wrażenia na widzach. Akcja nabiera tempa po strzelaninie, która jakimś cudem nie zabiła żadnego z głównych bohaterów. Pod wieloma względami było płasko i nudno. Ale z nieco bardziej pozytywnego punktu widzenia, dało to poczucie, że sezon w końcu się ożywił. I tak się stało.

Najlepsze: Sekretny los wszelkiego życia (9,6)

Przedstawiamy Państwu „Sekretny los wszelkiego życia”. Był to piąty odcinek pierwszego sezonu i trzeci najlepiej oceniany. Tym, co uczyniło ten odcinek tak wyjątkowym momentem w i tak już gwiazdorskim serialu, było ujawnienie stanowiska Harta i Cohle'a w sprawie przesłuchujących.

Publiczność zdaje sobie sprawę, że wiele lat temu oboje okłamywali przełożonych na temat swojej pracy nad śledztwem. Poza tym dowiadujemy się, że Cohle jest podejrzany o morderstwa i słyszymy, jak wyjaśnia Nietzschego koncepcję wiecznego powtarzania się – która, jak wszyscy wiemy, powraca w kilku ostatnich odcinkach sezonu. Czas jest kołem i jesteśmy tu po wyjaśnienie go przez Cohle’a.

Najgorszy: Noc cię zastaje (7,9)

Fani mieli Niektóre oczekiwania pozostały co do drugiego sezonu, kiedy wyemitowano odcinek 2 „Night Finds You”. Już pierwszy odcinek można było uznać za nudny, gdyż żył w cieniu poprzedniego sezonu. Ale „Noc cię odnajduje” po prostu nie dostarczył tego, czego oczekiwano.

Podczas gdy ostatnia scena wywołuje pewne emocje, kiedy Velcoro zostaje postrzelony, reszta odcinka znów się nie powiodła. Zbyt wiele historii rozgrywających się w tym samym czasie i całkowity brak kierunku były ostatnimi gwoździami do trumny drugiego odcinka sezonu 2.

Najlepsze: Forma i pustka (9.6)

Może zaskoczyć fakt, że ostatni odcinek pierwszego sezonu nie zdobył wystarczającej liczby głosów, aby zająć pierwsze miejsce, ale drugie miejsce to nie powód do wstydu – zwłaszcza w przypadku arcydzieła takiego jak „Form And Void”. '

Powiązane: Prawdziwy detektyw: 10 faktów na temat Mahershala Ali z trzeciego sezonu

Ósmy odcinek zakończył pierwszą część serialu. To, co mogło być rozczarowaniem – zakończenie czegoś zawsze jest wyzwaniem – było po prostu oszałamiające. „Nigdy nie uda nam się zdobyć ich wszystkich, to nie taki świat” – powiedział Hart. Ale w końcu Cohle znalazł wolę dalszego życia i mogliśmy być świadkami kulminacyjnego punktu tego, o czym ostatecznie był serial – relacji między dwoma złamanymi mężczyznami.

Najgorsze: Zachodnia Księga Umarłych (7,8)

Jak już wspomnieliśmy oczekiwania wobec drugiego sezonu serialu były bardzo duże Prawdziwy detektyw. Nie można winić widzów za oczekiwanie wspaniałych rzeczy od zespołu, który stworzył arcydzieło opowiadania historii, jakim był pierwszy sezon, a twórców serialu nie można winić za to, że nie dotarli do celu od razu.

„Zachodnia księga umarłych” zapoczątkował długo oczekiwaną drugą część programu. Wszystkich zaskoczyła zmiana tempa i rozproszenie uwagi skupionej na większej liczbie postaci. Ale ostatecznie jedyną prawdziwą winą premiery sezonu było to, że nie dotyczył Harta i Cohle’a.

Najlepszy: Kto tam idzie (9,7)

Oraz nagroda za najlepszy odcinek Prawdziwy detektyw idzie do... „Who Goes There”, czwartego odcinka pierwszego sezonu. Z niezrównaną oceną 9,7 na 10, przez wielu jest to uosobienie doskonałej telewizji. Zapierające dech w piersiach, ekscytujące i intensywne – większość występów mogła tylko mieć nadzieję, że dorówna temu Prawdziwy detektyw udało się wprowadzić ten odcinek.

To, co naprawdę wybija go z parku, to sześciominutowa scena śledzenia pojedynczego strzału. Wszystko, począwszy od reżyserii, poprzez ścieżkę dźwiękową, a skończywszy na grze aktorskiej, jest znakomite. Tego poziomu nie można by się spodziewać po niczym innym niż filmie nominowanym do Oscara w Hollywood. Czapki z głów przed wszystkimi zaangażowanymi – ocena jest więcej niż zasłużona.

Najgorsze: Może jutro (7.5)

Z nieco mniej pozytywnego akcentu, nagroda za najgorszy odcinek Prawdziwy detektyw przechodzi do trzeciego odcinka sezonu 2. „Może jutro” obecnie ma ocenę 7,5 na 10, co znowu nie jest ogólnie uważane za okropne. Ale kiedy przypomnisz sobie mistrzostwo i pracę włożoną w pierwszy sezon… sprawy stają się nieco trudniejsze.

Desperacka potrzeba scenarzystów, aby spróbować odtworzyć formułę, która uczyniła serial tak dobrym, przełożyła się jedynie na całkowity brak kierunku. Wtedy wydawało się, że ta historia nie ma już sensu, a bohaterowie zdawali się być oszołomieni na każdym kroku. Na szczęście, zanim pojawił się odcinek 6, sprawy przybrały najlepszy obrót. Ale to był zbyt duży błąd.

DALEJ: 10 seriali, które trzeba zobaczyć dla fanów prawdziwego detektywa