Doświadczony producent wykonawczy ds studia Marvela rzucił nieco światła na proces twórczy stojący za sukcesem MCU. Seria, która zadebiutowała czternaście lat temu Iron Manem z 2008 roku, zasadniczo przekształciła model hollywoodzkich hitów, aby podkreślić ciągłość i budowanie świata. Wraz z Black Panther: Wakanda Forever w kinach, MCU składa się obecnie z trzydziestu filmów fabularnych, wszystkie w rozległym wspólnym wszechświecie, z których każdy odniósł sukces kasowy.
Jeden z największych sekretów sukcesu MCU został ujawniony przez doświadczonego producenta wykonawczego Nate'a Moore'a. Moore pracował jako członek głównego zespołu szefa Marvela, Kevina Feige'a, przez ostatnie dwanaście lat, przyczyniając się zarówno do poszczególnych produkcji, jak i szerszej strategii kreatywnej MCU. W wywiadzie dla Miasteczko z Matthew Bellonim , Moore wyjaśnił, że on, Feige i reszta głównego zespołu odbywają coroczne rekolekcje, podczas których wspólnie przeprowadzają burzę mózgów, jakie kierunki chcieliby zobaczyć w MCU. Sekret, jak podkreśla, tkwi w ich twórczej elastyczności.
Chodzi o to, aby nie być niewiarygodnie nakazowym… nie chcemy zamykać bardzo inteligentnych ludzi na pomysły, które mogą nie zadziałać, gdy wejdą w chwasty. Więc nawet jeśli dałem ci ten dokument, a ty przyszedłeś i przedstawiłeś ofertę, możemy w trakcie rozmów odejść od tego, co uważaliśmy za właściwą wersję filmu, do czegoś zupełnie innego. I to jest w porządku, o ile zaczynamy od tego samego miejsca, ponieważ przynajmniej wtedy lubimy to samo w materiale, który lubisz.
Powiązane: Retcony Marvela są potajemnie DOBRE dla MCU
Moore przypisał również ciągły sukces Marvela faktowi, że rzadko współpracują z zewnętrznymi producentami, woląc podejmować decyzje we własnym zakresie, zachęcając do twórczej spójności i zniechęcając konkurencję. Moore ma długą historię kariery w Feige, zaczynając jako asystent produkcji przy Spider-Man 2 w 2004 roku (w którym Feige był producentem wykonawczym). Jego pierwszym osiągnięciem w MCU był współproducent filmu Captain America: The Winter Soldier z 2014 roku. Jego komentarze na temat kreatywnego procesu decyzyjnego na najwyższych szczeblach Marvela przyciągną uwagę producentów z innych dużych hollywoodzkich studiów, którzy od dawna starali się naśladować sukces formuły MCU opartej na ciągłości.
Podejście Marvela do ciągłości pomogło firmie przewyższyć inne franczyzy
W ciągu półtorej dekady od narodzin MCU podjęto kilka prób zbudowania innych wspólnych wszechświatów z wcześniej istniejących kulturowych IP. Warner Bros, właściciele marki DC (od dawna i bezpośredni konkurent Marvela na rynku superbohaterów), starali się przyspieszyć franczyzę, która ustanowiłaby Ligę Sprawiedliwości jako kinowego rywala Avengers. Jak na ironię, decyzja o przyspieszeniu takiego rozwoju we wszechświecie była jedną z najbardziej rozpowszechnionych krytyki zarówno ze strony krytyków, jak i publiczności. Podczas gdy „DC Extended Universe” cieszył się rozsądnymi – choć mieszanymi – wynikami kasowymi, miał trudności z konkurowaniem z Marvelem krytycznie i komercyjnie. Co bardziej niesławne, Universal Studios próbowało uruchomić „Dark Universe” inspirowany klasycznymi filmami o potworach, zanim anulowało wszystkie takie plany po słabym występie Mumii z 2017 roku.
Moore oferujący takie sekrety formuły MCU może zainspirować inne studia do wznowienia i ulepszenia wysiłków w celu konkurowania z maszyną Marvel Studios. Chociaż seria nadal odnosi sukces komercyjny i krytyczny, narastają obawy dotyczące jej wpływu na główny nurt Hollywood. Wyrażenia „zmęczenia Marvela” stały się bardziej powszechne, biorąc pod uwagę samą obfitość filmów fabularnych MCU i mnóstwa seriali telewizyjnych na Disney+, co sprawia, że doświadczenie Najpotężniejszych Bohaterów Ziemi bardziej przypomina pracę domową niż bohaterstwo.
Źródło: Miasteczko z Matthew Bellonim
Następny: James Gunn jako DCEU Kevin Feige jest lepszy niż myślisz