Michael Jai White o ponownym spotkaniu ze Scottem Adkinsem w celu zrobienia jeszcze jednego zdjęcia i wiarygodnych scen akcji w Hollywood

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
  • One More Shot to nieprzerwany film akcji, który od początku do końca trzyma widza w niepewności.
  • Film wyróżnia się tym, że nie pozwala widzom na nudę dzięki ekscytującej i rozwijającej się akcji.
  • Reżyser James Nunn dodaje filmowi realizmu poprzez swój styl reżyserski i zaangażowanie w doskonalenie każdego ujęcia.

Jeszcze jeden kieliszek podąża za Jake'em Harrisem z Navy SEAL. Kiedy w Polsce zostaje zaatakowana czarna dziura, Harris otrzymuje zadanie niemal niemożliwe. Musi dostarczyć jednego z więźniów, podejrzanego o terroryzm Amina Mansura, do Waszyngtonu na przesłuchanie.





Jeszcze jeden kieliszek został wyreżyserowany przez Jamesa Nunna na podstawie scenariusza napisanego przez Jamiego Russela na podstawie opowiadania Nunna. Jeszcze jeden kieliszek w rolach głównych Scott Adkins, Michael Jai White, Alexis Knapp, Tom Berenger, Waleed Elgadi, Meena Rayann, Hannah Arterton, Aaron Toney, Teddy Linard, Duncan Casey i Jill Winternitz. Producentem wykonawczym filmu jest Gareth Williams.






Powiązany
Każda scena walki Scotta Adkinsa i Michaela Jai ​​White'a
Scott Adkins i Michael Jai White przez lata walczyli razem w kilku filmach o sztukach walki, a oto każda z ich walk na ekranie.

Ekranowa tyrada przeprowadził wywiad z Michaelem Jai White’em na temat jego nowego filmu akcji, Jeszcze jeden kieliszek . Omawia współpracę z Nunnem i ponowne spotkanie z Adkinsem na ekranie. White podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat hollywoodzkich scen akcji i tego, jak McFarlane powinien podejść do nowości Ikra film i drażnił się z jego nadchodzącym filmem Zmartwiony mężczyzna .



Michael Jai White mówi o jeszcze jednym strzale

Screen Rant: Ten film to nieprzerwana akcja. Prawidłowy? To prawie jak gra wideo, w której śledzisz głównego bohatera, Jake’a Harrisa, przez całą akcję. Opowiedz mi trochę o postaci, którą grasz, Robercie Jacksonie.

Michael Jai White: Cóż, jestem postacią, która ma pewne sekrety. Tak naprawdę nie wiesz, czy jestem dobrym, czy złym facetem. I oczywiście to zależy od punktu widzenia. Moja postać ma pewne sekrety, niektóre z nich zostaną tutaj pokazane, ale ostatecznie ma do czynienia z rozdaniem, o którym prawie nikt nie wie.






Akcja w tym filmie nie ma końca. Mówię od początku filmu aż do jego końca i mam wrażenie, że zawsze trzyma cię to w niepewności. A sposób, w jaki jest kręcony, jest niezwykle inteligentny, ponieważ sprawia wrażenie, jakby podążał za nim ręczny aparat. Jak Jeszcze jeden kieliszek wyróżnia się na tle innych filmów z gatunku akcji?



Michael Jai White: Cóż, mam na myśli, że nie ma odwagi dać ci chwili na nudę. Każdy styl, który wydaje się ewoluować w czasie rzeczywistym, jest dla mnie ekscytujący, w każdym filmie, jaki widziałem. Więc oprócz działania czyni go to zupełnie innym zwierzęciem.






Absolutnie. Ten film, ta historia jest autorstwa Jamesa Nunna i jest reżyserowany przez Jamesa Nunna. Do czego przyczynia się jego styl reżyserski Jeszcze jeden kieliszek ?



Michael Jai White: Kurczę, dodaje oczywiście realizmu. Czasami zdarzają się szczęśliwe wypadki i jestem pewien, że to jedna z rzeczy, z których on lubi korzystać. Jedną z rzeczy, która mnie zaskoczyła, było to, że pomyślałem: „OK, kiedy złożysz wszystkie te elementy w całość, uda ci się zrobić zdjęcie i w pewnym sensie starannie to połączysz, być może w określony sposób”. Wtedy pomyślałem: tak, po prostu idź dalej. Nie. Idą ponownie, aby spróbować uczynić to doskonalszym. To coś w stylu: „Hej, pomyślałem, skoro mamy już wszystko i wygląda to świetnie, to będziemy skończeni”. Ale nie, pójdźmy po wisienkę na torcie. Więc to był świetny sposób, żeby to zrobić. Masz określoną sekwencję, o której wiesz, że jest to Twój cel na ten dzień, więc wkładasz całą energię w to, aby zapewnić widzom to, co najlepsze.

Mam wrażenie, że dzisiejszymi gwiazdami akcji jesteście naprawdę ty, Scott, Donnie Yen i Jason Statham. Macie niesamowitą scenę walki i to spełnienie marzeń fanów filmów akcji, takich jak ja. Czy możecie porozmawiać o dzieleniu ekranu ze Scottem w tej scenie akcji, którą mieliście?

Michael Jai White: Tak. Zawsze jest fajnie, ale myślę, że ludzie będą zaskoczeni, jak mało czasu mamy na próby. Byliby zszokowani. Naprawdę byliby zszokowani. To znaczy, to była scena oparta na rzeczywistości, więc miała być brzydka. Celowo nie podchodzimy do kwestii supertechnicznych. Chcemy wyglądać, a poza tym Scott walczył z około 50 przeciwnikami, zanim stanął twarzą w twarz ze mną, więc pewne rzeczy powinny być do niczego. Więc tak. Ale tak, ludzie będą zaskoczeni, że mamy taki skrót. Dla nas to trochę łatwe. Nie mogę się doczekać, aż zrobimy coś, co naprawdę wymaga i daje nam dużo czasu na nakręcenie całej sceny walki od początku do końca.

Chciałem tylko powiedzieć, że nie mogę się doczekać, aż znowu udostępnicie ekran, bo chcę zobaczyć tę ogromną walkę. I masz całkowitą rację. Realizm tej walki, psychologia tej walki były tak sprytne, ponieważ łączyły styl MMA ze stylem walki w zwarciu, który był idealny dla was obu. To szalone, bo chciałem was zapytać, ile macie czasu na przygotowania, bo wszystko było idealne. Więc wiadomość, że to było bardzo niewiele, jest dla mnie szokująca.

Michael Jai White: Tak. Scott i spotkamy się razem, może nadejdzie czas, kiedy zrobimy próbę i po prostu powiemy: „OK, zrobimy to, a potem wymyślimy tę część”. A potem to tak, jakbyśmy wiedzieli, co możemy zrobić danego dnia, więc. A Scott, niech będzie błogosławione jego serce, to znaczy, ma rezerwę. Ponieważ kiedy mamy próby, jest to dzień zdjęciowy. To tak jak w porze lunchu. Przylatuję, już strzelali. Pracowałem nad czymś innym. Więc przylatuję, widzę choreografię tuż przed próbą, wkładam ją do głowy i w zasadzie odlatuję z powrotem. Po prostu przejdź przez różne rzeczy, a potem odleć z powrotem. Kiedy przylatuję z powrotem, nie ma czasu. Muszę od razu się w to zagłębić.

Nie chcę zdradzać zbyt wiele na temat filmu, ale mam nadzieję, że jeśli pojawi się kontynuacja, twoja postać powróci i zobaczymy waszą walkę. Albo chciałbym zobaczyć go jako Batmana, ciebie jako Brązowego Tygrysa i też tak bym się zmierzył. Też chciałbym to zobaczyć.

Michael Jai White: Nie miałbym nic przeciwko temu.

Chcę porozmawiać o niektórych filmach, które wyreżyserowałeś, ponieważ bardzo je uwielbiam. Czarny dynamit , Wyjęty spod prawa Johnny Black . Wiem, że tak Kłopotliwy facet wyjdzie wkrótce. Czego my, fani, możemy się spodziewać Kłopotliwy facet i postać, którą grasz, Jackson?

Michael Jai White: Cóż, jest to swego rodzaju powrót do Shafta i tego typu rzeczy. Gdzie bardzo interesuje go kultura, jest fajny, dialogi i tak dalej. To coś, czego nie widzieliśmy od jakiegoś czasu. Jestem więc bardzo dumny z filmu. I mam na myśli, że Method Man jest niesamowity. Mike Epps jest niesamowity. LaLa Anthony, Orlando Jones. To będzie po prostu przyjemna przejażdżka dla każdego.

Kocham to. Uwielbiam twoje filmy, stary. Są dla mnie niesamowici. A teraz czego się dowiedziałeś o sobie jako reżyserze? Czarny dynamit I Wyjęty spod prawa Johnny Black które zabierzesz ze sobą Kłopotliwy facet ?

Michael Jai White: O, tak. Bardzo. Zawsze składam hołd niektórym z moich ulubionych rzeczy, z którymi dorastałem. I po prostu bardzo mi się to podoba. Nie ma to dla mnie wrażenia, że ​​pracuję. To naprawdę prawo i przyjemność. To znaczy, jedną z rzeczy, które kocham najbardziej, jest koleżeństwo i po prostu zatrudnianie ludzi do pracy. I jakbym zawsze to porównywał do tej sytuacji, w której jesteśmy bandą odmieńców, którzy uciekli, dołączyli do cyrku i zarabiali na tym.

Więc dla mnie największym świętem jest to, że jesteśmy razem i wywodzimy się z różnych środowisk, i oto jesteśmy. Dlatego zawsze chcę, aby było to wydarzenie, z którego ludzie będą dumni. Dlatego lubię wkładać w to wszystko, a potem sprawiać radość. Chcę, żeby ludzie mówili: „Cieszę się, że byłem tego częścią”, a widzowie mówią: „Cieszę się, że to widziałem”.

Zapoznałeś mnie z postacią Spawna, którą odegrałeś w latach 90. Miejmy nadzieję, że Todd McFarlane wznowi ten film z Blumhouse. Mówi jednak, że jeśli umowa nie zostanie sfinalizowana, chce nakręcić film niezależnie. Masz doświadczenie w kręceniu fantastycznych filmów niezależnych. Jaką radę miałbyś dla Todda, gdyby rzeczywiście wybrał tę trasę i żeglował po tych wodach?

Michael Jai White: Masz na myśli, czy Todd by to wyreżyserował? Właśnie tego nie rozumiem. Nie jestem zbyt pewien. Mówi o tym od jakichś 25 lat. To znaczy, życzę mu wszystkiego najlepszego, ale wiem, że kiedyś opisał mi coś, co chciał zrobić i sprawić, by Spawn był czymś w rodzaju cienia, ale tak naprawdę go nie widać. Zachęcałbym go, aby tego nie robił. Ale to znaczy, myślę, że nadszedł czas, aby być twardzielkiem. Myślę, że czas zrobić akcję na żywo, która konkuruje z kreskówką. Tak właśnie powinno być. Myślę, że powinno być mrocznie jak cholera i zajebiście, i po prostu, myślę, że powinno być na najwyższym poziomie. Powinno zepchnąć kopertę ze stołu.

Mówimy o Hard R, co?

Michael Jai White: Tak. To właśnie chcę zobaczyć. Myślę, że właśnie to większość ludzi chciałaby zobaczyć. Ci mroczni superbohaterowie zostali nagrodzeni wieloma wyróżnieniami. Dlaczego więc nie uczynić najciemniejszego najciemniejszym?

Grałeś w Brązowego Tygrysa. Wystąpiłeś w prawdopodobnie największym filmie o superbohaterach wszechczasów, Mroczny rycerz i udzieliłeś głosu wielu postaciom DC. James Gunn ponownie uruchamia DC Universe jako DCU. Czy jest postać, którą chciałbyś ożywić dla Jamesa, czy to animacją, czy fizycznie?

Michael Jai White: Cóż, szczerze mówiąc, nie chcę być zarozumiały, myślę, że oddałbym honor każdej postaci superbohatera. Ale jedyną rzeczą, której fani wydają się chcieć bardziej niż czegokolwiek innego, jest coś pomiędzy Bronze Tiger, a następnie Green Lantern.

Z radością to przyjmę. Czasami ta branża daje się wciągnąć w hollywoodzki sposób robienia rzeczy, które tak nie robią. Nie sądzę, żeby to dobrze odnosiło się do działania. Pytają: „OK, kto jest obecnie najpopularniejszy?”. I nieważne. I okej, to może się sprawdzić w komediach i dramatach, bo jest nadwyżka komedii i dramatów. Ale kiedy masz działanie, masz coś wyjątkowego, musisz wybrać odpowiednią osobę. I dlatego zawsze mówią: „O tak, ta osoba jest seksowna” czy coś w tym stylu, ale to tak, jakby facet o imieniu Vinny, który siedzi tam i pije piwo, powie: „Sam skopałbym mu tyłek”. Wiesz co mam na myśli?

Absolutnie.

Michael Jai White: I nie interesuje mnie oglądanie tych małych debiutantów kopiących każdemu tyłki ani tych gości, w których po prostu nie wierzę. Bo, do cholery, nie dostaniesz mojego czasu. Wiele z tych rzeczy jest typu: Tak naprawdę nie śledzę tego zbyt często, ponieważ po prostu tego nie kupuję. Prawidłowy? Myślę więc, że Nolan dobrze poradził sobie z Christianem Bale’em, a niektórym ludziom cholernie wierzę.

I osobiście wiem, że mi uwierzycie, bo jestem prawie taki jak sami bohaterowie. I nie żebym dmuchał we własny róg, ale taka jest prawda. Musisz wierzyć, że ktoś to zrobi ze względu na, to znaczy, istnieje wewnętrzna rzecz, która go motywuje, że zaryzykuje życie dla innych. I to jest coś, co w każdym razie jest częścią tego, kim jestem.

Ostatnio w kasie nie widzieliśmy, żeby fani naprawdę pojawili się na najnowszym zestawie superbohaterów z komiksów. Jakiej rady udzieliłbyś obecnym gawędziarzom komiksowym, aby ponownie przyciągnąć widzów?

Michael Jai White: Szczerze mówiąc, nie śledzę takich rzeczy. Nie jestem fanem, to znaczy, patrzę na to z boku, ponieważ nie ma wielu rzeczy, które… Nie za bardzo lubię CG. Lubię się w to angażować. To znaczy, ostatnią rzeczą, którą kochałem, był Joker. To coś w moim stylu. Podoba mi się to, bo to dramat. To jest postać.

Czy Joaquina Phoenixa można by uznać za normalnego superbohatera? Ale obsadzili do tego odpowiedniego faceta. Wiesz co mam na myśli? I po prostu ożywił tę postać. A ja myślałem, że w tym filmie jest tak wiele poziomów. To jest coś, co mnie wciąga, a nie lądowanie w pozycji za trzy punkty, a potem o jednej linijce. To jest tak, jakbym nie, nie zabierze mnie tam.

Absolutnie. Słuchaj, pracowałeś z Christopherem Nolanem, w końcu dostał w tym roku swoje róże Oppenheimera . Wiele osób uważa, że ​​jest to już dawno za późno. Czy możesz opowiedzieć o swoim doświadczeniu w pracy z Chrisem i o tym, jaki jego styl reżyserski odróżnia go od wszystkich innych?

Michael Jai White: Tak. Nigdy tego nie zapomnę, bo będąc fanem jego wcześniejszych dzieł, pomyślałem, że to będzie jeden z tych ekscentrycznych geniuszy, z którymi tak naprawdę nie można się utożsamić. Ten facet może być Twoim kierowcą Ubera. Mam na myśli, szczerze, jest taki wyluzowany, przystępny i po prostu normalny. To było takie zrelaksowane otoczenie. Chłopaki, zadawałem mu pytania, a on odpowiadał: „Hę, co o tym myślisz?”. Zapytaj mnie o to samo. Nie był niczym, o czym myślałem, ale ma to wiele sensu, ponieważ ma ten talent, który łączy go ze zwykłym człowiekiem, ponieważ nim jest. Bardzo ważne u filmowca.

O jeszcze jednym strzale

Zdjęcie: Kino Niebo

Po ataku na czarną dziurę w Polsce Jake Harris z Navy SEAL otrzymuje rozkaz eskortowania podejrzanego o terroryzm Amina Mansura do Waszyngtonu w celu przesłuchania.

Jeszcze jeden kieliszek jest już dostępny w wersji cyfrowej.

Źródło: Screen Rant Plus

Jeszcze jeden kieliszek

Wyreżyserowany przez Jamesa Nunna film One More Shot to kontynuacja thrillera akcji One Shot z 2021 roku, którego kontynuacją jest Jake Harris z Navy Seal. Po ataku na czarną dziurę wojskową w Polsce Harris otrzymuje zadanie dostarczenia podejrzanego o terroryzm do Waszyngtonu. Jednak misja kończy się niepowodzeniem, gdy do Stanów przybywa zespół wykwalifikowanych najemników i próbuje odzyskać podejrzanego, pozostawiając Harrisowi decyzję Zatrzymaj ich.