Superbohaterowie z Podziwiać I Komiks DC są często weteranami wojskowymi, ale jedna z głównych gałęzi jest wyraźnie nieobecna: Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych . Pisarze z obu firm często umieszczali swoich głównych bohaterów w siłach zbrojnych aby pokazać swoją determinację, wytrwałość i odwagę pod ostrzałem, a ta praktyka nie wypadła z łask, nawet długo po tym, jak minął Złoty Wiek komiksu. Przy tak wielu komiksowych postaciach w armii, piechocie morskiej i siłach powietrznych naturalnie nasuwa się pytanie: dlaczego w marynarce wojennej nie ma superbohaterów?
Chociaż Złoty Wiek Komiksu prawdopodobnie rozpoczął się wraz z debiutem Supermana w 1938 roku Komiks akcji nr 1, gatunek naprawdę stał się popularny u szczytu II wojny światowej. Pojawiło się mnóstwo patriotycznych bohaterów, w szczególności Kapitan Ameryka, którego cała historia skupiała się wokół serum superżołnierza, które pozwoliło mu dołączyć do armii Stanów Zjednoczonych. W latach 60. i 70. w ślad za Kapitanem Ameryką podążyli kolejni bohaterowie: Green Lantern i Punisher byli żołnierzami piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, a War Machine, Captain Marvel i Falcon byli aktywnymi członkami Sił Powietrznych. Ale poza rzadko spotykanymi postaciami z listy D, takimi jak Deadzone (z całkowitą sumą tylko pięć występy, wszystkie w latach 90.), żaden z głównych superbohaterów Marvela ani DC nigdy nie służył w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych – a rozumowanie jest ostatecznie tragiczne.
Powiązane: Marvel potwierdza, że Kapitan Ameryka zmieniłby strony w Wietnamie
Z punktu widzenia Doylista podróż na nieznane terytorium jest po prostu bardziej ekscytująca; pisarz może tworzyć nowe lokalizacje i nowych wrogów, aby rzucić wyzwanie bohaterom. Postacie w armii, piechocie morskiej i siłach powietrznych mogą maszerować/latać w kierunku nowego obszaru i znajdować się w niebezpiecznych miejscach, być może nawet za liniami wroga. Chociaż postać w Marynarce Wojennej mogłaby technicznie doświadczyć tej samej sytuacji, byłaby ograniczona do morza; jedno nieznane miejsce w oceanie wygląda tak samo jak każde inne, a ponieważ komiksy są przede wszystkim medium wizualnym, artysta ma tylko kilka sposobów na narysowanie ogromnego zbiornika wodnego. Ale najprawdopodobniej ten hipotetyczny bohater Marynarki Wojennej i tak nie miałby zbyt wielu okazji do zobaczenia oceanu.
Zdecydowana większość marynarzy na statkach wojskowych wykonuje swoje obowiązki pod pokładem; nawet na nowoczesnych statkach i fantastycznie dużych lotniskowcach marynarz może – całkiem dosłownie – pracować całymi dniami, a nawet tygodniami, nie widząc słońca. Tak więc istnieje wiele relacji z II wojny światowej o marynarzach, którzy czuli się zupełnie bezradni w bitwie, a wielu z nich nigdy nawet tego nie zrobiło piła swoich wrogów w czasie walki. Zwykle ich jedyną okazją do zobaczenia agresora jest po bitwie, aby albo zabrać ocalałych, jeśli wygrali… albo opuścić statek, jeśli tego nie zrobili. Na tym polega nieodłączna ironia konfliktów na morzu: mimo rozległości oceanów świata, czyjś świat jest ograniczony do małego, zamkniętego statku.
Powyższa sytuacja nie przeszkadza bohaterowi w byciu marynarką wojenną weteran , Jednakże; być może ich doświadczenia na statkach pomogłyby im w karierze powojskowej jako potencjalny Avenger, członek Justice League itp. Bohater mógłby być także lotnikiem marynarki wojennej, a nawet Navy SEAL; ich szkolenie absolutnie pomogłoby im jako superbohaterom. Z tak wieloma Podziwiać I DC bohaterów w armii, piechocie morskiej i siłach powietrznych, to dziwne, że Marynarka Wojenna nie ma komiksowych bohaterów, których można by nazwać własnymi. Jednak przy obecnym napływie nowych postaci w komiksach być może jest to tylko kwestia czasu.
Dalej: Nadszedł czas, aby Marvel wskrzesił Gwen Stacy Spider-Mana