Netflix planuje wprowadzić Awatar: Ostatni Władca Wiatru do życia, a serial jest już porównywany do kolejnej adaptacji ich serii, Sandman. Te dwie franczyzy nie mogłyby wydawać się bardziej różne; Awatara to opowieść o dojrzewaniu, przedstawiająca rozdarty wojną świat Sandman to mroczna fantazja, w której zło czyha na każdym rogu. Istnieją jednak pewne podobieństwa, które zauważył Netflix.
W rozmowie z Różnorodność , szef seriali fabularnych Netflix w USA i Kanadzie, Peter Friedlander, mówi, że streamer postrzega adresy IP jako podobne „ specjalny. Świadomość, że fani oryginału mają obowiązek właściwego potraktowania tego, skłoniła serial do poważnego potraktowania swojego spektaklu, a to, jak wyjaśnia, wymaga dużo czasu, aby wszystko było w porządku. Sprawdź pełną ofertę Friedlandera poniżej:
Myślę, że będzie tak, jak chcesz. Jest dość wyjątkowy, podobnie jak IP, jest bardzo wyjątkowy, coś w rodzaju The Sandman, i chcemy zająć się nim zręcznymi rękami dla fanów, a także tchnąć w niego nowe życie w sposób, który zarówno honoruje oryginał, jak i świętuje jego nową iterację . To oszałamiający spektakl. Te programy to bardzo duże produkcje i zajmuje to mnóstwo czasu, zarówno po stronie produkcji, jak i postu, więc musisz uszanować długą drogę niektórych z tych programów, aby dostarczyć to, czego wcześniej nie zrobiono w telewizji. I to właśnie mamy dla wielu tego typu programów, kiedy nad nimi pracujemy, czy to Avatar, One Piece czy Three-Body Problem, to są duże, wizualne spektakle, które trzeba szanować i szanować proces, kiedy robisz przełom w wizualnym opowiadaniu historii lub jesteś w wizualnej awangardzie opowiadania historii, wymaga to badań i rozwoju, wymaga wielu prób i błędów, aby zrobić to dobrze. Ale taka jest intencja, taka jest nadzieja, że wnosisz do tych światów rozkosz dla oczu połączoną z nienaganną narracją. Podróże są długie, ale mam nadzieję, że owocne. Będąc częścią tych spektakli, każdy jest na zamówienie, każdy wyrusza w swoją własną podróż i jest trochę pomiędzy filmem a telewizją, więc musisz przełamać schemat za każdym razem, gdy pracujesz nad jednym z nich, i jest to satysfakcjonujące we wszystkich dziedzinach, gdy robimy to dobrze.
Powiązane: Największa awaria akcji na żywo Awatara Ostatni władca powietrza Netflix, którego należy unikać
Wszystko, co wiemy o Avatar Netflix: The Last Airbender
Podczas gdy serial był oglądany ze sceptycyzmem po tym, jak oryginalna adaptacja na żywo okazała się klapą, wydaje się, że istnieje pewna nadzieja na sukces w wersji Netflix. Program zamierza podążać za Księgą pierwszą kreskówki i planuje mieć osiem odcinków, z których każdy będzie trwał godzinę. Jeśli się uwzględni Awatar: Ostatni Władca Wiatru sezon 1 miał 20 odcinków, które trwały 20 minut, co oznacza, że serial Netflix będzie miał 80 minut więcej na rozwinięcie postaci niż serial, co jest świetnym znakiem. Awatara może również zaoferować coś więcej niż tylko gięcie, pokazując różne style sztuk walki w ATLA wszechświat. Byłoby interesujące zobaczyć, jak program radzi sobie z ewolucją stylów zginania, a nawet może dodać więcej intryg, gdy Zuko próbuje opanować magię ognia wraz z Irohem.
W obsadzie występują Aang Gordona Cormiera, Katara Kiawentiio Tarbela, Sokka Iana Ousleya i Zuko Dallas Liu, a także kilka innych kluczowych postaci, takich jak Władca Ognia Ozai Daniela Dae Kima i Iroh Hyunga Lee. Serial ma również przedstawiać Elizabeth Yu jako Azulę, co oznacza, że postać pojawi się znacznie wcześniej niż w kreskówce. Casting ma również na celu rozwiązanie problemu głównego Awatara błąd filmowy, przedstawiając Yvonne Chapman jako Avatara Kyoshi, dając Aangowi kogoś, do kogo może zwrócić się o wskazówki. Dodatkowo, serial obsadził Tamlyn Tomita jako Yukari, matkę Suki, co oznacza, że z pewnością ma na celu głębsze rozwinięcie Suki i jej relacji z jej ludem.
Niestety, istnieje również kilka oznak, że serial może nie zmierzać we właściwym kierunku. Ponieważ pierwotni showrunnerzy i twórcy seriali animowanych, Michael Dante DiMartino i Bryan Konietzko, opuścili produkcję, istnieje poważne ryzyko, że serial może popełnić te same błędy, co oryginalna adaptacja. Co gorsza, Netflix Awatar: Ostatni Władca Wiatru stał się bardziej niepokojący po niepowodzeniu innej ważnej adaptacji streamera na żywo, Kowboj Bebop . Ta seria dokonała poważnych zmian w materiale źródłowym, co może sugerować Awatar: Ostatni Władca Wiatru może zrobić to samo. Mimo to, chociaż obecnie nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, jak będzie wyglądał program, gdy trafi na ekrany na całym świecie, fakt, że Netflix porównuje go do Sandman jest z pewnością pozytywnym znakiem jakości produkcji.
Więcej: Casting ostatniego władcy powietrza Netflix to świetna wiadomość dla fanów Suki
Źródło: Różnorodność