Odcinek 3 z Nawrócić się sezon 6 zawiera jedną z najbardziej ekscytujących i imponujących wizualnie sekwencji akcji sezonu, a reżyser odcinka, Paul Wilmshurst, omawia, jak do tego doszło. Wilmshurst, zdobywca nagrody Emmy weteran branży telewizyjnej, reżyserował odcinki wielu innych seriali, m.in. Doktor Kto I Prawo i porządek: Wielka Brytania , ale reżyserował także pełne akcji odcinki Nawrócić się od 2011 roku, z powrotem z gwiazdami Philipem Winchesterem i Sullivanem Stapletonem. Teraz Wilmshurst powrócił do serialu na dwa odcinki z nową obsadą: Warrenem Brownem, Danielem MacPhersonem i Alinem Sumarwatą, a w swoim pierwszym odcinku wraca do sekcji 20 przez tętniący życiem, ale chaotyczny festiwal Holi w dzikiej akcji sekwencja.
Nawrócić się Jest na dobry początek sezonu 6 , ponieważ zespół jest teraz ponownie razem i wpada w kłopoty, których fani od dawna oczekiwali, choć pod przywództwem nowo mianowanego Dowódca płk Alexander Coltrane (Jamie Bamber, Battlestar Galactica ). Nowe odcinki nie marnowały czasu na wysadzanie w powietrze, ponieważ zespół został już złapany w krzyżowy ogień potyczki między Triadą a niektórymi tajnymi rosyjskimi agentami, na czele z nowicjuszem serialu Yaseminem Kay Allenem jako Katrina Zarkova. I chociaż sezon zawierał również kilka niesamowitych sekwencji walk, to wyprawa zespołu do Goa w Indiach w celu odzyskania zaginionej głowicy nuklearnej (oczywiście) i uprowadzonego naukowca sprawia, że odcinek 3 jest tak ekscytujący,
Więcej: Recenzja Białego Smoka: Konspiracyjny thriller działa pomimo zbyt wielu ruchomych części
Przed premierą odcinka Wilmshurst rozmawiał z TVMaplehorst o wyzwaniach związanych z tworzeniem tej konkretnej sekwencji oraz o tym, jak pomimo przyspieszonego harmonogramu zdjęć aktorzy serialu, kaskaderzy i ekipa byli w stanie to wszystko zrobić. Obejrzyjcie ekskluzywny fragment sekwencji, a także nasz wywiad z Wilmshurstem poniżej:
Nakręciłeś już kilka odcinków Strike Back i zastanawiałem się, co takiego jest w tym serialu, że wracasz?
Jasne, myślę, że wiele osób wraca do Strike Back. To trochę jak uzależnienie. To nie jest jak żaden inny program, nad którym pracowałem. Przyznam, że tęsknię za dreszczykiem emocji związanym z Strike Back, kiedy robię cokolwiek innego. Jest w tym jakieś zorganizowane szaleństwo. Rzeczy, które robimy w czasie, który mamy, wydają się jakoś niemożliwe, ale wiesz, to jest tak, że każdego dnia idziesz do pracy i w pewnym sensie gryziesz kulę, a na końcu to robisz kolejna sekwencja i wszystko łączy się w show.
Jest w tym coś bardzo wyczerpującego, ale także ekscytującego i myślę, że widać to również podczas oglądania. Myślę, że wszyscy aktorzy przechodzą przez coś w rodzaju piekła i bawią się na poziomie, którego prawdopodobnie nigdy więcej nie będą mieli w żadnej innej pracy.
Wizualnie jest to jedna z bardziej złożonych sekwencji, jakie serial wykonał od dłuższego czasu. Jest tak wiele ruchomych części ze wszystkimi aktorami, statystami, a następnie wspaniałymi kolorami, które są częścią samego festiwalu. Czy możesz opowiedzieć, jak dokładnie udało ci się wyprodukować coś takiego w harmonogramie zdjęć telewizyjnych?
Sekwencja ta od samego początku była wbudowana w plany tego odcinka; zawsze miał być centralnym punktem. Sekwencja w środku festiwalu Holi z szybko i wściekle latającymi kolorami spadającymi z tłumu, gdy zespół przechodzi przez tłum, próbując chronić tego mężczyznę. Wszyscy wiedzieliśmy, że to dobry pomysł. To była jedna z rzeczy, które przyciągnęły mnie do tego bloku i do tej historii, a myśl o możliwości zrobienia sekwencji akcji na festiwalu Holi była naprawdę ekscytująca.
Kręciliśmy w mieście z piękną starówką i ulicami, które nie zostały zagospodarowane i nie zostały zamienione w lśniące centrum miasta. To prawdziwe uczucie historii i chodzenia w środku historii. Chcieliśmy to poczuć, chcieliśmy poczuć, że jesteśmy w pięknym i historycznym miejscu. Ale chcieliśmy też pokazać, że jesteśmy w pewnym sensie w środku tego dość szalonego festiwalu. I to było trudne. Było dużo planowania, które dotyczyło takich rzeczy, jak pozyskiwanie odpowiedniego rodzaju kolorowej farby. Musiał mieć mocne kolory, ale też być bezpieczny. Nie mógłby plamić budynków i nie plamiłby ludzkiej skóry, a oddychanie byłoby bezpieczne.
„A potem w naszej scenie musieliśmy wypracować formację, w której [obsada] będzie się znajdować, jak będą dotykać się plecami i wspierać się nawzajem w naprawdę dużym tłumie. Ta część była trudna, ponieważ musieliśmy pokazać, co [ci wyszkoleni żołnierze] robią w tłumie, jak to zrobić, żeby nie stracić z oczu… ręka na ramieniu… i naturalnie weszło do gry z odrobiną próba i trochę praktyki. A potem naprawdę robiono to krok po kroku. Kręciliśmy to chronologicznie; zaczęliśmy od wjechania samochodu, a następnie zatrzymania przez tłum. Mieliśmy sekwencję, w której [Sekcja 20] zostanie przerwana, zostaną odciągnięci na bok, a potem będzie popołudnie pierwszego dnia, a potem resztę spędzimy na serii małych walk.
Drugiego dnia przenieśliśmy się z ulicy do parku, gdzie wszystko jest jakby jeszcze bardziej przyspieszone. Sfilmowaliśmy punkt kulminacyjny, który obejmował rzucanie farbą i dymem. Wszystko było trochę szybsze i trochę głośniejsze, a pod koniec tego dnia biegnie Jamie [Bamber]. Skończyliśmy z postaciami pod drzewem, co było dla mnie niesamowitym momentem, ponieważ bardzo łatwo jest dać się wciągnąć w akcję: gdzie kładziemy gips, rozpryskujemy farbę, gdzie mają się odbyć walki, a potem upewniając się, że poczujesz, że jesteś w środku tego zamieszania. Ale dostajesz też ten moment, w którym Pallavi Sharda patrzy, jak jej ojciec umiera, i nagle wydaje się, że cała reżyseria jest nieistotna, ponieważ wtedy chodzi o emocjonalną scenę między córką a jej ojcem, a ty masz umierającego mężczyznę i reakcja jego córki była tak surowa i prawdziwa.
Jak często masz szansę przeprowadzić pomysł przez kilka różnych iteracji, zanim zaangażujesz go w film. Czy jest na to czas, czy naprawdę ciągle jesteś w biegu?
Budujesz na bieżąco, więc nie mieliśmy szans. Każda sekcja była budowana w miarę postępów, ponieważ nie mieliśmy okazji odbyć próby z głównymi aktorami, dopóki nie dotarliśmy na miejsce w danym dniu.
Do jakiego stopnia, z kreatywnego punktu widzenia, ty, producenci i aktorzy chcecie prześcignąć to, co było wcześniej. Czy jest chęć przebicia się pod względem poziomu widowiska?
Tak myślę. I starając się nie powtarzać. Myślę, że coś takiego było naprawdę atrakcyjne, ponieważ wydawało mi się, że widziałem ludzi grających dramatyczne sceny na festiwalach Holi. Widziałem reprezentacje festiwali Holi, ale nie widziałem sekwencji akcji na festiwalu Holi i wydawało mi się to ekscytujące i stanowiło wyzwanie. To jest jak: „Jak radzisz sobie z sytuacją, która tak często się zmienia?”. Na początku podjęliśmy decyzję, że wyrzucimy ciągłość dla tego i potraktujemy go bardziej jak dokument w tym sensie. Nacisk byłby położony na poruszający się tłum i burzliwy tłum, a intencją było, aby wyglądało to tak, jakbyśmy kręcili to jako część większego doświadczenia. W pewnym sensie wszystko ugotowaliśmy i nie chodzi tylko o to, że doświadczasz czegoś w czasie rzeczywistym, to bardziej jak hiper-skoncentrowana wersja doświadczenia.
Następny: Recenzja PEN15: Sprośna, ale słodka komedia o dojrzewaniu
Nawrócić się sezon 6 jest kontynuowany z odcinkiem 3 dziś o 22:00 w Cinemax.