To nie jest zły film, ale nie jest to też szczególnie urzekający wysiłek - skutkujący zawiłą i płaską adaptacją, która tylko opowiada historię gangu Sun Gym bez dodawania znaczącego wglądu.
To nie jest zły film, ale nie jest to też szczególnie urzekający wysiłek - skutkujący zawiłą i płaską adaptacją, która tylko opowiada historię gangu Sun Gym bez dodawania znaczącego wglądu.
Michaela Baya Ból i zysk opowiada prawdziwą historię osobistego trenera, który stał się przestępcą, Daniela Lugo (Mark Wahlberg), który decyduje się zapewnić sobie wymarzone życie - poprzez przesadny program wymuszeń. Zamiast ciężkiej pracy i sprytnych manewrów biznesowych, Lugo dochodzi do wniosku, że jego największą szansą na życie na wysokim poziomie - szybkie samochody, gorące kobiety i domy za milion dolarów - jest okradanie szczególnie zamożnego, choć smętnego klienta siłowni o nazwisku Victor Kershaw (Tony Shalhoub ). Aby wykonać zadanie, Lugo werbuje do pomocy przyjaciela kulturysty Adriana Doorbala (Anthony Mackie) i byłego więźnia Paula Doyle'a (Dwayne Johnson), którzy pomagają porwać i torturować Kershawa - dopóki potentat biznesowy z Miami nie zgodzi się podpisać jego bogactwa .
Kiedy policja przymyka oko na nieszczęście Kershawa, gang Sun Gym otwarcie obnosi się z owocami swoich zbrodni, pokazując wszystko, od domu nad oceanem po nagradzanego charta bez kary. Jednak gdy emerytowany prywatny detektyw Ed Du Bois (Ed Harris) zgłębia nagłe finansowe zamożności Lugo, sugeruje, że gang Sun Gym ponownie zaatakuje - ze śmiertelnymi konsekwencjami.
Dwayne Johnson, Mark Wahlberg i Anthony Mackie w „Pain & Gain”
Po serii hitów CGI Bay zajął pozycję Ból i zysk jako osobisty film - skupiony na postaciach, a nie na efektach budżetowych. Oczywiście większość „postaci” to prawdziwi ludzie - zaadaptowali na potrzeby filmu zespół scenarzystów Christophera Markusa i Stephena McFeely'ego ( Kapitan Ameryka: Pierwszy Mściciel ) ze stron Pete Collinsa Miami New Times expose o gangu Sun Gym i ich zbrodniach. Każda adaptacja historii Daniela Lugo wymagałaby starannej równowagi między komedią a gloryfikacją: czy Bay, reżyser, który nie jest dokładnie znany z subtelnego komentarza społecznego, dostarcza godną adaptację w Ból i zysk ?
Nic dziwnego, że nieskrępowane podejście reżysera skutkuje nieskrępowanym i przesadnym opowiadaniem o prawdziwych wydarzeniach, które nigdy nie przestają rozwijać niczego poza powierzchownymi motywacjami i karykaturami. Sama historia jest dziwniejsza niż fikcja, z wieloma momentami, które wywołają niedozwolone nerwowe śmiechy lub wywołujące urazy skurcze - co powinno wystarczyć niektórym widzom, aby uznać film za sukces. Nawet przy prawie 1/10 kosztu jego przebojowych budżetów, Ból i zysk zachowuje typowy dla Baya błysk - wspomagany solidnymi występami obsady. Mimo to fani spodziewający się przyciągającej wzrok akcji reżysera mogą być rozczarowani, ponieważ Ból i zysk ma znacznie mniejszą skalę (dotyczy to również eksplozji).
Tony Shalhoub jako Victor Kershaw w „Pain & Gain”
Pomimo swoich prawdziwych korzeni, film przedkłada styl nad treść - w tym kilka „podstawowych” ujęć filmowych Zatoki (takich jak udawanie ciągłego ujęcia poprzez łączenie oddzielnych interakcji poprzez przepuszczenie aparatu przez dziurę w ścianie). Podejście to jest bardziej skuteczne podczas filmowania gigantycznych robotów CGI, ale w wydarzeniach, w których rzeczywiste osoby były brutalnie torturowane i mordowane, brak powściągliwości sprawia, że filmowanie jest niezręczne. Przede wszystkim prawdziwe ofiary morderstw są redukowane do jednotutowych „włóczęgów” i „przestępców”, aby przedstawić potworne działania bohaterów filmu jako humorystyczne.
Wprawdzie, Ból i zysk Główni faceci nie mają być sympatyczni ani sympatyczni, ale niezależnie od tego, oglądanie ich jako bohaterów filmowych nie jest szczególnie przyjemne. Nawet jeśli Ból i zysk było odtworzeniem każdego kryminalnego (i nie-kryminalnego) czynu Lugo i Doorbala, nie oznacza to, że to, co jest na ekranie, jest warte obejrzenia (lub zabawne). Sztuczka adaptacji, szczególnie tak kontrowersyjna jak Ból i zysk , to przekształcenie faktycznych wydarzeń w fascynujący dramat na ekranie. Konfiguracja mogłaby stworzyć wciągającą (a nawet wymagającą) historię, ale film rozkoszuje się tą samą rozpustą, na punkcie której Lugo i jego zespół mieli obsesję - zastępując wgląd (lub dowcipny czarny humor) ujęciami, które są niebezpiecznie bliskie gloryfikacji prawdziwego życia. tortury i zabijanie.
Paul Doyle (Johnson), Adrian Doorbal (Mackie) i Daniel Lugo (Wahlberg)
Występy są mocne, a Wahlberg, Johnson i Mackie wszyscy przedstawiają kompetentne `` czarne komedie '' prawdziwego gangu Sun Gym - ale próby zbadania ich indywidualnych łuków są regularnie podcinane przez nadmierne i szorstkie gagi. Bogobojny Boyle Johnsona korzysta z najbardziej fikcyjnych swobód, ale jest też najbardziej lubianym z całej trójki; chociaż nawet w chwilach współczucia jest niewiele więcej niż niedorozwiniętą religijną karykaturą - której zastrzeżenia biją na głowę, ale nie oferują wartościowej korzyści. Kershaw Shalhouba jest równie problematyczny - ponieważ jest wystarczająco odrażający, ale nie jest szczególnie interesującym folią dla Lugo, Doorbala i Boyle'a (jako ofiara lub antagonista).
W rezultacie, starając się uczynić mało prawdopodobnymi potencjalnymi klientami bardziej dostępnymi, Ból i zysk zawiera natrętną kolekcję lektorów - opierając się na każdym z głównych bohaterów, aby uzupełnić akcję na ekranie o obszerną narrację (Walhberg, Mackie, Johnson, Shalhoub, a nawet Harris). Ponieważ film rezygnuje z subtelnego rozwoju na rzecz przesadnych, komediowych rytmów, odpowiedzialność za wyjaśnienie motywacji spada bezpośrednio na bohaterów - i przy wielu okazjach każdy z nich wprost opisuje swoje uczucia widzom. Pomimo podejścia skupionego, lektorom udało się dodać bardzo potrzebną perspektywę i (z poziomu powierzchni) wgląd w grupę Sun Gym. To powiedziawszy, te same informacje odniosłyby większy sukces jako rzeczywisty dialog - gdyby zamiast tego scenariusz opierał się na zniuansowanych interakcjach postaci.
Ken Jeong jako Johnny Wu w „Pain & Gain”
Jednak pomimo szczupłych postaci, powściągliwej akcji i wątpliwej prezentacji prawdziwych ofiar (wśród innych wad), różne zwroty akcji Ból i zysk opowieść wystarczy, aby pewni kinomaniacy nieźle się bawili. Nie każdy element tej historii przynosi sukcesy (zwłaszcza wkład izraelskiego modela Bar Paly), chociaż coraz bardziej chaotyczna i niezdarna szał kryminalny zapewnia kilka napiętych (nie wspominając o dziwacznych) momentach komediowych dla widzów, którzy są na pokładzie stylizowanego podejścia Michaela Baya. .
Aby spojrzeć na film z odpowiedniej perspektywy, kinomanów, którzy są podekscytowani pomysłem Kena Jeonga jako nadmiernie motywującego mówcy, prawdopodobnie spodoba się Ból i zysk ofiary - natomiast ci, którzy znaleźli aktora Transformers: Mrok Księżyca rolę ścierną, można znaleźć całość Ból i zysk doświadczenie było równie odpychające. To nie jest zły film, ale nie jest to też szczególnie urzekający wysiłek - skutkujący zawiłą i płaską adaptacją, która opowiada tylko historię gangu Sun Gym bez dodawania znaczących spostrzeżeń lub refleksji do 20-letnich nagłówków.
Jeśli nadal jesteś na płocie Ból i zysk , zobacz zwiastun czerwonego zespołu poniżej:

-
[identyfikator ankiety = „584”]
———
Ból i zysk trwa 130 minut i ma ocenę R za krwawą przemoc, surowe treści seksualne, nagość, język w całym tekście i zażywanie narkotyków.
Daj nam znać, co myślisz o filmie w sekcji komentarzy poniżej.
Aby uzyskać dogłębną dyskusję na temat filmu przez redaktorów Screen Rant, zapraszamy wkrótce do naszego Ból i zysk odcinek podcastu SR Underground.
Obserwuj mnie na Twitterze @ benkendrick do przyszłych recenzji, a także wiadomości z filmów, programów telewizyjnych i gier.