Nie jestem w porządku z tym 'Stanley Barber może wywołać zarówno śmiech, jak i złamane serce. Oto najzabawniejsze i najsmutniejsze cytaty Stana w programie Netflix.
Stanley Barber wydaje się być ulubieńcem fanów najnowszego wydania Netflixa, Nie radzę sobie z tym. Wyprodukowane przez twórców Stranger Things i Koniec pieprzonego świata, seria jest idealną równowagą tych dwóch z mieszanką gniewnego okresu dojrzewania i supermocarstw.
Stanley jest mistrzem jednoliniowców i potrafi wywołać uśmiech Sydney nawet w najciemniejszych chwilach. Stoi u jej boku i zachęca ją lojalnie, nawet jeśli jest skłonna zwrócić się przeciwko niemu w swoim gniewie. Oto pięć najzabawniejszych cytatów Stanleya Barbera i pięć jego najbardziej rozdzierających serce.
10ŚMIESZNE: „Idź, Bradley!”
Nawet bez kontekstu jest to całkowicie niezgodne z charakterem Stanleya, co sprawia, że jest przezabawne. Zarówno on, jak i Sydney z zasady nie są fanami Bradleya i jego przyjaciół i biorą udział w meczu tylko dla żartu.
Stanley mówi Sydney, że to jak teatr na żywo, a on bierze udział w walce tak samo jak wszyscy inni, klaszcząc i kibicując z boku. Pochwala Bradleya, gdy zostaje kontuzjowany i musi opuścić boisko, rozśmieszając nawet Sydney.
9ŁAMANIE SERCA: `` Chciałbym, żeby po prostu nie było ... ''
Stanley jedzie do Sydney po artykuły spożywcze. Rozmowa toczy się w kierunku ich rodzin. Stanley mówi jej, że jego ojciec przez większość czasu pracuje poza domem, a Stanley woli takie życie. To smutne samo w sobie, ponieważ nie ma żadnych rodziców, którzy mogliby się nim zaopiekować, a jego ojciec nie jest dokładnie tym typem mężczyzny, na którego Stanley może patrzeć.
Jednak ojciec Sydney zmarł niedawno, więc słowa Stanleya uderzyły trochę za blisko domu. Stanley natychmiast żałuje, że się odezwał, ale Sydney to odrzuca.
8ŚMIESZNE: „Moja noga zasnęła, sekundę”.
Nasze pierwsze wprowadzenie do Stanleya Barbera zawiera ten klejnot linii. Właśnie dogonił Sydney, gdy idzie do domu, kiedy zdaje sobie sprawę, że potrzebuje przerwy.
Sydney zwraca uwagę na swoje bose stopy („buty - kto ich potrzebuje?”), Wyjątkowy wybór strojów i okulary przeciwsłoneczne. Należy również wspomnieć, że jest to pierwsza ich właściwa interakcja. Stanley wyciąga nogę, tak swobodnie jak zawsze, podczas gdy Sydney niezgrabnie obserwuje. Kontynuuje rozmowę na temat Bloodwitch, zespół nikt inny nie słyszał, a odchodząc z ukłonem, mówi: „W jakim świecie żyjemy, Sydney”. Panie i panowie: Stanley Barber.
7ŁAMANIE SERCA: „Moja mama kiedyś je dostawała… może nadal ma, nie wiem”.
Po epizodzie Sydney w supermarkecie Stanley próbuje ją pocieszyć. Nie boi się, a ona nie czuje odrazy z powodu tego, co musi założyć, że było to wybuch gniewu. Ale ku zdziwieniu Sydney, on wciąż z nią rozmawia.
Stanley nie tylko udowadnia swoją lojalność, ale w rzadkim momencie bezbronności wskazuje, że jego matka wciąż gdzieś żyje i tęskni za nią. Tutaj odnosi się do ataków paniki, które miała - co oznacza, że otoczenie, w którym ona i Stanley mieszkali, nie było przyjemne. Niestety, on nie wie, gdzie i jak ona jest teraz.
6ŚMIESZNE: „Po prostu chcę zamienić się w olbrzymią meduzę!”
To kolejny powód, dla którego widzowie kochają Stanleya Barbera. Na pytanie, jakiego supermocarstwa chciałby najbardziej na świecie, odpowiada, że chce zostać zmiennokształtnym ... aby stać się meduzą.
Według Stanleya meduzy opanują świat, gdy nie będzie ludzi. I chce być ich liderem. To musi być jeden z najzabawniejszych i najbardziej kultowych momentów w serii.
5ŁAMANIE SERCA: „Czy to było złe?”
Natychmiastową reakcją Stanleya na pocałowanie Sydney jest niepewność. Odsuwa się, widzi ją stojącą sztywno i nerwowo porusza się rękami. Przeprasza i pyta, czy było źle, co mówi nam, że jego odruchem na niewygodne sytuacje lub błędy, które popełnił, jest poczucie winy lub nieadekwatności.
Prawdopodobnie wynika to z jego związku z ojcem, który zaniedbuje lub poniża Stanleya, jak widać w czwartym odcinku. Ponieważ nie ma innych opiekunów, to poczucie nieadekwatności jest zakorzenione w Stanleyu, ponieważ jest to jedyny sposób, w jaki był traktowany, gdy dorastał. Co więcej, będąc zasadniczo opuszczonym przez oboje rodziców, musi czuć się niegodny i niechciany. Na szczęście Sydney była tylko zaskoczona i odwzajemniała pocałunki.
4ŚMIESZNE: „Skurwysynu”.
Kiedy Dina, Bradley i Sydney dostają się do aresztu, Stanley jest zdeterminowany, aby do nich dołączyć; cóż, głównie Sydney. Wstaje w środku egzaminu i wpatruje się w zdezorientowanego nauczyciela.
Nic się nie dzieje, więc Stanley zrzuca książki z biurka. Wszystkie oczy skierowane są teraz na niego, ale nauczyciel nadal nie wie, co z tym zrobić. Tak więc Stanley ucieka się do przeklinania go bez absolutnie żadnych emocji. Reszta odcinka jest kroniką pełnego wydarzeń zatrzymania, podczas którego Stanley ma kilka bardziej zabawnych wersetów, takich jak: „Czy będzie przerwa na przekąski lub kolację?”.
3ŁAMANIE SERCA: „W takim razie pójdę sam na tańce”.
Sydney może nie brać pod uwagę uczuć innych ludzi, a ponieważ Stanley jest tak zdeterminowany, by jej się trzymać, stawia się bezpośrednio na linii ognia. Próbuje omówić z nią powrót do domu, ale ona nie zwraca na to uwagi.
Stanley decyduje się być szczera z Sydney, ale ona reaguje gniewnym wybuchem, mówiąc mu, że ma więcej powodów do zmartwień niż jego uczuć. Wyraźnie zdenerwowany Stanley próbuje dać jej kolejną szansę, ale jest nieugięta. Ona uporczywie mówi mu, że jej to nie obchodzi. Stanley postanawia zaprosić kogoś innego na powrót do domu, ale stracił swoją zwykłą iskrę.
dwaŚMIESZNE: „Hej”.
Jest to z pewnością najbardziej kultowa linia z całej serii i taka, którą widzowie mają szczęście dostać dwa razy. Kiedy Stanley po raz pierwszy wiezie Sydney do szkoły, opuszcza szybę, pieczołowicie powoli, frustrująco piskliwie, aż w końcu przechyla głowę i przeciąga „hej”.
To samo dzieje się, gdy Sydney odprowadza Liama do domu. Kłamie i twierdzi, że Stanley „zjechał” do Meksyku w chwili, gdy jedzie obok nich. Powtarza swój rytuał nakręcania szyby równie swobodnie, jak za pierwszym razem.
1ŁAMANIE SERCA: „Chyba wiedziałem, że w końcu to powiesz”.
Po powrocie do domu randka Stanleya go opuszcza, więc idzie sam usiąść na trybunach. Sydney lituje się i dołącza do niego. Oboje ujawniają swoje uczucia do siebie, ale Sydney daje do zrozumienia, że nie jest romantycznie zainteresowana Stanleyem.
Stanley wzdycha, ale przyznaje, że spodziewał się, że to powie, potwierdzając pogląd, że czuje się niechciany i niegodny z powodu swojego życia rodzinnego. To, co sprawia, że ten cytat jest tak smutny, to fakt, że wcale nie jest zaskoczony odkryciem Sydney i oszukiwał się, myśląc, że ich romantyczny związek jest prawdziwy. Bawi się, bo pragnie tego tak samo jak Sydney. Z drugiej strony, ich związek jest prawdziwe, po prostu nie romantyczne, i obiecuje wiele w drugim sezonie.