Wywiad z Kelsey Grammer: Przestrzeń pomiędzy

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Widzowie mogą zobaczyć inną stronę Kelsey Grammer Przestrzeń pomiędzy w reżyserii Rachel Winter. niegdysiejszy Frasiera aktor wciela się w Mickeya Adamsa, starzejącą się gwiazdę rocka, którą prawie porzuciła wytwórnia płytowa. Kiedy młody nowicjusz niedoszły z wytwórni A&R (Jackson White) otrzymuje zadanie oficjalnego usunięcia go z wytwórni, ich spotkanie uruchamia łańcuch wydarzeń, które na zawsze zmienią ich życie. Przestrzeń pomiędzy zawiera oryginalne piosenki Riversa Cuomo z zespołu Weezer i doskonale oddaje powszechny strach przed byciem porzuconym, zapomnianym i zignorowanym. Film jest szczerym badaniem tego, przez co przeszło tak wielu rockandrollowców w trakcie swojej kariery, i hołdem dla ich nieodpartej woli dalszego tworzenia sztuki, która może poruszyć i wpłynąć na słuchaczy.





Ze swojej strony Grammer naprawdę może się uwolnić w swojej osobowości Mickeya Adamsa. Daleki od zapiętej na guziki estetyki Frasiera Crane'a, Adams jest buntownikiem, ekscentrycznym artystą, który nie przestrzega zasad. Jego wiek świetności ma już za sobą, ale wciąż ma tak wiele do zaoferowania światu, gdyby tylko mógł skłonić ich do słuchania... I gdyby tylko nie załamał się pod presją dziesięcioleci oczekiwań.






Związane z: Wywiad z Al Pacino: Amerykański zdrajca: Proces Axis Sally



Podczas promowania wydania Przestrzeń pomiędzy , Kelsey Grammer rozmawiał z TVMaplehorst o swojej pracy nad filmem oraz o swojej miłości do rock and rolla z lat 60. i 70., która go zainspirowała. Dzieli się niektórymi ze swoich ulubionych artystów muzycznych, którzy pomogli ukształtować jego występy, a także swoim związkiem z Raymondem Louisem „Rayem” Kennedym, któremu oddaje hołd tą rolą.

Przestrzeń pomiędzy premiera 15 czerwca w wersji cyfrowej i VOD.






Świetnie się bawiłem oglądając twój film.



Cieszę się, że to zobaczyłeś! Nie byłem pewien, czy wszyscy to widzieliście. To był zabawny film do zrobienia.






To było zachwycające, a ty jesteś w tym zachwycająca. Uwielbiam muzykę rock and rollową.



Ja też! (Śmiech)

Więc zanim przejdziemy do konkretnych wpływów na postać, jeśli takie były, powiedz mi, kim były twoje wschodzące gwiazdy rocka? Kim byli twoi rockowi bogowie?

Cóż, był Robert Plant. Zdecydowanie był jednym z nich, a moja postać trochę przypomina jego włosy. Leon Russell był dla mnie wielkim facetem. Kochałem też kilku raczej nieznanych facetów. Ale wtedy lubiłem Cata Stevensa. Kochałem Hendrixa, widziałem go grającego na żywo, jakiś miesiąc przed śmiercią, w Miami Jai Alai. To było doświadczenie transportowe. Uwielbiam Crosby, Stills, Nash & Young. Uwielbiam Neila Younga. Lubię Lynyrda Skynyrda! Oni wszyscy tam figurują. Oczywiście trochę inne czasy. Kiedy byłem dzieckiem, słuchałem In-A-Gadda-Da-Vida Iron Butterfly... Próbuję przypomnieć sobie inne albumy, które miałem, kiedy byłem mały. O, Gang Jamesa. Fantastyczny album, ten pierwszy album.

Joe Walsh, prawdziwe 10/10.

Był ogromny. Nie do wiary. Ilekroć widzę go grającego z The Eagles, myślę: „Kiedy Joe Walsh zagra swoje rzeczy?”. Słuchałem The Eagles, to nie była moja wielka sprawa. Kiedy byłem dzieckiem, interesowałem się również muzyką klasyczną. Brałem tyle, ile zarabiałem co tydzień, z dorywczych prac, które wykonywałem, i kupowałem jeden album z muzyką klasyczną tygodniowo. Temu się poświęciłem. Chciałem zrozumieć niektóre ruchy i trochę historii oraz jak to się odnosiło do niektórych rzeczy z rock and rolla. I, oczywiście, słuchałem The Beatles każdego cholernego dnia, szczerze.

Absolutnie. Ja też. Film komentuje tajemniczość prawdziwego rock and rolla. Lubię wiele współczesnych gwiazd muzyki pop, ale hity są bardziej produktem tworzonym przez studia, zamiast tego, że studia zwracają się do artysty i pytają: „Co masz dla nas?”. Może wtedy też był to produkt, ale czuję, że jeśli tak, to produkt był duszą tych artystów.

O to chodziło. Było to uczciwe oddanie emocji, które chcieli przekazać ludziom poprzez swoją muzykę. Większość z tych osób była samoukami. Uwielbiam Joni Mitchell, wszystkie te otwarte strojenia, które robiła. To było jak patrzenie, jak czyste serce wylewa się z kogoś. I myślę, że tym właśnie był Mickey Adams.

Jasne. Cieszę się, że wspomniałeś o Neilu Youngu. Czuję, że był kimś, kto, kiedy wytwórnie płytowe poprosiły go o zrobienie określonej rzeczy, zrobiłby wszystko, co w jego mocy, by zrobić im na złość i wytrzeć im to w twarz.

Crosby, Stills, Nash & Young grali kilka lat temu i nadal możesz to zobaczyć, gdy grają. Zrobili coś i to jest takie zabawne, że Neil Young wciąż jest takim bogiem rock and rolla, człowieku. Po prostu zaczyna to robić, a potem możesz zobaczyć, jak Graham Nash zaczyna próbować go trochę odstraszyć: „Neil, wróć, musisz pozostać przy piosence, którą gramy!” (śmiech) Ale on jest po prostu cudowny.

Wspomniałeś o włosach Roberta Planta, punkrockowym usposobieniu Neila Younga. Czuję, że może jest tam jakiś Brian Wilson, a nawet Brian Jones, biorąc pod uwagę, że po raz pierwszy widzimy Mickeya twarzą do dołu w basenie, i to jest pierwsza osoba, o której myślę, kiedy to widzę…

Wiem wiem. Mój kumpel, Ray Kennedy (Raymond Louis „Ray” Kennedy), to trochę hołd dla niego. Śpiewał z grupą The Babys i napisał mnóstwo piosenek. Napisał „Sail On, Sailor” z The Beach Boys. Napisał fantastyczną muzykę. Już go nie ma, zmarł kilka lat temu. I zawsze za nim tęskniłem. Gdy tylko przeczytałem ten film, pomyślałem: „Cóż, to Ray. Tam jest.' Więc jest w tym trochę jego, jego duma i sposób, w jaki chodził. Dużo tego pożyczyłem. Przytyłam trochę na potrzeby filmu i odsłoniłam część siebie, której wcześniej nie pokazałam.

Tak, z tyłu!

tyłek! (Śmiech)

Już miałem powiedzieć, że część tego filmu spędzasz nago i wyglądasz świetnie!

Dzięki stary!

Czy jesteś ćwiczącym facetem?

Cały czas ćwiczę. Ale przybrałem trochę brzuszka i takie tam. Pomyślałem, że to właściwe. Jest postacią większą niż życie. On jest trochę jak Orson Welles, wiesz? Ale on nadal walczy. Ale nikt nie chce go produkować. I nagle pojawia się ten dzieciak i przypomina sobie, kim jest.

Kiedy zapisujesz się do roli takiej jak ta, a w szczególności do tej roli, ile postaci jest na stronie i ile masz do zrobienia, „Ok, podpisałem się i jak to jest, co my 'zamierzam zrobić...' Jeśli wiesz, co mam na myśli?

Jeśli jest to dobre na stronie, po prostu podniosę większość z nich. Jest takie świetne zdanie W. H. Audena, które mówi: „Słowa zmarłego są filtrowane przez wnętrzności żywych”. A więc to moje życie bierze ten język, trawi go i zamienia z powrotem w coś, czego autor być może nie zamierzał… Ale zazwyczaj są nim zachwyceni! W procesie twórczym zachodzi alchemia, w której ktoś mówi: „Cóż, napisałem to, ale cholera, zrobiłeś to z tym!”. To świetna sprawa. A jeśli uda ci się dojść do punktu, w którym jesteś artystą, który ufa innym ludziom, wszystko może się zdarzyć. To największe przeżycie. W tym przypadku tak, zmyśliłem pewne rzeczy, ale to nie ma znaczenia. A Will Aldis, który napisał scenariusz, zmarł od tego czasu, co jest wstydem. Ale musiał odwiedzić plan i zobaczyć, jak kręcono film. Scenariusz istniał dość długo, zanim został napisany. Byłem dumny, że to zrobiłem.

Byłem w kilku zespołach tu i tam, zwykle w zastępstwie, gdy dobry perkusista odpada, ale masz scenariusz lub masz piosenkę, ale kiedy przekazujesz ją chłopakom, ekipie , są jak: „A co, jeśli to zrobimy?” I to jest rock and roll. Grasz, prawda?

Tak, gram na pianinie.

I całkowicie śpiewałeś, prawda?

O tak, śpiewam.

Mam nadzieję, że wydadzą te piosenki jako single, są świetne.

To byłoby fajne, tak. Jest jedna piosenka, która ma maleńką grę w tle w jednej ze scen, to moja ulubiona. Mam nadzieję, że dostanie trochę czasu antenowego.

Która piosenka?

Myślę, że „Może w innym czasie” to tytuł. Rivers Cuomo napisał kilka świetnych piosenek. Myślę, że zajął się pisaniem w nieco inny sposób niż zwykle. W pewnym sensie położył się na sposób myślenia, o którym mówiłeś, facet zaszyty w swojej sypialni, który robił te wszystkie rzeczy i wyszedł z całego serca. Napisał kilka piosenek, które były dla niego odejściem, co jest bardzo fajne.

Myślę, że jest dobry w tego typu rzeczach. Pamiętam, że napisał przynajmniej jedną piosenkę z albumu The Monkees, który ukazał się kilka lat temu. I pomyślałem, że to niesamowity rekord. Nawet po Davy'm Jonesie.

Proszę bardzo, prawda!

Dobra, masz wiele scen, w których prawie utoniesz. A czy ty kilka lat temu prawie nie utonąłeś w prawdziwym życiu?

Nie. Miałem atak serca 13 lat temu.

Oh okej.

Byłem na Hawajach, na desce do wiosłowania na stojąco. Myślę, że w ten sposób można to pomylić jako prawie utonięcie. (śmiech) Dotarłem na plażę, ale potem dostałem dość dużego zawału serca. A karetka długo nie przyjeżdżała, bo to Hawaje, a ja byłem tam półtorej godziny. Wyrządzono małe szkody. Ale dużo wyzdrowiałem. Odzyskałem się naprawdę dobrze.

Racja, więc nie boisz się wody czy czegoś takiego?

Nie proszę pana! Mam bzika na punkcie wody. Jestem szalony, żeby to zrobić.

Rozumiem. Dobra, wchodzisz, kręcisz, nagrywasz piosenki, kręcisz film. Jako aktor interesuje mnie proces kończenia filmu, a potem siedzenie nad nim przez miesiące lub lata, aż wyjdzie na wolność. Czekacie z niecierpliwością na premierę, czy już po niej? Czy po prostu przejść do następnego i jakby zapomnieć o starej pracy, aż nadejdzie czas, aby porozmawiać z palantami takimi jak ja?

Cóż, kiedy jest to film, który lubisz, a ja bardzo lubię ten film, kocham tę postać, myślę: „Co do diabła stanie się z tym filmem?” Mieliśmy pandemię około sześć miesięcy po zakończeniu kręcenia tego filmu i pomyślałem: „Cóż, przez jakiś czas nie będziemy oglądać filmów”. Więc tworzenie kopii zapasowych jest naprawdę ekscytujące. To znaczy, mieliśmy premierę kinową w dziesięciu kinach w Detroit. Więc... (śmiech) To znaczy, nie wiem, jak moglibyśmy uzyskać szerokie wydanie, co byłoby naprawdę zabawne, ale myślę, że transmisja strumieniowa będzie w porządku. Miejmy nadzieję, że zostanie na dłużej. To taki zabawny film, myślę, że ludzie powinni go zobaczyć. Myślę, że to sprawi, że poczują się dobrze.

Wydaje mi się, że podczas transmisji strumieniowych śmietanka wznosi się na szczyt. I myślę, że ten wzniesie się dość wysoko. Wszyscy potrzebujemy odrobiny rock and rolla.

Dalej: Wywiad z Alem Pacino: Amerykański zdrajca: Proces Axis Sally

Przestrzeń pomiędzy premiera 15 czerwca w wersji cyfrowej i VOD.