Pierwszy sezon The Office jest ogólnie uważany za jeden z najgorszych w serii, a według IMDb niektóre odcinki są wyższe niż inne.
Kiedy amerykańska wersja Biuro rozpoczęła się w 2005 roku, nikt nie pomyślał, że to dobry pomysł. Odtworzenie czegoś, co już było doskonałe w Anglii, wydawało się głupim zadaniem. Ale dzięki uroczej, sympatycznej obsadzie i ekipie pisarskiej Hall of Fame składającej się z Grega Danielsa, Michaela Schura, B.J. Novaka, Mindy Kaling i Paula Liebersteina, serial był na wyścigach.
Mając tylko sześć odcinków w pierwszym sezonie, jednej z największych komedii telewizyjnych, jakie kiedykolwiek powstały, groziło odwołanie. Na szczęście fani mogą spoglądać wstecz na odcinki pierwszego sezonu z czułą nostalgią, a nie tęsknymi sentymentami do tego, co mogło być. A dzięki IMDb widzowie mogą się zorientować, jaki był konsensus w przypadku tych sześciu odsłon.
6„Pilot” - 7.5
„Pilot”, pierwszy odcinek w historii Biuro , jest również jednym z najniższych w całym serialu. Jest to jednak całkowicie uzasadnione. Nie tylko miał Biuro nie weszła jeszcze w swój rytm, ale ten początkowy odcinek okazał się być praktycznie kopią pilota z brytyjskiej wersji Biuro . Wiele żartów pochodzi prosto od Ricky'ego Gervaisa i Stephena Merchanta, a amerykańska wersja, na czele której stoi Daniels, nie miała jeszcze własnej tożsamości.
Jednak wciąż jest seria wspaniałych chwil. Wystawienie przez Steve'a Carella „Nie mam planu” wciąż rozśmiesza fanów, a cała sekwencja Jell-O między Jimem i Dwightem jest nadal jednym z najbardziej znanych kawałów serialu. To była solidna, choć nieustraszona, wyprawa na przedstawienie, które miało zostać uznane za jedne z najlepszych, jakie kiedykolwiek miały miejsce.
5„Gorąca dziewczyna” - 7.8
„Hot Girl” to odcinek pierwszego sezonu napisany przez Mindy Kaling, a przede wszystkim wyreżyserowany przez Amy Heckerling. Głównym zamysłem odcinka, wokół którego dzieje się każdy rozwój fabuły, jest dodatek Michaela dla Katy (w tej roli młoda Amy Adams) na sprzedaż torebek w sali konferencyjnej Dunder Mifflin swoim pracownikom. Stamtąd, jak to często bywa w oddziale w Scranton, zapanowuje chaos.
Michael i Dwight zaczynają walczyć o uczucia Katy. Michael uważa, że ekspres do kawy zrobi wrażenie na Katy i sprawi, że będzie chciała się z nim umawiać. Z drugiej strony, Dwight jest zachęcany przez Jima i Pam do kupienia torebki od Katy. Ostatecznie jednak to Jim z powodzeniem zaprasza Katy na randkę, a odcinek kończy się nutą zazdrości, gdy Pam obserwuje tę dwójkę z daleka. Na szczęście dla świata nie był to jedyny występ Amy Adams Biuro !
4„Opieka zdrowotna” - 7.8
„Opieka zdrowotna” prawdopodobnie zasługuje na wyższe miejsce w tym rankingu, bo pod względem odcinków z pierwszego sezonu serialu jest zdecydowanie jednym z najlepszych. Jenna Fischer i Angela Kinsey, dalej ich nowy podcast zdecydowanie się zgadzam. Trzeci odcinek sezonu został napisany przez Paula Liebersteina, który grał także Toby'ego Flendersona w serialu. Ogólnym założeniem odcinka jest to, że Dunder Mifflin musi ciąć świadczenia zdrowotne, a Michael, nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za to, powierza to zadanie Dwightowi.
Oczywiście, idzie to tylko kiepsko, ponieważ Dwight robi o wiele więcej cięć niż musiał, a Michael zostaje zniesławiony, gdy najlepszą „niespodzianką”, jaką wymyśla dla biura, są kanapki z lodami. Na szczęście po drodze wciąż się śmieje, jak na przykład fałszywe choroby wymienione przez Jima i Pam, w tym „paluszki do hot dogów” i „Hrabia Choculitis”. Wciąż jest zabawnie myśleć o odpowiedzi Dwighta: Dlaczego to napisałeś, Jim? Czy to dlatego, że wiesz, że kocham hrabiego Choculę ?
3„Sojusz” - 8.1
„The Alliance” to czwarty odcinek Biuro to pierwszy sezon, który napisał Michael Schur. Warto zauważyć, że w tym odcinku po raz pierwszy pojawił się Craig Robinson jako Darryl w magazynie! Ale on jest tylko w tle. Główne aspekty odcinka wciąż toczą się wokół głównej obsady. Jim i Pam współpracują ze sobą, aby wyśmiać Dwighta, by pomyślał, że zawarli sojusz przeciwko innym członkom biura w następstwie spadku liczby pracowników.
Chociaż ta historia kończy się nieco niezręczną nutą, gdy Roy konfrontuje się z intymnością między Jimem i Pamem, a Dwight odwraca się od Jima, nie może to równać się dyskomfortowi towarzyszącemu przyjęciu urodzinowemu. Ponieważ Michael chce podnieść morale, wymusza na Meredith przyjęcie urodzinowe z miesięcznym urlopem. Szczęśliwego dnia ptaka? W końcu niezbyt szczęśliwy.
dwa„Dzień różnorodności” - 8.3
Wielu prawdopodobnie przewidywało, że „Dzień Różnorodności” będzie odcinkiem o najwyższym rankingu w pierwszym sezonie, ponieważ wielu nadal darzy go wielkim szacunkiem w trakcie całej serii. Zaskakujące jest, że zamiast tego zdobywa drugie miejsce. Jednak wciąż jest to przezabawny odcinek, dzięki gwiezdnej kamei Larry'ego Wilmore'a, zręcznej reżyserii Kena Kwapisa i doskonałemu scenariuszowi autorstwa B.J. Novaka.
Po seminarium na temat różnorodności rasowej dla członków Dunder Mifflin, Michael w końcu wykopuje sobie coraz głębszą dziurę w oczach swoich pracowników. Kończy się ćwiczeniem, w którym pracownicy Dunder Mifflin noszą na głowach kartki papieru, które dyktują różne grupy etniczne i rasy. To prawda, bierze się z tego mnóstwo humoru, ale Michael wciąż jest dość problematyczny. Na szczęście odcinek kończy się czule, gdy Pam zasypia na ramieniu Jima, dając widzom nutę romansu, który ma nadejść.
1„Koszykówka” - 8.4
Odcinek, który zajmuje najwyższe miejsce na IMDb od pierwszego sezonu Biuro jest piąty, „Koszykówka”. Napisany i wyreżyserowany przez Grega Danielsa, fani naprawdę zebrali się wokół tej części, w której pracownicy biura Dunder Mifflin walczą z załogą magazynu w meczu koszykówki. Stawka jest jednak wysoka, ponieważ przegrany musi przyjść w weekend do pracy.
Ten odcinek jest bardzo napięty. Trójkąt miłosny między Jimem, Pam i Royem jest zintensyfikowany po tym, jak Roy szturcha go łokciem w nos, pobierając krew. Ta kontuzja jest znacznie bardziej intensywna w porównaniu z kontuzją Michaela, w którą zdecydowanie wpada i wyolbrzymia daleko poza jej faktyczny zamiar. Zachowuje się wyjątkowo małostkowo w obliczu własnej „kontuzji” i próbuje dać sobie zwycięstwo, mimo że nie zrobił nic, by pomóc własnej drużynie. (Wszyscy wokół niego, może poza Stanleyem, są bardziej utalentowani). W końcu wszystko obraca się przeciwko Michaelowi, jak zwykle miało to miejsce w większości odcinków pierwszego sezonu.