Gwiazda Stranger Things, Gaten Matarazzo, bierze pod uwagę opóźnienie produkcji serialu z powodu COVID-19 i jego wpływ na sezon 4.
Stranger Things miał znacznie wolniejszy proces filmowania niż zwykle w sezonie 4 z powodu COVID-19. Stranger Things podąża za czterema przyjaciółmi - Mike Wheeler (Finn Wolfhard), Will Byers (Noah Schnapp), Lucas Sinclair (Caleb McLaughlin) i Dustin Henderson (Gaten Matarazzo) - którzy łączą siły z Eleven (Millie Bobby Brown), dziewczyną, która była dane moce psychokinetyczne poprzez wątpliwy eksperyment , aby zniszczyć nadprzyrodzone stworzenia siejące spustoszenie w Hawkins w stanie Indiana. Serial wystartował szybko, gdy Netflix wypuścił sezon 1 w 2016 roku.
Sezon 4 nie ma oficjalnej daty premiery. Początkowo miał pojawić się na Netflix na początku 2021 roku, ale Stranger Things producent Shawn Levy zauważył, że prawdopodobnie zostanie wydany później w 2021 roku z powodu wstrzymania produkcji wywołanego koronawirusem. Mimo to widzowie mają na co czekać w czwartym sezonie. Większość postaci powróci, a wielu aktorów zostało obsadzonych w roli nowych postaci, w tym Jamiego Campbella Bowera, Roberta Englunda i Toma Wlaschiha. Ponadto wydaje się, że widzowie będą bardziej traktowani Dungeons & Dragons akcja, jak serial drażnił grupę D&D Hawkins High, The Hellfire Club, stając się ważnym elementem sezonu.
Kontynuuj przewijanie, aby czytać dalej Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.
Teraz Matarazzo potwierdza, że tak Ludzie że proces filmowania sezonu 4 był znacznie wolniejszy niż w jakimkolwiek innym sezonie z powodu COVID-19. Sezon 4 rozpoczął się początkowo w lutym 2020 r. Jednak pandemia koronawirusa spowodowała wstrzymanie produkcji i została wznowiona dopiero w listopadzie 2020 r. Matarazzo powiedział, że chociaż docenia nacisk na bezpieczeństwo, wolniejsze tempo miało wpływ. Nawet jeśli Stranger Things Zwykle ma długi proces filmowania, Matarazzo wyjaśnił, że COVID-19 wzniósł go na nowy poziom.
„To zdecydowanie wolniejszy proces niż zwykle, co naprawdę mówi coś, ponieważ i tak nie spieszymy się z robieniem programu. Nie jest więc tak stabilne ani tak konsekwentne, jak myślę, że ktokolwiek z nas by sobie tego życzył, ale robimy co w naszej mocy i gramy ze słuchu.
Chociaż Matarazzo był w większości optymistą, jeśli chodzi o rozłożony w czasie proces filmowania, może to mieć negatywny wpływ, a sezon może nie przebiegać tak płynnie. Większość programów telewizyjnych i filmów, które miały zostać nakręcone w 2020 roku, stanęła przed tym samym dylematem. Niektóre projekty, takie jak Bezwstydny zdecydowali się zapisać pandemię koronawirusa w scenariuszu, aby mogli bezpiecznie wznowić filmowanie. Inni mieli takie procesy filmowania jak stop-and-go Stranger Things. Niektórzy nawet całkowicie odłożyli filmowanie lub zostali odwołani z powodu tych trudności, jak na przykład Netflix POŚWIATA .
Jednak powolny i ostrożny proces to Stranger Things wziął na sezon 4 jest tego wart ze względu na bezpieczeństwo obsady i załogi. Ponadto wolniejsze tempo mogło dać aktorom więcej czasu na przejrzenie scenariusza i uświadomienie sobie nowych rzeczy na temat swoich postaci. Według Davida Harbour, który gra szefa policji Hawkins, Jima Hoppera, sezon 4 przyniesie nowe oblicza wszystkich postaci. Marynowanie w tych nowych wymiarach mogło przenieść ich interpretacje na wyższy poziom. Levy zasugerował również, że bracia Duffer mogli mieć czas na dostosowanie i ulepszenie scenariusza. Widzowie będą musieli poczekać i zobaczyć, czy powolny proces filmowania był lepszy, czy gorszy, kiedy Stranger Things sezon 4 spada na Netflix.
Źródło: Ludzie