Supernatural: The Animation - Dlaczego Jensen Ackles wyraził Dean tylko przez dwa odcinki

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Supernatural: The Animation skondensowało historię Sama i Deana Winchesterów w jednym sezonie anime, ale Jensen Ackles tylko dwukrotnie wyraził swoją postać.





Dlaczego Jensen Ackles spóźnił się na Nadprzyrodzony impreza anime? Po raz pierwszy wyemitowany w 2005 roku, opowieść o Samie i Deanie Winchesterach szybko zainspirowała lojalnych fanów Nadprzyrodzony do imponujących 15 sezonów w amerykańskiej telewizji, ale ta popularność przeniosła także braci na zagraniczne brzegi. We współpracy Erica Kripke i Madhouse (studio anime odpowiedzialne za Notatnik śmierci i uznany One-Punch Man sezon 1), Supernatural: The Animation Premiera miała miejsce w Japonii w 2011 roku i trwała w jednym 22-odcinkowym odcinku, który obejmował zasadniczo dwa pierwsze sezony głównego serialu.






W przypadku oryginalnej wersji japońskiej Supernatural: The Animation Głosom Sama i Dean'a Winchestera udzielili odpowiednio Yûya Uchida i Hiroki Touchi. Ci sami aktorzy dubbingują Jensena i Jareda podczas akcji na żywo Nadprzyrodzony odcinki przybywają do Japonii, ale fani anime mogą znać tę parę lepiej jako Jeden kawałek jest Perospero i Wybielacz jest Ginjo. W niezwykłym ruchu angielski dubbing Supernatural: The Animation udało się wylądować Jared Padalecki, aby głosić Sam Winchester, pozostając autentycznym dla właściwej serii. Z drugiej strony głos Deana Winchestera zapewnił Andrew Farrar, ale po pierwszych 20 odcinkach Jensen Ackles zajął należne mu miejsce i zagrał Deana w dwuczęściowym finale, łącząc zwykłych aktorów w animowanej formie.



Kontynuuj przewijanie, aby kontynuować czytanie Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.

Powiązane: Każde jajko wielkanocne, kamea i odniesienie w finale serii Supernatural

Powód nieobecności Jensena przez większość Supernatural: The Animation to nic innego jak konflikt harmonogramów. Raporty z 2011 roku, kiedy po raz pierwszy ogłoszono projekt, potwierdziły, że Jared Padalecki zapisał się do pełnej liczby odcinków od samego początku, ale Jensen był w stanie zaangażować się tylko w dwa. Dopiero wtedy znaleziono zamiennik na pozostałą część sezonu. Ackles nigdy nie potwierdził dokładnie, co trzymało go z daleka od Nadprzyrodzony seria anime. Mniej więcej w tym czasie aktor użyczał głosu do tytułu na PSP 3 urodziny i oczywiście filmowanie Nadprzyrodzony sezon 6. Możliwe, że żonglerka Dean Winchester w animacji i formy na żywo nie były możliwe dla Jensena, podczas gdy Jared miał trochę więcej czasu na swoje ręce.






Zachodnia reakcja na Supernatural: The Animation był zdecydowanie mieszany. W porównaniu z główną serią, anime traktuje siebie znacznie poważniej, ale podczas gdy niektórzy nie mogli ominąć zmiany tonu, innym podobało się anime tym, czym było, a gładka animacja Madhouse z pewnością pomogła. Niestety zmiana głosu Deana była kolejną przeszkodą, której zwolennicy głównej serii po prostu nie mogli ominąć. Występ Andrew Farrara nie jest bynajmniej zły, ale brakuje mu ostrzejszej krawędzi, którą tradycyjnie definiuje Dean, w wyniku czego zmienia się niezwykle ważna dynamika między braćmi. Jest zauważalna poprawa, gdy Ackles pojawia się na czas w dwóch ostatnich odcinkach i Supernatural: The Animation od razu wydaje się o wiele bardziej autentyczny.



Znaczenie aktorstwa głosowego jest często niedoceniane, a obsadzenie oryginalnych aktorów jest jeszcze ważniejsze Nadprzyrodzony sprawa. Sercem oryginalnego programu telewizyjnego jest Sam i Dean Winchester, a to w dużej mierze pochodzi z ekranowej chemii między Jaredem i Jensenem. Bez tego kluczowego składnika Nadprzyrodzony po prostu to nie to samo i na pewno nie trwałoby 15 sezonów. Przekształcenie Sama i Deana na wersję japońską może być wybaczone, ponieważ ani Jared, ani Jensen nie mówią płynnie po japońsku (prawdopodobnie), ale zbliżają się tak blisko do posiadania odpowiednich głosów dla angielskiego dubu, że odmówiono im tylko w 20 z 22 odcinków, być może wyjaśnia dlaczego Nadprzyrodzony Anime jest uważane za kultową osobliwość niż coś, co trzeba zobaczyć.