Poważna zmiana w Constantine’u w Legends of Tomorrow sprawiła, że postać stała się bardziej komiksowa i rozwiązała jeden z największych problemów fabularnych serialu.
Ostrzeżenie: Poniższy tekst zawiera SPOILERY dot Legendy jutra sezon 6, odcinek 5, „Uczeń satanisty”.
Niedawny odcinek Legendy jutra zrobił coś nie do pomyślenia i był wyczerpany Jana Konstantyna większości jego magicznych mojo, wymagając od niego rozpoczęcia od zera w budowaniu poziomów mocy. Co dziwne, może to sprawić, że wersja Constantine’a z Arrowverse będzie bardziej przypominać jego komiksowy odpowiednik, który bardziej polegał na oszustwie niż na prawdziwej magii. Może to również rozwiązać niedawną zależność serialu od używania magii Konstantyna jako deus ex machina.
Akcja Legendy jutra sezon 6, odcinek 5, „Uczeń satanisty” skupiający się wokół Astry Logue, młodej dziewczyny, którą John Constantine stracił duszę, próbując ocalić przed demonem. Dorastając w piekle, Astra miała trudności z przystosowaniem się do dorosłego życia na Ziemi, a Constantine nie był zbyt pomocny, polegając na jego magii w rozwiązywaniu podstawowych problemów „dorosłości”. To doprowadziło Astrę pod opiekę słynnego mrocznego czarodzieja Aleistera Crowleya, którego duch Constantine uwięził wiele lat wcześniej w obrazie. Crowley wykorzystał gniew i niecierpliwość Astry, oszukując ją, aby pomogła mu przejąć ciało Constantine'a i zdobyć narzędzia potrzebne do wpadnięcia w szał na Ziemi. Na szczęście Astrze udało się naprawić swój błąd zaklęciem stworzonym przez jej matkę, potężną wiedźmę, które wysysało magiczną moc z innych praktykujących magię. Niestety, to samo zaklęcie wyczerpało moce Constantine'a, podobnie jak Crowleya, co wymagało, aby ponownie... zacznij od dołu i kieruj się ku górze. '
Powiązane: Legends of Tomorrow: Dlaczego sezon 6 kończy się niepowodzeniem
Między fanami Johna Constantine’a toczyła się debata na temat tego, jak potężna powinna być ta postać. Pierwotnie Constantine był przedstawiany bardziej jako oszust niż magik, wolący manipulować istotami potężniejszymi od siebie, takimi jak często maltretowana Stwór z Bagien, aby zrobił to, co konieczne, zamiast narażać własną szyję. Taki był status quo w solowej serii Constantine’a Piekielny Blazer , i jego liczne występy w całym uniwersum Vertigo Comics. Jednak nowsze historie umieszczające Constantine'a w uniwersum DC Comics uczyniły go współczesnym człowiekiem takim jak Doctor Fate i Zatanna, posiadającym prawdziwą moc, ale wolącym nie polegać na niej. Arrowverse Constantine nieco odzwierciedliło ten postęp, będąc bardziej zależnym od rytuałów i artefaktów w krótkotrwałych Konstantyn serii, a jednocześnie potrafi rzucać kulami ognia, kiedy tylko ma na to ochotę Legendy jutra .
Konflikt ten został obnażony w „Uczeń satanisty”, który rozpoczął się od Arrowverse Constantine używającego magii do błahych rzeczy, takich jak pranie lub naprawianie Wi-Fi. Było to sprzeczne z filozofią komiksu Constantine’a, mówiącą, że nie należy polegać na magii, ponieważ „ kiedy naprawdę, naprawdę potrzebujesz tego do działania, nie będzie .' Pozbawiając Johna władzy i zmuszając go do powrotu do podstaw, serial przywrócił klasyczną wizję tego, kim powinien być John Constantine.
Mniej magiczny Jana Konstantyna może również odpowiedzieć na jedną z głównych skarg wielu osób dotyczących nadmiernej zależności Legend od jego mocy w ostatnich sezonach. Chwila Legendy jutra zawsze był najbardziej beztroskim z serii Arrowverse, stawka serialu, jak na ironię, stała się mniej dotkliwa, odkąd zwykle ponury Constantine dołączył do załogi Waveridera, a John często miał jakieś magiczne rozwiązanie problemu tygodnia. Sam serial kpił z tego wcześniej w sezonie 6, gdy drugi krok planu Avy Sharpe mającego na celu uratowanie Sary Lance przed porywaczami z kosmosu był po prostu: „ Niech John Constantine użyje magii .' Ponieważ Constantine polega teraz bardziej na swoim naturalnym uroku niż na czystej magicznej sile, serial powinien stać się mniej przewidywalny i, miejmy nadzieję, bardziej satysfakcjonujący.
Więcej: Dlaczego programy Arrowverse tracą tak wielu widzów