J.J. Abrams jest reżyserem polaryzującym, ale nakręcił cieszący się zainteresowaniem film, będący wznowieniem historii Star Trek z 2009 roku. Ale ma swoje wady.
Podczas gdy J.J. Reboot Abramsa z 2015 roku Gwiezdne Wojny franczyza nieodwracalnie podzieliła rzeszę fanów i oznaczała początek końca, jego ponowne uruchomienie w 2009 roku Gwiezdny Trek franczyza odniosła znacznie większy sukces. Film Abramsa, będący początkiem historii załogi Enterprise, zadowolił zarówno zagorzałych Trekkies, jak i pasywnych fanów hitów kinowych.
POWIĄZANE: Star Trek: 5 powodów, dla których ekscytujemy się pomysłem Noaha Hawleya (i 5 powodów, dla których wciąż jesteśmy bardziej podekscytowani twórczością Tarantino)
Wprowadzając swój własny, nowoczesny styl filmowy do klasycznej estetyki przełomowego oryginalnego serialu Gene’a Roddenberry’ego, Abrams ustanowił jeden z punktów odniesienia dla wznowienia hollywoodzkiej serii filmem z 2009 roku. Gwiezdny Trek . Mimo to nie jest idealnie. Film ma wiele niedociągnięć, które można wskazać.
Po prawej: Casting
J.J. Abrams obsadził wszystkie główne Gwiezdny Trek role doskonale. Jedynym sposobem, w jaki mógłby znaleźć lepszych aktorów niż Chris Pine, Zachary Quinto i Karl Urban do zagrania odpowiednio Kirka, Spocka i Bonesa, byłoby cofnięcie się w czasie i wybranie młodego Williama Shatnera, Leonarda Nimoya i DeForesta Kelleya.
Od Zoe Saldana jako Uhura, przez Johna Cho jako Sulu, po Antona Yelchina jako Chekov, Abrams i spółka. dołącz do grona fantastycznych, wschodzących gwiazd wędrówka kultowy zespół.
Źle: skupianie się na działaniu zamiast na filozofii
Gene Roddenberry wymyślił akcję rozgrywającą się w odległej przyszłości Gwiezdny Trek jako sposób opowiadania skłaniających do myślenia historii, które stawiają pytania etyczne i filozoficzne dotyczące współczesności.
Ponowne uruchomienie w 2009 roku nie wiązało się z takim zainteresowaniem filozofią. Zamiast tego Abrams bombardował publiczność głośnymi, wybuchowymi międzygalaktycznymi sekwencjami akcji.
Po prawej: aktualizacja estetyki Treka
Podstawową funkcją ponownego uruchomienia komputera jest aktualizacja własności intelektualnej na potrzeby współczesnych czasów. J.J. Abrams zrobił to wspaniale Gwiezdny Trek , wykorzystując umiejętności kręcenia wysokobudżetowych filmów, które doskonalił Misja: Niemożliwe III i wykorzystanie ich do przeniesienia dzieł Gene’a Roddenberry’ego z lat 60. w XXI wiek.
Przeprojektowanie Enterprise nie każdemu przypadło do gustu, ale ogólnie rzecz biorąc, Gwiezdny Trek Elegancki projekt produkcji pięknie na nowo odzwierciedlił przestarzały wygląd oryginalnej serii.
Źle: źle choreograficzne i zmontowane sceny walki
Podczas gdy przestrzeń walczy Gwiezdny Trek są olśniewające, sceny walki wręcz są ogromnym rozczarowaniem. Po pierwsze, mają kiepską choreografię, więc brakuje emocji.
POWIĄZANE: 10 rzeczy, które mamy nadzieję zobaczyć w filmie Star Trek z kategorią R Quentina Tarantino
Oprócz kiepskiej choreografii są też źle zmontowane. Nierówne cięcia i brak przejrzystości ruchu sprawiają, że widzowie ledwo są w stanie nadążyć za rytmem każdej walki.
Po prawej: Dynamika Kirka/Spocka
Oprócz doskonałego obsady Chrisa Pine’a i Zachary’ego Quinto w rolach z 2009 roku Gwiezdny Trek przywołuje dynamikę podzielaną przez Kirka i Spocka. Chemia między Pine i Quinto jest poza schematami, a Abrams skupia historię na ich kwitnącej przyjaźni.
Wspaniałą rzeczą Gwiezdny Trek jest to, że to nie zaczyna się, gdy Kirk i Spock są już najlepszymi przyjaciółmi; pokazuje, jak się poznali, początkowo kłócili się, a ostatecznie pokochali.
Źle: flary obiektywu
Podczas gdy styl filmowy Martina Scorsese naznaczony jest katolicką winą i konsekwencjami przemocy, a Guillermo del Toro wykorzystuje klasyczne historie gatunkowe, aby przekazać komentarz społeczny, jest to jedna z charakterystycznych cech charakterystycznych J.J. Styl reżyserski Abramsa to flara obiektywu.
Dzięki sondzie kosmicznej Gwiezdny Trek Wszechświat oświetlający próżnię kosmiczną, Abrams w swoim ponownym uruchomieniu z 2009 roku wypełnił prawie każdą klatkę brzydkimi sztucznymi flarami obiektywu.
Po prawej: przekraczanie linii czasu
Abrams daje swojemu restartowi darmową przepustkę w filmie z 2009 roku, wprowadzając pogląd, że akcja rozgrywa się w alternatywnej linii czasu, więc wszystkie klasyczne odcinki i poprzednie filmy pozostają nietknięte.
Reżyser przekracza osie czasu w najlepszy możliwy sposób: epizodyczny Leonard Nimoy pojawia się w roli oryginalnego Spocka, wyjaśniając, jak działają te osie czasu.
Źle: podróż w czasie
Podróże w czasie i podróże międzywymiarowe w tym samym filmie to było za dużo. Scenarzyści powinni byli wybrać albo złoczyńcę podróżującego w czasie, albo wprowadzić Spocka przekraczającego linię czasu, ale nie jedno i drugie.
POWIĄZANE: Star Trek: 5 powodów, dla których Picard jest najlepszym kapitanem (i 5 powodów, dla których to Kirk)
Fabuła podróży w czasie została już spektakularnie zrobiona Star Trek IV: Podróż do domu , a w tym filmie było to również o wiele zabawniejsze i mniej zagmatwane.
Po prawej: zadowalające elementy prequeli
Prequele to ryzykowny biznes, bo widz zna już zakończenie i jest z czym walczyć, więc rzadko kiedy wychodzą. Ale rok 2009 Gwiezdny Trek to jeden z najbardziej satysfakcjonujących prequeli, jakie kiedykolwiek powstały.
Zamiast skupiać się na dowolnych elementach, takich jak pochodzenie kości Hana Solo (omówione w Solo: historia Gwiezdnych Wojen ) lub jak Legolas zabił Bolga (opis w Hobbit: Bitwa Pięciu Armii ), Gwiezdny Trek skupia się na tym, co jest ważne w bohaterach: jak Kirk stał się takim przywódcą, jakim jest, napiętnowaniu Spocka z powodu posiadania ludzkiej matki itp.
Źle: zagmatwany akt końcowy
Pierwsza połowa Gwiezdny Trek trafia w sedno, znakomicie opowiadając historię o tym, jak załoga Enterprise zebrała się razem i kiedy po raz pierwszy wyruszyła na misję, aby odważnie dotrzeć tam, gdzie nikt wcześniej nie dotarł.
Jednak druga połowa zmienia się w kolejny przepełniony stereotypami hit science-fiction. Fabuła gubi się w wirze na rzecz zawrotnej akcji i obfitego CGI.
NASTĘPNY: Gwiezdne Wojny: 5 rzeczy, które Przebudzenie Mocy ma rację (i 5, które się mylą)