Wywiad z The Righteous Gemstones: komik Tim Baltz o byciu kontrapunktem dla chaosu

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Tim Baltz rozmawia z TVMaplehorst o swojej postaci w nowej komedii HBO Klejnoty Sprawiedliwych i jak to jest być kontrapunktem dla chaosu. Fani komedii prawdopodobnie znają Baltza, niezależnie od tego, czy o tym wiedzą, czy nie. Wyszkolony w Chicago iO Theatre i Second City komik ma długą listę ról Lepiej zawołaj Saula Do Opozycja z Jordanem Klepperem Do Bajillion Dollar Property $, prosto z łodzi , Pijana historia , i więcej. Jest także twórcą, producentem wykonawczym, scenarzystą i gwiazdą absurdalnie zabawnego i kryminalnie niedocenionego serialu komediowego Kurczyć się (co może i powinien być przesyłany strumieniowo za pośrednictwem aplikacji NBC ), która była częścią nieistniejącej już usługi subskrypcji OTT Seeso.





Obecnie Baltz regularnie pojawia się jako B.J., nieco niewinna i chętna do zadowolenia finansistka Judy Gemstone (Edi Patterson) w najnowszej czarnej komedii HBO autorstwa Danny'ego McBride'a i Jody Hill (w kierunku wschodnim iw dół, wice Dyrektorzy ) , gdzie jest regularnie strofowany przez członków klanu Gemstone, w tym Johna Goodmana i Adama Devine'a. I choć może się wydawać, że B.J. istnieje wyłącznie po to, by być wycieraczką, o którą Klejnoty często wycierają swoje zabrudzone podeszwy, Baltz postrzega swoją postać jako konieczną sprzeczność z bałaganem spowodowanym przez Jessego (McBride), Judy i Kelvina (Devine).






Więcej: Daty premier telewizyjnych jesienią 2019 r.: Wszystkie nowe i powracające programy do obejrzenia



W rozmowie z TVMaplehorst nt jego praca na Klejnoty Sprawiedliwych , Baltz omówił, co B.J. ma reprezentować, a także omówił szczegółowo, jak to jest pracować u boku utalentowanego komika improwizowanego, takiego jak Patterson, i jak ich współpraca zaowocowała jednym z najzabawniejszych (i pomimo tego, jak celowo absurdalny czasami może być, dziwnie wiarygodne) relacje w telewizji w tej chwili. Sprawdź wywiad TVMaplehorst z Timem Baltzem poniżej:

Opowiedz mi o tym, jak trafiłaś do serialu i jak wyglądała dla ciebie praca nad pierwszym sezonem?






To było niesamowite. Wiele lat temu brałem udział w przesłuchaniach na wicedyrektorów z Białym/Thomasem Castingiem, z którym przesłuchiwałem wiele razy. Zarezerwowali mnie na Better Call Saul. Są naprawdę niesamowici wśród moich rówieśników i przyjaciół, którzy często przesłuchują. Są bardzo prestiżowe i zawsze mają najlepsze projekty i świetny gust. Samo powołanie do tego było zaszczytem.



I oczywiście nie zrozumiałem tego, ale moi przedstawiciele mówili: „Nie, wszystko w porządku”. Przedstawiają cię światu. A potem, kiedy to się pojawiło, przeczytałem scenariusz i pomyślałem: „Człowieku, muszę naprawdę spróbować”. Jest w sterówce postaci, które często gram. A ja dorastałem w Illinois, więc nie jest mi obce… Illinois ma różne akcenty. Ten południowy akcent nie jest mi obcy. Dużo zwiedzałem południowo-wschodnią część miasta.






Więc poszedłem na przesłuchanie, dobrze się z tym czułem, tak naprawdę o tym nie myślałem - co dla mnie zawsze jest dobrym znakiem. Oznacza to, że albo poszło mi naprawdę okropnie, albo bardzo dobrze. Zadzwonili do mnie i powiedzieli: „Tak, potrzebujemy, żebyś poleciał do Los Angeles i przetestował to przed, wiesz, HBO i całym zespołem Rough House”.



Byli tam Danny i Edi. Edi, znałem tylko przelotnie. Spotkałem ją kiedyś w Groundlings. W pewnym momencie mieliśmy zrobić razem show - tylko trochę improwizacji, ale nie zrobiliśmy tego. Po prostu naprawdę, naprawdę ufam i doceniam jej umiejętności improwizacji. Jest genialna i bardzo łatwo się nią bawić. A kiedy dowiedziałem się, że czytam z nią, pomyślałem: „Och, bez względu na wszystko, będę się naprawdę dobrze bawił”.

Rough House [Zdjęcia] prowadzi taki niesamowity statek. Ich obsada i ekipy są zawsze perfekcyjnie dobrane. Wszyscy są naprawdę podekscytowani, że tam są. Wierzą w projekt. I jest tylko to, nie wiem... to tak, jakby każdy dobry zestaw przypominał obóz letni. Widzisz tę radość, że możesz zrobić coś takiego i dostać za to zapłatę. I ta zabawa przypomina zabawę, którą miałeś, kiedy po raz pierwszy odkrywałeś [aktorstwo] jako dziecko, jako nastolatek lub dwudziestokilkulatek, kiedy robiłeś to za darmo. Więc to zawsze świetny czas.

Ale wiesz, oni też są kujonami ze szkoły filmowej. I mam na myśli to w najbardziej komplementarny sposób. Więc wiesz, że [projekt] będzie bogaty w tekstury i będzie zawierał całą wiedzę, którą wnoszą do stołu, co jest ogromnym przywilejem, móc pracować nad takim zestawem. A HBO, wiesz, to prestiżowa telewizja. Więc to było bardzo, bardzo, bardzo ekscytujące i przyjemne i trochę nerwowe, ponieważ nagle wchodzisz i John Goodman tam jest i mówi: „Cześć. Czekam na to?'

A ty mówisz: „Tak, to znaczy, zdecydowanie nie mogę się tego doczekać”. Jesteś Johnem Goodmanem. Ale nie mógł być milszy i słodszy. A praca z każdym, od góry naszej listy obsady w dół, to przyjemność.

Jedną z rzeczy, które wydały mi się tak zabawne w twojej postaci i twoich występach, jest stopień, w jakim BJ jest czymś w rodzaju nicości. Jego bardzo oczywista prostota napędza tak wiele z tego, co jest w nim zabawne. Jak postrzegasz tę postać i co Twoim zdaniem jest źródłem humoru, który wnosi do serialu?

Cóż, on jest bardzo... Jakby miał dobre intencje, wiesz? I myślę, że pośród całego tego dramatu, jak tragedia rodzinna i korupcja oraz naprawdę, naprawdę wysoka stawka, która za tym stoi, B.J. wyróżnia się spośród wszystkich tych stawek jako ktoś, kto po prostu szczerze kocha swoją narzeczoną. I myślę, że ma – jak widzimy w pilocie – trochę niepewności co do dopasowania, jeśli chodzi o niektóre materialistyczne ideały lub glamour. Czuję, że to jest powód, dla którego robi sobie operację nosa. To absurd, ale on ma tak dobre intencje, że jest miłym kontrapunktem dla całego tego dramatu i chaosu.

I naprawdę mówi, co ma na myśli, co niekoniecznie ma miejsce w przypadku któregokolwiek z pozostałych członków rodziny, zwłaszcza gdy rozmawiają między sobą i czują się dobrze, jeśli chodzi o, no wiesz, konflikt w pierwszych paru odcinkach. Więc zdecydowanie zmienia tempo.

Danny [McBride], kiedy po raz pierwszy usiedliśmy, kiedy pojechaliśmy do Charleston, aby sfilmować pilota, powiedział mi, że B.J. jest w pewnym sensie głosem publiczności. Patrzy na tę rodzinę i prawdopodobnie jest bardziej otwarty na dawanie im prawa do wątpliwości niż publiczności. Ale nadal widzimy, jak B.J. reaguje na nie i potulnie mówi, co myśli, kiedy się z czymś nie zgadza. A publiczność będzie się z tym utożsamiać. I tak też myślę o tej szalonej rodzinie.

Przede wszystkim próbowałem się w to zagłębić, przypominając sobie, że [B.J. nie] wie o dramacie, który się dzieje. Wiem tylko, że bardzo kocham Judy i chcę być dla niej nie tylko najlepszym narzeczonym, ale także dać jej impuls, na który moim zdaniem zasługuje. Bo patrzę na rodzinę i wiem, ile Judy pracuje. Wiem, na co zasługuje, a ona tego nie dostaje. Granie go jest naprawdę zabawne, ponieważ ma w sobie naiwność, ale jest też przeważnie naiwny, biorąc pod uwagę okoliczności, co oznacza, że ​​mogę grać bardzo emocjonalnie z Judy. A Edi jest po prostu radosna, gdy się z nią gra i improwizuje. Zwłaszcza w trakcie sezonu zobaczysz, dokąd zmierza ta dwójka i myślę, że to bardzo wyjątkowe.

Mówiąc o pracy z Edim. Jak to jest pracować u jej boku? Jak twój proces przebiega z jej procesem, jeśli chodzi o wzajemne wykorzystywanie komediowych stylów i wrażliwości?

No i zaczyna się od skryptów, które są świetne. Każdy, który się pojawiał, po prostu kręciłem głową i śmiałem się głośno, co jest rzadkością, gdy czytasz scenariusz sam. To są jakieś punkty odniesienia. David Gordon Green, Jody Hill, Danny, ktokolwiek reżyserował, oni obsadzali… Myślę, że obsada jest tak dobra i specyficzna we wszystkich swoich projektach oraz historii ich pracy i kariery, że myślę, że ufają ludziom, że odejdą stronę, kiedy chcą.

Myślę, że skrypty są świetne i zawsze chcę najpierw dostać to, co jest na stronie. A Edi napisała w programie, więc jestem pewien, że ona też się zgadza. Ale Edi i ja… uczymy się improwizacji od ponad 20 lat, niezależnie od siebie. A kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy rozmawiać podczas pilotażu o tym, jakie jest nasze podejście, żeby się lepiej poznać, naprawdę szanowałem jej podejście do tego.

Szkoliłem się w iO w Chicago w Second City. Koncertowałem i zagrałem tam trzy koncerty na scenach. Grałem w The Annoyance po ponownym otwarciu w Chicago. A potem przeniosłem się do Los Angeles w 2014 roku i grałem tutaj, wiesz, w różnych teatrach. Ale bardzo szeroki zakres edukacji improwizacji. I ma bardzo podobny szeroki zakres. Jest częścią teatru Improv i Groundlings, a to dwie różne rzeczy. Studiowała wszędzie i studiowała teatr na studiach i miała szerokie uznanie dla wszystkich tych różnych podgatunków i wszystkich tych podejść. A więc bardzo łatwo było prawie polubić… Nie chcę być kimś, kto porównuje improwizację do jazzu, ale trochę tak jest. Składasz ofertę i musisz ufać, że twój partner sceniczny rozpozna, co to za oferta, prawda? I ufasz, że odpowiedzą notatką, która odpowiada lub komplementuje to, co zrobiłeś. Jest więc do pewnego stopnia muzykalna. A jeśli chodzi o Edi, zawsze ufam, że rozpozna dokładnie moją ofertę i staram się jej to odwzajemnić.

Dla mnie, zwłaszcza jeśli improwizujesz wokół scenariusza przed kamerą, jest to coś innego niż na scenie, w tym sensie, że scena pełni funkcję w scenariuszu i samym odcinku. Są więc pewne parametry, w ramach których musisz pracować. Aby improwizacja ... zmaksymalizować jej potencjał, aby faktycznie dostać się do edytora i przejść przez niego oraz do odcinka, zawsze pamiętasz, jakie emocje i wiedzę ma twoja postać w stosunku do tej innej postaci oraz jaka jest ta dynamika i czego scena potrzebuje do samego odcinka. Następnie możesz zmaksymalizować liczbę ujęć improwizacji, które są przydatne dla redaktorów i producentów, gdy przeglądają to w poście.

I niezależnie od tego, czy kiedykolwiek zwerbalizowałem to Edi, czy nie, ona gra to w ten sposób i to sprawia, że ​​​​jest to naprawdę płynne. A potem, wiesz, robisz od trzech do sześciu ujęć i gotowe, a ty mówisz: „Och, cholera. Mogliśmy wyjechać na zawsze.

Więcej: Recenzja Carnival Row: wiktoriańska fantazja Amazona chce być twoją obsesją na punkcie nowego gatunku

Tim Baltz jako David w Shrink.

Czy możesz, nie zdradzając niczego, czego widzowie mogą oczekiwać od BJ w miarę upływu sezonu?

Cóż, mogą oczekiwać, że będzie u boku Judy, gdy ona radzi sobie z całym rodzinnym chaosem i nadal będzie, wiesz, miłym połączeniem naiwności, wsparcia i troski. Ale on jest po stronie Judy przed kimkolwiek innym. I myślę, że publiczność będzie się dobrze bawić, widząc, gdzie jest granica tego, co on zniesie, a czego nie. A kiedy odkryje tę kwestię, mam nadzieję, że będzie to równie przyjemne dla publiczności, jak dla nas.

W jaki sposób jest Klejnoty Sprawiedliwych różni się od twojego doświadczenia Kurczyć się . Czy trochę trudno jest odejść od czegoś, nad czym masz większą kreatywną kontrolę, czy jest to coś, co lubisz łączyć podczas pracy?

To znaczy, cóż, Shrink był... to było naprawdę trudne. Wiesz, to było około 8 85-90 godzin tygodniowo z rzędu. I to było po dwóch miesiącach pisania, kiedy napisaliśmy osiem odcinków w osiem tygodni, co jest karkołomnym tempem.

To było naprawdę wielkie aktorskie wyzwanie. I myślę, że stanąłem na wysokości zadania. Miałem wokół siebie wspaniały zespół. Przeszliśmy przez wyzwanie i jestem bardzo dumny z tego, z czym wyszliśmy. Jeśli chodzi o improwizację, pracowałem nad Bajillionem, który był oparty na stylu krzywej konturowej. I wszedłem w to, wiedząc, że mamy scenariusze, ale mniej więcej jedna czwarta z nich była improwizowana. Więc improwizowaliśmy prawdopodobnie dobre dwie do czterech godzin dziennie, co jest trudne do uzyskania dużej ilości materiału, gdy pracuje się w ten sposób.

Ale byłem naprawdę dumny z tego, jak bezproblemowo zintegrowano wszystkie improwizacje. A potem wyszedł program, mój tata był chory. Mój tata zmarł na ALS w listopadzie 2017 roku.

Kiedy Seeso poszedł na dno, wiedzieliśmy o tym kilka miesięcy wcześniej, więc przyjąłem tę pracę w Nowym Jorku, ponieważ wpadłem na pomysł Jordana Kleppera w Chicago i myślę o nim całym światem. I pomyślałem, w porządku, więc Shrink nie dostanie drugiego sezonu, Seeso upada, mój tata umrze. Chcę dalej pracować, ale nie mogę rządzić. Nie mam przepustowości.

Pojechałem do Nowego Jorku i pracowałem dla Jordana, ale byłem poza domem. Przejechałem cały kraj i było brutalnie. Tak więc, aby przejść do czegoś tak płynnego i już wymyślonego, jak Righteous Gemstones, jak świat Rough House, minęła tak przyjazna zmiana tempa i jestem bardzo, bardzo wdzięczny. Wrócę do rozwijania i prowadzenia własnej rzeczy i bycia EP-ką, czy czymkolwiek to jest, lub prowadzeniem czegoś w pewnym momencie. Ale aby przerwa od tego obejmowała projekt taki jak ten, jestem największym szczęściarzem. Więc dając z siebie wszystko, co mam, czuję się, jakbym trenował przy 10-krotności grawitacji i pojawiam się tutaj i mówię: „Tak, po prostu chcesz, żebym emotikonował i kochał tę postać i myślał, że jej rodzina traktuje jej słabo? O mój Boże, dam z siebie 100 procent. Oczywiście.'

To prawdziwy przywilej. Fabuła każdej postaci jest dla mnie świetna. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy zobaczą odcinki szósty, siódmy, ósmy i dziewiąty.

Dalej: The Dark Crystal: Age Of Resistance Review: Adult Nostalgia otrzymuje swój własny program kukiełkowy

Klejnoty Sprawiedliwych odcinek 3, „Oni są słabi, ale on jest silny” jest transmitowany wcześnie w HBO Go i HBO Now.