Piraci z Karaibów ma nie jeden, ale dwa restarty w drodze. Po pierwsze, Disney ogłosił, że przywróci Teda Elliotta, scenarzystę pierwszych czterech filmów, aby zrestartować serię w szóstej odsłonie. A niedawno szokujące ogłoszenie wywołało falę: Margot Robbie przejmie płaszcz zupełnie oddzielnego restartu.
POWIĄZANE: Piraci z Karaibów: 5 sposobów na ponowne uruchomienie serii (i 5 powodów, dla których należy ją zostawić w spokoju)
W serialu wyraźnie pozostała martwa natura, ale są dwa sposoby, w jakie może się to udać: ulepszenie istniejących filmów lub zawieść jego lojalnych fanów. Jeśli następne filmy pozostaną wierne temu, co powstało Piraci z Karaibów odniesie sukces, może wzbić się w górę. Ale jeśli spróbuje zbyt wielu nowych sztuczek, może to być katastrofa tak epicka, jak Locker Davy'ego Jonesa.
ULEPSZENIE: Mniej Jacka
Widzom trudno byłoby wymienić bardziej kultową postać niż Jack Sparrow, stworzony przez Johnny'ego Deppa na potrzeby pierwszego wyjścia. W tamtym czasie Disney był zdenerwowany ekscentrycznością postaci, ale Depp upierał się, że to zadziała. I czy kiedykolwiek – Depp nie tylko zgarnął nominację do Oscara, ale uczynił Jacka jedną z najtrwalszych postaci wszechczasów.
Podczas gdy wielu fanów chce ponownie zobaczyć Jacka w szóstym filmie, wielu zgodzi się, że Jack widział swoje najlepsze dni. Kiedy serial zaczął skupiać się na Jacku zamiast na Elizabeth Swann, która była właściwie główną postacią pierwszego filmu, poszło w dół. Jack to zbyt wiele, by zakotwiczyć film, więc należy go zepchnąć na margines – lub całkowicie usunąć.
FAIL: Postać naśladowcy Jacka
Podczas gdy Jack powinien zniknąć w tle w następnym filmie, zamiast centralizować Henry'ego Turnera lub inną młodą postać, istnieje jeszcze gorsza opcja: zastąpienie go pomniejszą postacią dokładnie taką jak on. Można zobaczyć, jak kuszące byłoby dla Disneya uwolnienie Deppa i próba odtworzenia magii pierwszego filmu z nowym, ekscentrycznym, sympatycznym piratem.
Odbiłoby się to na przyszłości serii. Fani przejrzeliby na wylot nową postać, a powtórzenie nominowanej do Oscara kreacji Deppa byłoby praktycznie niemożliwe. To nie jest naciągane, że Disney może tego spróbować. W rzeczywistości zrobili to już w czwartym filmie, który przedstawił Philipa i Syrenę jako zdezorientowanych kochanków, którzy radzą sobie bez Willa Turnera i Elizabeth.
POPRAWA: Bardziej spójne postacie
Fani zakochali się w dziwacznych postaciach zaczynających się w pierwszej części Piraci , takich jak Jack, Elizabeth, Will, Gibbs i Barbossa. Oczywiście nawet najmniejsze postacie pojawiały się w filmach z powodu dużego popytu. Ale w czwartym filmie wszystko się zmieniło. Brakowało postaci, które były podstawą od pierwszej części. I zupełnie nowa obsada pojawiła się ponownie w piątej, aby to nadrobić.
POWIĄZANE: Piraci z Karaibów: 10 najgorszych rzeczy, które zrobił Henry Turner, ranking
Jeśli następny restart ma się powieść, powinien nadal skupiać się na obsadzie piątego filmu, na dobre lub na złe. Podczas gdy postacie takie jak Henry i Carina były trafione lub nietrafione przez publiczność, skorzystały na połączeniu z główną obsadą w sposób, w jaki obsada czwartego filmu nie była. Szósty film powinien uczyć się na tych błędach i kontynuować historie Willa, Henry'ego i Cariny.
NIEPOWODZENIE: Zbyt wielu nowych maruderów
The Piraci obsada jest duża. Każdy film ma pełen zestaw pamiętnych postaci, a wraz z każdą kontynuacją rozwijał się tylko stamtąd. W trzecim filmie było nie tylko wielu bohaterów, ale także wielu antagonistów. Filmy żonglowały równoczesnymi głównymi liniami fabularnymi i podróżami postaci.
Wszystko to działało na szkodę serii. Trudno było rozplątać wątki fabularne. W szóstym filmie powinni zredukować obsadę do niezbędnego minimum. I tak jak wcześniej wspomniałem, powinny to być przede wszystkim postacie przeniesione z poprzedniej części.
ULEPSZ: Kontynuuj główną historię
Fani albo kochali, albo nienawidzili Umarli nie opowiadają bajek, piąty film z serii. Podążał za Henrym i Cariną, gdy dowiedzieli się o swoich rodzinach i walczyli, by powstrzymać kolejnego złoczyńcę z morza. Co ważne, przywrócił Willa Turnera jako siłę napędową.
POWIĄZANE: Piraci z Karaibów: 10 najgorszych rzeczy, które zrobił Turner, ranking
Napisy końcowe przywróciły kolejną znajomą postać: Davy Jones wydaje się być zdecydowany zemścić się na Willu. Jeśli szósty film ma odnieść sukces, powinien kontynuować tę historię, zamiast ją wymazywać. Fani chcieliby zobaczyć, jak ta historia zostanie rozwiązana, zapewniając co najmniej jeszcze jedną wycieczkę dla Willa i firmy.
NIEPOWODZENIE: Zacznij od nowa
Drugi i trzeci film były napędzane przez jedną główną fabułę, która została rozwiązana do końca. W czwartym filmie pojawiają się nowe postacie i nowe konflikty. Aby nadrobić swoje błędy, piąty film rozpoczął się od nowa.
Ale szósty film nie powinien. Gotowa jest już ustalona fabuła i postacie, z którymi widzowie mieli okazję się zapoznać. Nierozsądnie byłoby zaczynać całkowicie od zera, zwłaszcza gdy restart Margot Robbie i tak to zrobi.
ULEPSZENIE: Dodaj kolejnego sławnego złoczyńcę
Jeśli jest jedna rzecz Piraci z Karaibów wie, jak się zachować, jest świetnym czarnym charakterem. Role te grali legendarni aktorzy teatralni i ekranowi, w tym Geoffrey Rush, Javier Bardem i Bill Nighy. Jeśli kolejne dwa restarty mają zakończyć się sukcesem, potrzebują tego rodzaju mocy gwiazdy.
Tylko najlepsi z najlepszych grają złoczyńców w serii. Ponowne uruchomienie Margot Robbie stanowi kolejną świetną okazję: jeśli cały film jest z udziałem kobiet, być może serial może wprowadzić jedną z pierwszych prawdziwych złoczyńców.
NIEPOWODZENIE: Kulawy złoczyńca
Piraci z Karaibów nie zawsze produkował odnoszących sukcesy złoczyńców, nawet w czasach swojej świetności. Przede wszystkim Cutler Beckett, Mercer i Edward Teach byli jednymi z najgorszych. Po prostu nie mieli takiego ciosu, jak inni złoczyńcy, tacy jak Davy Jones. Barbossa był nawet tak świetny, że dołączał do ekipy przy każdym kolejnym filmie.
POWIĄZANE: Piraci z Karaibów: 5 najlepszych złoczyńców (i 5 najgorszych)
Wygląda na to, że Davy Jones może być czarnym charakterem w restarcie Teda Elliotta. Z pewnością będzie hitem, ponieważ jest powszechnie uważany za jedną z najlepszych postaci w serialu. Ale jeśli rozpoczną zupełnie nową fabułę, istnieje potencjał, że mogą sprowadzić złoczyńcę, który nie sprosta zadaniu.
POPRAWA: Użyj efektów praktycznych
Klątwa Czarnej Perły wysyła fale przez kino, kiedy zadebiutował prawie 20 lat temu. To zarówno zwiastowało powrót do złotej ery filmów, jak i zapoczątkowało nową erę przygodowych filmów akcji. Swoją zasługą polegał na praktycznych efektach, takich jak najlepsze filmy akcji, które pojawiły się przed nim, takie jak Park Jurajski. Wolał pływać prawdziwymi statkami po otwartych wodach Karaibów niż tworem cyfrowym.
W rezultacie film wydawał się większy niż życie i realistyczny. Nawet złoczyńcy z CGI byli nieliczni. Tego samego nie można powiedzieć o kontynuacjach, które stały się większe bez poprawy, wiele dzięki potwornościom CGI, które nalegały. Dusza pierwszego filmu zaginęła w zalewie CGI.
FAIL: Jeszcze większe widowiska CGI
Z drugiej strony, oba restarty mogą się zatankować, jeśli przekształcą się w ogromne spektakle CGI. Podobny los spotkał wiele innych hitów kinowych. Nawet najlepsi z nich, jak np Cudowna kobieta , nie uniknęli losu gigantycznego finału w trzecim akcie, stworzonego prawie w całości za pomocą CGI.
Widzowie czują się oderwani od tego rodzaju filmów. Jeśli naprawdę chce odzyskać magię pierwszego filmu, Piraci 6 powinien polegać na sile swojej obsady, a nie na ogromnych zestawach CGI, które może stworzyć. Powinien ograniczyć wszystkie efekty do minimum i przestać próbować wprowadzać następną, najlepszą rzecz.
DALEJ: 10 rzeczy, które nie mają sensu w Piratach z Karaibów