MapleHorst rozmawia z showrunnerką Meaghanem Oppenheimerem, która porównuje oryginalną powieść Caroli Lovering z nową serią Hulu.
dodaj kod iframe wewnątrz tagu nonscript dla crwalera
Od 7 września br. Mów mi kłamstwa jest już dostępny do transmisji strumieniowej na Hulu. Ponieważ pierwsze cztery odcinki są już dostępne, co tydzień w serwisie streamingowym będą dodawane nowe odsłony serialu. Serial dramatyczny, oparty na książce Caroli Lovering i zaadaptowany dla telewizji przez Meaghana Oppenheimera, stanowi kronikę toksycznego związku pary, który rozgrywa się na przestrzeni lat i wpływa na otaczające ich osoby.
W obsadzie znajdują się Alicia Crowder, Grace Van Patten, Branden Cook, Jackson White, Sonia Mena, Benjamin Wadsworth, Spencer House i Catherine Missal.
POWIĄZANE: 25 najlepszych filmów obecnie w Hulu
MapleHorst rozmawia z showrunnerką Meaghanem Oppenheimerem, która porównuje oryginalną powieść Caroli Lovering z nową serią Hulu.
Showrunner opowiada o kłamstwach
MapleHorst: Jak zaangażowałeś się w Tell Me Lies jako twórca i showrunner?
Meaghan Oppenheimer: Hulu skontaktowało się ze mną i myślę, że tak naprawdę była to Sasha Silver. Skontaktowała się z nami, a oni mieli prawa do książki i powiedzieli: „Słuchaj, szukamy kogoś, kto to zaadaptuje. Nie wiemy dokładnie, jaka będzie wersja pokazowa, ale jak byś to przedstawił? Wyjechałem więc na kilka tygodni i przedstawiłem im propozycję. I w końcu dostałem tę pracę. Więc było naprawdę cudownie. Oni są wspaniali.
MapleHorst: Czy czytałeś tę książkę wcześniej? A może przeczytałeś to, gdy Hulu ci to przyniosło?
Meaghan Oppenheimer: Tak, właśnie to przeczytałem, kiedy Hulu mi to przyniosło. I właściwie nie chciałem robić adaptacji. Naprawdę chciałem skupić się tylko na oryginalnych rzeczach. Ale pomyślałam, że ta książka jest wyjątkowa i zareagowałam na nią tak emocjonalnie, że naprawdę chciałam to zrobić.
MapleHorst: W książce pokazującej adaptację zawsze pojawia się dodatkowa trudność w uhonorowaniu materiału źródłowego, ale także odróżnieniu ich od siebie. Jak wyglądał ten proces?
Meaghan Oppenheimer: Zatem było to prawdopodobnie łatwiejsze niż w przypadku wielu adaptacji książek tylko dlatego, że Hulu od początku jasno dawało do zrozumienia, że książka była inspiracją dla serialu, ale chcieli, aby serial był czymś odrębnym. A ze względu na to, jaka jest ta książka – jest niesamowita – ale jest tak wewnętrzna i nie ma w niej zbyt wiele fabuły. Tak naprawdę chodzi o życie emocjonalne dwóch głównych bohaterów. Aby działało to w przypadku ciągłej serii, wystarczy dodać więcej fabuły.
Carola, autorka, która jest cudowna, bardzo się zaangażowała i była bardzo szczęśliwa, że mogliśmy stworzyć serial na swój własny sposób, mimo że był inspirowany książką. Gdyby tak nie było – gdybym nie miał błogosławieństwa Caroli, byłbym znacznie bardziej zdenerwowany. Ale tak, było naprawdę fajnie. Musieliśmy po prostu wziąć te fragmenty książki, które naszym zdaniem najlepiej nadawały się do serialu, a następnie stworzyć na ich podstawie nowy materiał.
MapleHorst: Ten serial skupia się w dużej mierze na związku Lucy i Stephena. Na pewno nie można jej nazwać baśniowym romansem. Czy było coś, co stanowiło szczególne wyzwanie, gdy próbowałeś to stworzyć lub ożywić?
Meaghan Oppenheimer: Tak, myślę, że zawsze jest to trudne, ponieważ chcesz, aby widzowie troszczyli się o te postacie, a także o Stephena, mimo że robi wiele naprawdę złych rzeczy. A związek ten pod wieloma względami jest bardzo toksyczny, a czasem nawet znęcający się emocjonalnie i psychicznie. Chcieliśmy więc tego nie gloryfikować i podejść do tego tak realistycznie i szczerze, jak to tylko możliwe, bez prób sprzedawania tego jako czegoś, do czego można aspirować. Ale jednocześnie dbajcie o to, aby serial był zabawny i zabawny i nie był cały czas zbyt ciemny.
MapleHorst: Czytałem, że lubisz czarną komedię, a sam jestem jej fanem. Czy udało ci się w ogóle włączyć to do serialu?
Meaghan Oppenheimer: Myślę, że tak. Myślę, że na pewno w dalszej części serii pojawi się jakaś czarna komedia. Zdecydowanie były takie momenty w procesie montażu, kiedy moi montażyści i ja po prostu chichotaliśmy z powodu... po prostu złych rzeczy dziejących się na ekranie, ale nie mogliśmy przestać się śmiać. Ponieważ rozpoznajesz to być może z własnej przeszłości lub z historii, które słyszałeś od znajomych. Myślę, że ze wszystkiego, co jest bardzo powiązane, często można się pośmiać, nawet jeśli jest to nieco smutny śmiech.
„Mów mi kłamstwa” – opis wydawcy
Tell Me Lies przedstawia burzliwą, ale odurzającą relację rozwijającą się na przestrzeni 8 lat. Kiedy Lucy Albright (Grace Van Patten) i Stephen DeMarco (Jackson White) spotykają się na studiach, są w tym wieku, w którym kształtują się dzieci, gdy pozornie przyziemne wybory prowadzą do nieodwracalnych konsekwencji. Chociaż ich związek zaczyna się jak każdy typowy romans na kampusie, szybko wpadają w uzależniającą uwikłanie, które trwale zmieni nie tylko ich życie, ale życie wszystkich wokół nich.
Przeczytaj nasze inne Mów mi kłamstwa wywiady tutaj:
- Emmę Roberts i Karę Preiss
- Grace Van Patten i Jacksona White’a
- Sonia Mena, Catherine Missal i Alicia Crowder
- Branden Cook, Benjamin Wadsworth i Spencer House
Pierwsze cztery odcinki Mów mi kłamstwa można oglądać strumieniowo w serwisie Hulu.