Pierwszego czarnego BATMANA stworzył Stan Lee

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 31 sierpnia 2020

Batman może i jest osobą kolorową w najnowszej serii komiksów DC autorstwa Johna Ridleya, ale wiele lat wcześniej Stan Lee stworzył pierwszego afroamerykańskiego Batmana.










Zdobywca Oscara, scenarzysta John Ridley zasugerował, że Ordynans w jego nadchodzącym miniserialu będzie osobą kolorową, oferującą większą różnorodność w uniwersum DC Comics. Jednak na długo przed tym, jak projekt Ridleya stał się rzeczywistością, pisarz Marvel Comics Stana Lee faktycznie stworzył pierwszego afroamerykańskiego Batmana dla DC Comics!



Chociaż może wydawać się niemożliwe, aby założyciel Marvel Comics pisał kiedyś dla DC Comics, Stan miał szansę wymyślić na nowo każdego głównego bohatera DC, gdy DC zaoferowało mu szansę napisania własnej miniserialu – Tylko wyobraźnia… -- dzięki któremu Stan na nowo przedstawił klasyczne postacie, takie jak Superman, Wonder Woman i Flash. Kiedy jednak przyszedł czas na ponowne wyobrażenie sobie Batmana, Stan poszedł w nowatorskim kierunku…

Powiązane: Jack Kirby uczynił Stana Lee złoczyńcą w DC Comics






Wyobraź sobie Batmana Stana Lee Stan Lee połączył siły z artystą Joe Kubertem, aby stworzyć Batmana jak nikt inny. Wersja Lee nie przedstawiała białego playboya-miliardera imieniem Bruce Wayne, ale Afroamerykanina nazwiskiem Wayne Wilson. Wayne, syn zamordowanego policjanta, wychowuje się w biedzie i staje się apatyczny wobec przemocy i korupcji w swojej okolicy. Mimo to, gdy widzi, że dziewczyna gangstera prawie zostaje zastrzelona podczas jazdy, odpycha ją z drogi, ratując jej życie.



Zamiast podziękować Wayne'owi, gangster Handz bije chłopca, prawie miażdży mu ręce, a później wrabia Wayne'a w napad. Przysięgając zemstę, Wayne spędza czas w celi więziennej, obserwując nietoperze wylatujące nocą na zewnątrz, a nawet zaprzyjaźnia się z jednym z nich. Zaczyna także ćwiczyć i dodaje niesamowitą ilość mięśni do swojej chudej sylwetki, stając się potęgą w ciągu kilku miesięcy.






Stając w obronie współwięźnia z celi, Wayne zyskuje kolejnego przyjaciela – doktora Fredericka Granta, który zachęca Wayne’a, aby również rozwijał swój umysł. Wayne bierze to sobie do serca i do nauki wykorzystuje więzienną bibliotekę. Niestety, w okresie samodoskonalenia matka Wayne’a umiera, co zwiększa złość Wayne’a na Handza za trzymanie go z dala od rodziny.



Wayneowi w końcu udaje się odpocząć, gdy podczas zamieszek w więzieniu chroni naczelnika przed kilkoma bandytami i zasługuje na ułaskawienie. Praktycznie nie do poznania po chudym nastolatku, którym był kiedyś, postanawia zarobić pieniądze, wcielając się w przebranego zapaśnika, Batmana. Dzięki swojej niesamowitej sile i umiejętnościom walki Batman wkrótce staje się gwiazdą, ale utrzymuje swoją tożsamość w tajemnicy. W miarę jak jego sława rośnie, Wayne jest w stanie zarobić fortunę i kupić rezydencję na wzgórzach Hollywood.

Decydując się teraz na ściganie gangstera, który wysłał go do więzienia, Batman rekrutuje doktora Fredericka Granta (który został zwolniony z więzienia) i namawia go do wbudowania przydatnych gadżetów do jego kostiumu nietoperza, w tym noktowizorów, czujników wzmacniających dźwięk, i peleryna szybowcowa. Dodaje także kevlar do swojego kostiumu, aby uczynić Wayne'a kuloodpornym. Aby mieć pewność, że nikt nie połączy go z Batmanem, Wayne prosi również, aby doktor Grant udawał właściciela rezydencji, podczas gdy Wayne udawał jego ochroniarza.

Tak uzbrojony Batman rusza w pościg za Handzem, który przez lata budował przestępcze imperium. Po długiej walce Batman zrzuca Handza z dachu swojej wieży i pozwala mu spaść na śmierć (pokazując ten Batman nie ma zasady nie zabijania ). Dokonawszy zemsty, Batman kontynuuje walkę z elementem przestępczym i dołącza do Ligi Sprawiedliwości w wersji Stana Lee.

Część Ptasznik z Alcatraz i część Hrabia Monte Christo, Batman Stana Lee był wyjątkowym podejściem do Zamaskowanego Krzyżowca. Decyzja o uczynieniu Wayne’a Wilsona byłym więźniem (aczkolwiek niesłusznie uwięzionym), który zdobywa umiejętności w więzieniu, jest wprawdzie nieco stereotypowa w przypadku afroamerykańskiego bohatera. (Własny Luke Cage Marvela ma praktycznie to samo pochodzenie.) Niemniej jednak pokazuje, że Stanowi Lee zależało na tym, aby jego Batman był jak najbardziej odmienny od Batmana Bruce’a Wayne’a, czyniąc Wayne’a Wilsona jedną z bardziej niezwykłych alternatywnych wersji Batmana. Ordynans w rozległym multiwersum DC.

Dalej: Inspiracją dla Jokera był tragiczny BOHATER