Czerwony Kapturek właśnie podjął decyzję o rezygnacji z broni palnej na dobre, gdyż ostatnia przygoda daje mu ciężką lekcję na temat konsekwencji swojej taktyki.
Uwaga: zawiera spoilery dot Batman: Miejskie Legendy #6!
W najnowszym numerze Batman: Miejskie Legendy , Jasona Todda Czerwony kaptur postanawia zrezygnować z broni z bardzo ważnego powodu. Chociaż on i Batman doszli do porozumienia i kompromisu, że podczas pobytu w Gotham będzie używał gumowych kul, wydaje się, że Jason w ogóle nie będzie nosił broni po ich ostatniej wspólnej misji. Jednak wybór Jasona nie wynika z chęci uspokojenia Batmana i jego zasady nie zabijania. Zamiast tego decyzja Czerwonego Kapturka o znalezieniu nowych metod karania przestępców wynika z niedawnej świadomości.
W poprzednich rozdziałach historii „Cheer” – autorstwa Chipa Zdarsky’ego, Eddy’ego Barrowsa, Ebera Ferreiry, Scota Eatona, Julio Ferreiry i Oclaira Alberta – Jason Todd i Batman zaczęli indywidualnie tropić nowy narkotyk nękający ulice Gotham, znany jako cheerdrops. Cheerdrops są zasadniczo przeciwieństwem toksyny strachu Stracha na Wróble, wywołującej euforyczne halucynacje. Naturalnie halucynacje i wysokie ryzyko przedawkowania sprawiły, że Jason był zdeterminowany, aby na dobre położyć kres narkotykowi, zwłaszcza po tym, jak odkrył Tylera, młodego chłopca, którego matka zapadła w śpiączkę po zażyciu cheerdropsów. Jednak gdy dowiedział się, że dostawcą był ojciec chłopca, Jason zastrzelił go w wściekłości, zanim w ogóle zdążył pomyśleć o tym, że potencjalnie osierocił Tylera.
Powiązane: Batman ma jedną z największych kolekcji broni na świecie
Na szczęście działania Jasona skłoniły Batmana do zaangażowania się i obaj wspólnie pracowali nad zatrzymaniem narkotyku. Co więcej, matka chłopca przetrwała i rozpoczęła proces rehabilitacji w ostatnim rozdziale historii, przedstawionym w nowym Batman: Miejskie Legendy #6. Pod koniec przygody Jason wyznaje Batmanowi swoją decyzję o rezygnacji z używania broni w przyszłości, zwłaszcza po tym, co prawie przydarzyło się Tylerowi. Ostatnią rzeczą, jaką Jason chce zrobić, jest stworzenie tego samego mrocznego dzieciństwa, które przeżył dla innego dziecka.
Jason kontynuuje, mówiąc, że jego wybór nie jest motywowany życzeniami Batmana ani zasadą zakazu zabijania. Jason nadal uważa, że niektórzy ludzie powinni umrzeć i nadal chce skrzywdzić i ukarać najgorsze, co świat ma do zaoferowania. Nie chce jednak nikogo skrzywdzić w przeciwnym razie , mówiąc, „Śmierć ma to do siebie, że odbija się na innych. Na koniec numeru Batman oferuje Czerwonemu Kapturowi nowy, zaawansowany technologicznie kostium – z własnymi gadżetami w stylu batarangu, jak widać na grafice zapowiadającej nadchodzącą serię Grupa Zadaniowa Z , co jak na ironię postawi Jasona przeciwko wrogom-zombie, którzy będą odporni na jego bardziej śmiercionośne metody.
Chociaż wybór Jasona Todda nie wynika z chęci udobruchania Batmana, wygląda na to, że teraz mogliby być bliżej siebie. Ekspozycja na nowy narkotyk uświadomiła obojgu, że bardzo chcą się pogodzić, a Jasonowi pozwolił lepiej zrozumieć swój gniew i sposób, w jaki wykorzystuje go w walce z przestępczością. A Czerwony kaptur bez broni z pewnością będzie interesujące – podobnie jak gadżety i broń, którą zdecyduje się zastąpić swoją broń palną – chociaż w każdym razie nadchodzące Grupa Zadaniowa Z prawdopodobnie będzie wymagało od byłego Robina większej, a nie mniejszej siły.
Więcej: Nawet Jason Todd wie, że jego Robin został zabity przez fanów