Star Wars: High Republic może naprawić błędy trylogii Sequel

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Wydawnictwo Lucasfilm ogłosiło swoją nowość Gwiezdne Wojny inicjatywa, Project Luminous, skoncentrowana na epoce wysokiej republiki – i może naprawić błędy kontynuacji trylogii. Kiedy Disney kupił Lucasfilm w 2012 roku, nie marnowali czasu na ogłoszenie zarówno nowej trylogii kontynuacji, jak i serii antologii filmów. Osiem lat później wydaje się, że ta strategia w dużej mierze się nie powiodła. Sequele okazały się rozczarowaniem, kończąc się nie hukiem, ale skomleniem w J.J. Abramsa Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie , a antologie są wstrzymane po niepowodzeniu kasowym Solo: Gwiezdne wojny – historie .





Jak to często bywało w dziejach Polski Gwiezdne Wojny wydaje się, że rozwiązaniem jest publikacja. Lucasfilm zgromadził grono najbardziej szanowanych współczesnych Gwiezdne Wojny pisarzy – Claudii Gray: Cavan Scott, Daniel Jose Older, Justina Ireland i Charles Soule – i dali im przestrzeń do stworzenia własnej historii. Ten utalentowany zespół wpadł na pomysł Ery Wysokiej Republiki, przygód osadzonych 200 lat przed wydarzeniami z Gwiezdne wojny: część I — Mroczne widmo , skupiający się na stacji kosmicznej zwanej Starlight Beacon i doprowadzeniu Starego Zakonu Jedi do konfliktu z nową grupą wrogów zwaną Nihil.






Powiązane: Wiadomości z Gwiezdnych Wojen: Ujawnienie historii i wydania każdej z Wysokich Republiki



Wydawnictwo Lucasfilm od dawna ma kluczowe znaczenie dla sukcesu Gwiezdne Wojny . Stary Expanded Universe naprawdę rozpoczął się w 1991 roku, kiedy pisarz Timothy Zahn wydał pierwszą książkę Trylogii Thrawna, a boom w Gwiezdne Wojny literatura ostatecznie doprowadziła George'a Lucasa do powrotu, by nakręcić trylogię prequeli. Bez wątpienia Lucasfilm ma nadzieję, że ta najnowsza inicjatywa wydawnicza może tchnąć nowe życie w najwyższej klasy, ale dziwnie walczącą franczyzę. Na szczęście szanse wyglądają dobrze, ponieważ pokazuje to wszelkie oznaki wyciągnięcia krytycznych wniosków ze słabości kontynuacji trylogii.

Star Wars: The High Republic ucieka z cienia oryginalnej trylogii

The Gwiezdne Wojny equels tak naprawdę nigdy nie wyszedł z cienia oryginalnej trylogii. Nawet George Lucas był rozczarowany, gdy zobaczył, jak to zrobić Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy skopiował pierwszy Gwiezdne Wojny film. ' nie ma nic nowego, — powiedział otwarcie. ' Nie było wystarczająco dużo wizualnych lub technicznych skoków do przodu. Były dyrektor generalny Disneya, Bob Iger, bronił tego podejścia w swojej biografii Przejażdżka życia , twierdząc, że Lucas nie mógł zrozumieć presji prezes Lucasfilm Kathleen Kennedy i reżysera J.J. Abrams był pod; Iger argumentował, że pierwszy z sequeli musiał być duchowym następcą oryginalnej trylogii, po prostu po to, aby udowodnić Gwiezdne Wojny był bezpieczny z Disneyem. To kwestia rekordu, że ta strategia prawie się nie opłaciła.






Ale nadeszła Era Wysokiej Republiki Gwiezdne Wojny z możliwością odejścia od oryginalnej trylogii. Jak wspomniano, akcja toczy się 200 lat przed prequelami; podczas gdy Sithowie działają w ukryciu, ich dalsze istnienie jest tajemnicą, która nie zostanie odkryta przez stulecia. Oznacza to, że czytelnicy mogą być w stanie wyczuć makiaweliczne manipulacje Sithów, ale powinni być jedynie mistrzami marionetek, a nie głównymi złoczyńcami. Najwyraźniej jest to Zakon Jedi u jego szczytu, zanim uwikłali się w galaktyczną politykę i zgubili drogę, a Stara Republika nie ma nawet własnego wojska; zatem powinna istnieć zapowiedź Wojen Klonów lub Imperium.



Oczywiście istnieje jedno oczywiste powiązanie między Wysoka Republiką a Sagą Skywalkerów; Yoda. Yoda miał 900 lat w chwili swojej śmierci Powrót Jedi , co oznacza, że ​​Era Wysokiej Republiki była za jego życia. Cieszy jednak, że Lucasfilm Publishing całkowicie unika łączenia swojej historii z przeszłymi przygodami Mistrza Yody. Chociaż szkice widoczne na filmie z premiery wydają się pokazywać młodszy Mistrz Yoda , najwyraźniej nie jest w centrum uwagi i miejmy nadzieję, że będzie zarezerwowany dla obecności w tle.






Powiązany: Star Wars: The Rise of Skywalker to nie koniec historii George'a Lucasa



Star Wars: The High Republic to całkowicie nowa koncepcja

Do tej pory Disney Gwiezdne Wojny był zaskakująco zależny od starego Rozszerzonego Wszechświata. Kiedy Disney kupił Lucasfilm, podjął bolesną decyzję o usunięciu wszystkich poprzednich powiązań – komiksów, powieści i gier – z kanonu. Od tego czasu zasadniczo wybrali czysty Rozszerzony Wszechświat, wchłaniając wszelkie interesujące postacie, koncepcje i zwroty akcji we własne historie. Kylo Ren jest uderzająco podobny do syna Hana i Lei z rozszerzonego wszechświata, Jasona, który przeszedł na ciemną stronę mocy i został Sithem. Antologie badały historie opowiadane pierwotnie w UE, takie jak kradzież planów Gwiazdy Śmierci w Łotr 1. Gwiezdne wojny — historie , czyli historia życia Hana Solo. Grand Admiral Thrawn, klasyczna postać z Legends, stał się centralną postacią w planach Lucasfilm Publishing i odegrał główną rolę w Rebelianci Gwiezdnych Wojen . Biorąc pod uwagę ten kontekst, większość fanów założyła, że ​​Lucasfilm zamierza przerobić ukochaną Rycerze Starej Republiki był .

Zamiast tego robią coś zupełnie nowego, czerpiąc inspirację z linii Obi-Wana: Od ponad tysiąca pokoleń, ' On zadeklarował, ' Rycerze Jedi byli strażnikami pokoju i sprawiedliwości w Starej Republice. ' Wystarczająco ciekawie, Gwiezdne Wojny nigdy wcześniej nie zwracał uwagi na ten okres, zamiast tego skupiał się albo na początkach Zakonu Jedi i Starej Republiki, albo na jej zmierzchu. Co więcej, koncepcyjnie Project Luminous wydaje się bardziej inspirowany Star Trek: Deep Space Nine niż cokolwiek, co zostało zrobione wcześniej w UE. Skupia się wokół Starlight Beacon , stacji kosmicznej na Zewnętrznych Rubieżach, która służy jako latarnia morska, pomagając podróżnikom znaleźć drogę przez niestabilny wir Nieznanych Regionów.

To prawda, że ​​będzie to wymagało ostrożnego obchodzenia się. Kontynuacja trylogii źle zrozumiała ideę Jedi George'a Lucasa; przedstawiał ich jako bohaterów i legendy, nie rozumiejąc, że mieli być boleśnie wadliwi. Twórcy Project Luminous będą musieli bardzo uważać, aby nie wpaść w tę samą pułapkę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że otwarcie dyskutowali o tym jako o historii Zakonu Jedi u jego szczytu. Mimo wszystko znaki są dobre; Wydawnictwo Lucasfilm miało tendencję do zrozumienia tego tematu nieco lepiej niż dział filmowy, do tego stopnia, że ​​sugerowali, że Wybraniec nigdy nie powinien być Jedi. Chociaż wady Zakonu Jedi będą bez wątpienia o wiele bardziej subtelne i mniej rozwinięte niż w filmach Lucasa, można bezpiecznie założyć, że nadal tam będą.

-

Lucasfilm oficjalnie nazwał wydawanie „ inkubator, pośrednie uznanie wszelkich sukcesów może równie dobrze przeskoczyć z komiksów i powieści na duży ekran. Na razie jednak nie to jest celem; i to naprawdę nie jest powód Gwiezdne Wojny miłośnicy powinni być podekscytowani Project Luminous i High Republic Era. Prostym faktem jest to, że jest to pierwszy całkowicie oryginalny pomysł w Gwiezdne Wojny od przejęcia Disneya w 2012 roku. I to z pewnością pierwsza wskazówka, jaką Lucasfilm wyciągnął z błędów kontynuacji trylogii.

Więcej: Gwiezdne wojny: Era wielkiej republiki poprawia rycerzy Jedi (wreszcie)