The Walking Dead dokonał kilku kontrowersyjnych wyborów i wpadek narracyjnych w swoich 10 sezonach, ale zdecydowanie najgorsze było zabicie Carla Grimesa.
Można tak powiedzieć The Walking Dead popełnił kilka godnych uwagi błędów podczas swojej serii, ale bez wątpienia najgorszym z nich jest zabicie Carla Grimesa. Parzysty The Walking Dead Najbardziej zagorzali obserwatorzy musieliby zapewne przyznać, że seria nie zawsze trafiała w dziesiątkę. Ciężki sezon 2 spędził zdecydowanie za dużo czasu na farmie Greene, łuk więzienny był nękany nudną historią choroby, Tyrese nigdy nie był właściwie wykorzystywany, a sezon 6 Negan cliffhanger bardziej zirytował widzów niż ich zaintrygował.
Te pomyłki były karłowate w porównaniu z The Walking Dead premiera sezonu 8 w połowie sezonu. W poprzednim odcinku Carl, grany przez Chandlera Riggsa, ujawnił, że doznał ukąszenia zombie podczas ratowania Siddiqa w lesie, a po serii emocjonalnych pożegnań postać skłoniła się w `` Honorze '', ulegając ranie po szczere listy do swoich bliskich ... i Negana.
Kontynuuj przewijanie, aby czytać dalej Kliknij poniższy przycisk, aby szybko rozpocząć ten artykuł.
Jako syn Ricka Grimesa Carl był zawsze obecny The Walking Dead od debiutu sezonu i, oczywiście, jego odejście pozostawiło ogromną bliznę w serialu. Nawet w sezonie 10 śmierć Carla jest mocno odczuwalna, ale głównie z negatywnych powodów. Zabicie Carla okazało się wówczas kontrowersyjne, ale The Walking Dead Producenci szybko uspokoili obawy, że strata będzie miała głęboki wpływ na dalszą historię. Kilka sezonów później The Walking Dead pozostaje niesamowicie popularnym serialem, ale decyzja o napisaniu Carla wydaje się równie głupia, patrząc z perspektywy czasu, jak to miało miejsce w 2017 roku. Oto dlaczego śmierć Carla jest The Walking Dead to największy błąd.
Carl Grimes był integralną częścią historii The Walking Dead
Mógłby to być Rick Andrew Lincolna The Walking Dead jest głównym bohaterem, ale Carl nigdy nie był daleko od centrum uwagi. Od opieki nad ojcem, przez awarię, po wyłupienie mu oka, Carl stanowił punkt odniesienia dla niektórych z nich The Walking Dead największe historie. Można nawet powiedzieć, że rozwój Carla od sezonu 1 do sezonu 8 jest największa historia w The Walking Dead . Carl dojrzewa z nieśmiałego i odchodzącego na emeryturę małego dziecka w nieco sadystycznego i brutalnego survivalowca, a następnie ewoluuje w zrównoważoną, współczującą osobę, która łagodzi jego bezwzględność i brak strachu z życzliwym sercem, które jest gotowe współpracować z wrogami i pomagać potrzebującym . Rozwój Carla jest najbardziej drastycznym i fascynującym rozwojem postaci w serii, a historia dziecka dorastającego w apokalipsie zombie jest prawdopodobnie samym rdzeniem The Walking Dead .
Znaczenie narracyjne Carla podkreśla jego rola w filmie Roberta Kirkmana The Walking Dead komiks . Twórca serii wybrał Carla jako swoją ulubioną postać w serialu i może to być powód, dla którego całe zakończenie komiksu kręci się wokół syna Ricka. Ostatni rozdział The Walking Dead toczy się lata w przyszłość, kiedy Carl jest dorosłym mężczyzną i ma własne dzieci, a los ludzkości jest opowiadany z jego perspektywy, a nie Ricka. Co więcej, Carl odgrywa znaczącą rolę w łukach komiksowych Whisperer i Commonwealth, a adaptacja AMC musiała obejść ten problem, zmuszając inne postacie do zajęcia się historiami Carla. The Walking Dead zabił wiele postaci w swoim czasie, ale tylko nieobecność Carla wymagała przepisania całych fabuł.
Ze względu na znaczenie Carla zarówno w wersji komiksowej, jak i telewizyjnej The Walking Dead Postać Chandlera Riggsa byłaby idealnym zamiennikiem Ricka Grimesa po tym, jak Andrew Lincoln opuścił serial w sezonie 9. Po doświadczeniu tak dużego rozwoju w ciągu 8 sezonów i u progu dorosłości Carl był praktycznie przygotowany do przejęcia jako wiodąca postać i naturalnie kontynuowałaby dziedzictwo Ricka, będąc jego synem. Posiadanie młodszego tropu mogło ponownie nabrać energii The Walking Dead ; zamiast tego serial zdecydował się na podejście zespołowe, które pomimo swoich zalet nie zapewniło punktu skupienia, którego potrzebuje seria.
Chandler Riggs nie chciał odejść
Każda adaptacja komiksów na żywo ma tę wadę, że ma do czynienia z prawdziwymi aktorami, a nie z rysunkami 2D, co oznacza, że losy niektórych postaci są czasami poza zasięgiem serialu. Na przykład w przypadku Andrew Lincolna brytyjski aktor twierdził, że chce uciec od rygorów The Walking Dead ma napięty harmonogram zdjęć po prawie dziesięciu latach roli i spędza więcej czasu z rodziną. Pomimo wpływu, jaki miał wywrzeć odejście Lincolna The Walking Dead , trudno dyskutować z takim rozumowaniem, aw takich okolicznościach programy telewizyjne muszą jak najlepiej wykorzystać to, co otrzymują.
Tak nie było w przypadku Chandlera Riggsa. Po wyemitowaniu ostatniego odcinka Carla Grimesa młody aktor otwarcie stwierdził, że nie ma zamiaru odejść The Walking Dead , i był tak samo zaskoczony śmiercią jego postaci, jak widzowie. Ojciec Riggsa podjął nawet decyzję w swoich mediach społecznościowych. Niektórzy fani wysunęli teorię, że AMC zdecydowało się obciążyć Carla, ponieważ wiek Riggsa oznaczał, że jako dorosły aktor miałby prawo do dodatkowych korzyści. Oczywiście AMC nigdy nie wyszło od razu i nie potwierdziło, że tak jest, ale może to wyjaśnić mylącą w inny sposób zmianę personelu.
Carl's Walking Dead Death niczego nie osiągnął
Zabicie głównej postaci, gdy aktor nie wykazuje żadnych oznak chęci odejścia, można wybaczyć, jeśli śmierć faktycznie pomogła w rozwoju historii lub łuku postaci, ale trudno jest argumentować, że tak było w przypadku Carla Grimesa. Zapowiadając problemy, które miały nadejść, początkowe następstwa śmierci Carla zostały źle potraktowane The Walking Dead . Rick był wyraźnie głęboko zdenerwowany, a zdolność aktorska Lincolna przeświecała i przekazywała niezbędną wagę i emocje w tak przełomowym momencie. Jednak nie minęło dużo czasu, zanim przywódca Aleksandrii ponownie się skupił i po raz kolejny zdecydował się pokonać Negana. W porównaniu z reakcją Ricka na śmierć Lori lub przejęcie więzienia, utrata Carla nie ma w dłuższej perspektywie niszczycielskiego wpływu na Ricka, który naprawdę powinien mieć. Każdy ruch, jaki wykonał Rick The Walking Dead był zmotywowany przez Carla, a śmierć jego syna powinna była wstrząsnąć Rickiem do głębi. Eksploracja tej alei została poświęcona, aby utrzymać konflikt ze Zbawicielami posuwając się naprzód i, prawdę mówiąc, Rick wydawał się bardziej zdenerwowany po śmierci Glenna.
Patrząc z szerszego punktu widzenia, śmierć Carla nie ma żadnego dostrzegalnego wpływu The Walking Dead historia. Wielka zapłata ma nadejść podczas ostatecznego starcia Ricka i Negana - Rick spędził cały sezon na strzelaniu do głowy Negana, ale kiedy ma złoczyńcę na swojej łasce, przesłanie Carla o pokoju i współpracy wygrywa i przekonuje Ricka do wzięcia udziału prawą ścieżkę, oszczędzając życie Negana, wrzucając go do celi i wybierając zamiast tego pracę z pozostałymi Zbawicielami. Jak jednak pokazują komiksy, Carl nie musiał umierać, aby osiągnąć taki rezultat. Rick podejmuje taką samą decyzję The Walking Dead jest oryginalną historią, ale robi to w momencie osobistego rozwoju charakteru, zamiast inspirować się śmiercią syna.
W nowszych odcinkach ostatnia wiadomość Carla wydawała się jeszcze bardziej pozbawiona znaczenia. Następujący Zniknięcie Ricka Grimesa , Aleksandria została odizolowana, Carol zabiła pozostałych Zbawicieli, a relacje musiały zostać zbudowane od nowa. Carl ma już wątłą spuściznę The Walking Dead został rozebrany w ciągu jednego sezonu.
-
„To nie jest tak dobre, jak kiedyś” to jedno z bardziej przyjaznych stwierdzeń używanych do opisania The Walking Dead w 2019 roku, a nie całą winę za to można przypisać prowizorycznej nagrobkowi Carla Grimesa. Niemniej jednak śmierć Carla jest decydującym momentem The Walking Dead upadek i symptomatyczne dla podejścia „najpierw szok, później zadawaj pytania”, które wcześniej powodowało problemy. Niektórzy mogą twierdzić The Walking Dead Dziesiąty sezon wykazał wyraźną poprawę, a wraz z dodaniem Szeptów, ta pochwała jest zasłużona. Jednak jakikolwiek niedawny wzrost jakości The Walking Dead sprawił, że przyszedł pomimo odejścia Carla, a nie z tego powodu.
The Walking Dead sezon 10 powraca w 2020 roku na AMC.