Chociaż fani Gwiezdnych Wojen nie do końca przepadają za trylogią prequeli, filmy George’a Lucasa są arcydziełami w porównaniu z wysiłkami Disneya przy sequelach.
Kiedy George Lucas po raz pierwszy przyniósł Gwiezdne Wojny prequeli na ekran, fani byli pełni obaw. W szczególności fanom oryginalnej trylogii nie spodobał się banalny humor, nijaki romantyczny wątek poboczny i nadużywanie prymitywnego CGI w prequelach. Ale potem Disney i Kathleen Kennedy natknęli się na niedokończoną próbę stworzenia kontynuacji trylogii, w porównaniu z którą prequele wyglądały jak arcydzieło Szekspira.
Niezależnie od konkretnej treści fabularnej, trylogia prequel niezaprzeczalnie jest dziełem kompletnym od początku do końca, podczas gdy trylogia sequeli nie. Po obu stronach jest wiele powodów.
Sequel Trilogy nie trzyma się kupy: brak pojedynczej wizji
Kiedy Disney przejął Lucasfilm, Kathleen Kennedy została odpowiedzialna za nadzorowanie kontynuacji trylogii. Zatrudniła trzech różnych reżyserów, po jednym do pracy nad każdym filmem, co mogłoby się udać, gdyby istniała jasna wizja kierowania trylogią.
Tę rolę przyjął George Lucas w oryginalnej trylogii po nakręceniu pierwszej części. Ściśle współpracował nad historiami oraz wyprodukował drugi i trzeci film, ale tak naprawdę ich nie reżyserował. Niestety Kennedy nie miał wizji Lucasa i trylogia sequeli była wszędzie.
Prequele Hold Up: wizja George'a Lucasa
Na dobre i na złe, trylogia prequel powstała prosto z umysłu George'a Lucasa. Od początku wiedział dokładnie, dokąd zmierza cała historia, i realizując tę wizję przez cały czas trwania produkcji wszystkich trzech filmów.
Od tandetnego projektu produkcji po szekspirowską tragedię opowiadania historii – wyjątkowa wizja Lucasa widoczna jest w całej trylogii prequel.
Trylogia kontynuacyjna nie trzyma się kupy: niespójna narracja
Fani, którzy tylko oglądali Gwiezdne Wojny sequele raz w kinach nie zauważyłyby niespójności w fabule. Ale posmakowanie trylogii sequelowej sprawia, że te niespójności są rażąco oczywiste.
Chłopiec od miotły z końca Ostatni Jedi całkowicie zniknął. Abrams telegrafował o odkupieniu Kylo Rena Przebudzenie Mocy , Johnson podważył oczekiwania czyniąc go nie do naprawienia W Ostatni Jedi , a potem Abrams poszedł i wykupił go Powstanie Skywalkera W każdym razie.
Prequele Hold Up: skoncentrowana narracja
Podstawowa struktura fabuły prequelowej trylogii istniała jeszcze zanim George Lucas stworzył oryginalną trylogię. Pewne wątki fabularne i rozwój postaci zostały po drodze dopracowane, ale tragiczny upadek Anakina Skywalkera został zaplanowany od początku i Lucas śledził go aż do końca.
POWIĄZANE: Gwiezdne wojny: 5 powodów, dla których Anakin Skywalker był interesującym bohaterem (i 5 powodów, dla których Luke jest jeszcze lepszy)
Kilka wątków zostało pominiętych, jak na przykład tajemnica operacji klonowania na Kamino, ale tylko po to, aby Lucas mógł mądrze skupić się na podróży Anakina.
Trylogia kontynuacyjna nie wytrzymuje: nostalgia za logiką
Logicznie rzecz biorąc, po zwycięstwie Rebeliantów w r Powrót Jedi i powstanie Nowej Republiki, ruch oporu nie powinien być walczącą milicją.
J.J. Abrams zrobił to tylko po to, by skopiować dzielnego Rebelię z oryginalnej trylogii. To tylko jeden z wielu przykładów trylogii sequeli, która przedkłada nostalgię nad rzeczywistą logikę.
Prequele trzymają poziom: zakończenie było zawsze w zasięgu wzroku
W sumie, Gwiezdne Wojny trylogia prequel to opowieść o młodym chłopcu-niewolniku imieniem Anakin Skywalker, który ma zostać Wybrańcem Jedi, zostaje przeszkolony w zakresie Mocy i powoli przechodzi na Ciemną Stronę. Widmowe zagrożenie Przedstawienie Dartha Vadera jako uroczego dziewięciolatka było kontrowersyjne, ale właśnie dlatego było interesujące.
Za dwa filmy ten uroczy dziewięciolatek stanie się Darthem Vaderem. Od Palpatine'a pociągającego za sznurki marionetek po Obi-Wana rozwijającego braterską relację z uczniem, który nieuchronnie go zdradził, Lucas od początku trzymał to zakończenie w zasięgu wzroku.
Trylogia sequeli nie trzyma się kupy: wymyślili to w miarę upływu czasu
J.J. Abrams został zatrudniony do rozpoczęcia kontynuacji trylogii Przebudzenie Mocy z oczekiwaniem, że za jego ukończenie będą odpowiedzialni różni dyrektorzy. Oznaczało to, że mógł swobodnie opróżniać swoje tak zwane tajemnicze pudełko wszystkim niczego niepodejrzewającym widzom kinowym, a spłacanie wszystkich przypadkowych wątków fabularnych, z którymi się droczył, byłoby problemem kogoś innego.
Rian Johnson dołożył wszelkich starań, aby śledzić wątki w tej historii Ostatni Jedi , ale Abrams nie dał mu zbyt wiele spójnego materiału do pracy. Następnie, kiedy Abrams został sprowadzony z powrotem, aby posprzątać swój bałagan, zignorował wiele punktów fabularnych, które początkowo ustalił.
Prequele Hold Up: satysfakcjonujące wypłaty
Chwila Powstanie Skywalkera odpowiedział Gwiezdne Wojny ogólna obojętność fanów na kontynuację trylogii polegającą na szalenie gwałtownym skręcie w lewo i próbowaniu nowych rzeczy dla kaprysu, Zemsta sitów w bardzo satysfakcjonujący sposób spłaciło wątki fabularne trylogii prequel.
POWIĄZANE: Gwiezdne Wojny: 5 sposobów, w jakie prequele są spójne z oryginalną trylogią (i 5 dziur w fabule)
Zdrada Obi-Wana przez Anakina kończy się emocjonującym pojedynkiem na miecze świetlne z wybuchowymi ogniami Mustafara. Dominacja Palpatine'a w Senacie Galaktycznym kończy się Wielką Czystką Jedi i zapierającą dech w piersiach bitwą z Yodą.
Sequel Trilogy nie trzyma się kupy: brak fabuły
Nikt w trylogii sequeli tak naprawdę nie ma własnego charakteru. Wszystkie miały być interesujące, jak Finn jako sierota po praniu mózgu, zmuszona walczyć dla Najwyższego Porządku, ale te konfiguracje nigdy tak naprawdę do niczego nie prowadziły, ponieważ szturmowców nadal traktowano jak mięso armatnie, a Finna losowo przywiązywano do różnych innych postacie takie jak Rose i Jannah, które nie mają wiele do roboty.
Talenty Daisy Ridley, Johna Boyegi, Oscara Isaaca i Adama Drivera zostały poważnie zmarnowane na postacie, które nigdy nie zostały odpowiednio zdefiniowane.
Prequele trzymają poziom: w rzeczywistości pomyślano o trzyczęściowej historii
W przeciwieństwie do trylogii kontynuacyjnej, trylogia prequelowa została pomyślana jako trzyczęściowa historia. Pierwszy film przedstawia Republikę Galaktyczną u szczytu jej potęgi i Anakina Skywalkera na początku jego podróży.
Drugi film kontynuuje tę podróż, gdy rozpoczyna szkolenie Jedi i zostaje kuszony przez Ciemną Stronę, podczas gdy Republika zostaje zakłócona przez wybuch Wojen Klonów. Trzeci film kończy podróż Anakina, gdy pielęgnacja Palpatine’a w końcu osiąga punkt kulminacyjny, a Republika zostaje zreformowana w Imperium, a reszta jest historią.
DALEJ: Gwiezdne wojny: 5 rzeczy, które prequelowa trylogia zrobiła źle (i 5, które zrobiły dobrze)