„This Is a Robbery” szczegółowo opisuje napad na dzieła sztuki Gardnera. Oto, co przydarzyło się Williamowi Youngworthowi, który mógł być w to zamieszany.
Netflixa To jest rabunek oferuje więcej możliwości niż bezpośrednie odpowiedzi, ale nie kontynuuje wydarzeń z drobnym przestępcą Williamem „Billym” Youngworthem. Czteroczęściowy dokument opowiada o jednym z najbardziej kosztownych napadów na dzieła sztuki w historii: niesławnym napadzie na bostońskie muzeum Isabella Stewart Gardener Museum w 1990 roku. Choć w tamtym czasie w dużej mierze przyćmiony przez inne lokalne nagłówki o tematyce kryminalnej, kapar nadal odbił się szerokim echem. - Właściwie wart ponad 200 milionów dolarów. W dużej części pojawia się lokalny mieszkaniec Bostonu i były notoryczny złodziej dzieł sztuki Myles Connor To jest rabunek , a uczciwy i bezkompromisowy kryminalista to barwna postać, ale jego były przyjaciel i współpracownik, Billy Youngworth, jest równie interesujący.
Kiedy Connor przebywał w więzieniu, Youngworth był swego rodzaju opiekunem jego nielegalnej kolekcji dzieł sztuki. Connor twierdzi, że bez jego wiedzy wierzy, że Youngworth potajemnie wyprzedawał różne przedmioty, gdy potrzebował pieniędzy. Jednak kłopoty dotknęły strażnika skrytki, gdy w 1997 r. postawiono mu zarzut posiadania broni palnej i substancji kontrolowanych. Wtedy próbował targować się z władzami, oferując zwrot 11 z 13 zaginionych części Gardnera. Miał nadzieję na immunitet w związku ze swoimi zbrodniami, wciąż dostępną nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów i, co zabawne, przedterminowe zwolnienie Mylesa Connora. Praca z Herold Bostoński dziennikarz Tom Mashberg (który szczegółowo opisał swoje relacje z przestępcą w Targowisko próżności ) Youngworth próbował udowodnić, że posiada część skradzionych dzieł sztuki Gardnera.
Powiązane: Zakończenie miejsca zbrodni: dlaczego serial „Cecil Hotel” Netflixa ukrywa prawdziwą prawdę
Prywatnie Youngworth pokazał Mashbergowi coś, co według reportera było „Burzą na Morzu Galilejskim” Rembrandta – jedyny pejzaż morski XVIII-wiecznego holenderskiego artysty, co uczyniło go jednym z najbardziej niepokojących przedmiotów zagubionych podczas napadu. Ponieważ Mashberg pomagał w negocjacjach między Youngworthem a władzami, doszło do pewnych spięć. Ostatecznie jednak Gardner stwierdził, że po własnej analizie niektóre odpryski farby dostarczone przez Youngwortha jako dowód nie odpowiadały dokładnie dziełu, którego szukali. I zgodnie z tym, co powiedział Mashberg Opiekun w 2000 r. organy ścigania i tak nie lubiły z nim pracować – uważały, że jest „ zachowuje się jak nędzny oszust ” i ostatecznie przestał się z nim kontaktować. Poza tym wręczenie mu pieniędzy mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens, zachęcający potencjalnych przestępców zajmujących się napadami na dzieła sztuki w przyszłości. Później, w 1997 r., został skazany na trzy lata więzienia za nieuregulowane zarzuty karne.
Na nieszczęście dla Youngwortha jego sytuacja nadal się pogarszała, nawet po odbyciu kary więzienia. Zaczął otrzymywać groźby od anonimowych przestępców, którzy twierdzili, że jeśli nie odda swoich dzieł sztuki, porwą jego wówczas sześcioletniego syna. Wkrótce potem jego żona zmarła z powodu przedawkowania narkotyków. Był także otwarcie urażony odmową FBI, która nie zgodziła się na zaproponowaną przez niego umowę. Uważa, że agencja wrobiła go w jednego z postawionych mu zarzutów. W wywiadzie dotyczącym napadu Gardnera z Opiekun , powiedział, ' Zasadniczo ich walutą [organów ścigania] jest wizerunek. Jeśli nie mogą wyważyć drzwi i zorganizować konferencji prasowej, to nie chcą się tym zajmować .'
Przez lata, jakie upłynęły od części jego życia, w której przedstawiono To jest rabunek Youngworth zawzięcie walczył o szansę na złożenie apelacji i twierdzi, że podczas jego pobytu w więzieniu organy ścigania wielokrotnie próbowały zawrzeć z nim układy w zamian za informacje. Pozostał jednak zgorzkniały i uparty, nie poddając się niczym i we wrześniu 2000 roku został zwolniony. Powiedział Opiekun kawałek, który on chce po prostu odejść' ze wszystkiego, co dotyczy Gardnera. I nie wydaje się, żeby ktokolwiek mógł go za to winić; z pewnością żadne zaangażowanie w FBI nie przyniosło mu żadnych pożądanych rezultatów. Jednak nasuwa się pytanie, jak bardzo robi naprawdę wie, albo jakie kawałki może mieć? Niestety, nie wygląda na to, żeby fani dokumentu Netflix kiedykolwiek się o tym przekonali, ponieważ Billy Youngworth i FBI nie wydają się skłonni kiedykolwiek współpracować ani nawet częściowo ustąpić drugiej stronie.
Dalej: Król Tygrysów: wszystko, co wydarzyło się od premiery Netflixa