Recenzja Devil May Cry 5: V jak bardzo dobra gra akcji

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Devil May Cry 5 to zabawna igraszka w podziemiach, jeszcze bardziej ekscytująca dzięki trzem mechanicznie różnym bohaterom.





Devil May Cry 5 to zabawna igraszka w podziemiach, jeszcze bardziej ekscytująca dzięki trzem mechanicznie różnym bohaterom.

Przeszliśmy długą drogę od przesiąkniętych krwią, pełnych krwi tytułów, które zaludniły gatunek gier akcji kilkadziesiąt lat temu. Podczas gdy współczesne iteracje wciąż zawierają wystarczająco dużo nieuzasadnionej przemocy, aby wyjaśnić je współpracownikom lub członkom rodziny, gracze są równie skłonni do zamieszkiwania ciała wiedźmy z bronią, jak i potężnego, pozbawionego twarzy żołnierza. Styl to nazwa gry od jakiegoś czasu, a diabeł może płakać seria rzadko kiedy brakowało tej szczególnej jakości.






Devil May Cry 5 podobnie jak poprzednik, swoją reputację stawia na styl. Gra przedstawia graczom trzech bohaterów: posiwiałego, nihilistycznego łowcę demonów Dantego; zuchwały, młodzieńczy Nero; i rozmyślające, tajemnicze V. Każda postać mocno skłania się ku niektórym stereotypom, których można by się spodziewać po grze o polowaniu na mieszkańców podziemia, ale dobrze wyglądają, robiąc to. Devil May Cry 5 nie jest większa niż suma jego części, ale niekoniecznie jest to zła rzecz, gdy części są w większości niebiańskie.



Powiązane: Inne najbardziej oczekiwane gry wideo roku 2019 Screen Rant

Devil May Cry 5 Walka może czasami sprawiać wrażenie, jakby robiła coś innego niż jej współcześni. Trudno to określić, ale prawdopodobnie ma to coś wspólnego z płynnością bitew, gdy zaczynają pogrążać się w chaosie. Pomimo tego, że gra ma wyjątkowo dobre sekcje potyczek jeden na jednego, to gdy wrogowie zaczynają roić się od gracza, wykonywanie skomplikowanych, obejmujących całe środowisko kombinacje pozwala naprawdę zabłysnąć. Łączenie razem ataków naziemnych, powietrznych i przejściowych jest nie tylko satysfakcjonujące, gdy jest wykonane kompetentnie, ale także wygląda pięknie. Każda postać porusza się z własnym rodzajem wdzięku, a rezultatem są jedne z najbardziej widocznych przypadków walki z mobami śmieci, jakie renderowała każda gra w ostatnich wspomnieniach.






Walka z każdym łowcą demonów to także inne doświadczenie, dlatego warto omówić je z każdym z osobna. Na dobre lub na złe, Nero jest postacią, z którą gracze spędzają najwięcej czasu w ciągu Devil May Cry 5 pomimo dość uproszczonego zestawu umiejętności w porównaniu z jego współczesnymi. Nero's Devil Breaker to najciekawszy element jego projektu i zdecydowanie najbardziej satysfakcjonująca część jego zestawu. Dostosowanie sposobu, w jaki zachowuje się mechaniczne ramię Nero, otwiera wiele możliwości w walce w trakcie gry, w tym umiejętności manipulowania czasem. Nawet jako najmniej ekscytujący bohater, Nero jest świetną grą. Dodatkowo, jeśli ktoś ma trudności z niektórymi niuansami, gra ma system auto-combo, który pomaga graczom łączyć ze sobą odpowiednie - i wizualnie oszałamiające - wzorce ataków.



Kolejnym bohaterem, z którym gracze będą mieli okazję spędzić czas, jest V, tajemniczy mężczyzna, który cytuje Williama Blake'a i przywołuje chowańców do walki o niego. Jest Griffon, znajomy kruk, który używa ataków elektrycznych i nurkuje ze spadochronem; Shadow, chowańca przypominający panterę, który trzyma się ziemi i pomaga szybko likwidować wrogów; i Nightmare, potężna masa demonicznej energii dostępna tylko wtedy, gdy V uratuje, a następnie zużyje ładunek Devil Trigger. Jak widać, styl gry V znacznie różni się od tego, który był widziany w grze diabeł może płakać i dlatego jest tak wciągający.






W przeciwieństwie do Nero, V jest dość kruchy w walce. W większości przypadków musi trzymać się z dala od zgiełku walki, aby być najbardziej skutecznym. Tę mechanikę komplikuje fakt, że musi on również zadać ostateczny cios każdemu wrogowi, z którym walczą jego chowańce. Istnieje wyczuwalne napięcie między ogniwem umiejętności V: balansowanie pozwalając tym bitwom rozgrywać się z rozstawieniem postaci między wrogami i sojusznikami, a mikro-zarządzanie co najmniej dwoma chowańcami sprawia, że ​​segmenty V są jednymi z najtrudniejszych (i satysfakcjonujących) . Niestety wydaje się, że po prostu nie mamy dość V; jest postacią, która absolutnie zasługuje na własną grę, jeśli Capcom chce wykorzystać wszystkie wyjątkowe decyzje projektowe, które zostały podjęte podczas jego tworzenia.



Naturalnie, Devil May Cry 5 oferuje również graczom kultowego Dantego jako bohatera. Dante ma zdecydowanie najszerszy zakres broni i umiejętności, ale jest też postacią, która jest wprowadzana jako ostatnia. Wiele z jego broni odblokowuje się stosunkowo późno w trakcie misji w grze, a najbardziej skandaliczne z tych powolnych zjawisk to nunczako, które pluje na wrogów obrażeniami od żywiołów. Arsenał bojowy Dantego to rozkosz, ale wydaje się, że gracze mogą cieszyć się owocami pracy zespołu projektowego tylko oszczędnie podczas głównej kampanii, czy to dlatego, że narracja przenosi się z powrotem do jednego z innych łowców demonów, czy dlatego, że Dante odblokowuje kolejną fajną zabawkę eksperymentować.

To szybkie tempo, w którym odblokowujesz większe i lepsze rzeczy do zrobienia, jest naprawdę tym, co trzyma Devil May Cry 5 z powrotem. Gra stale wprowadza nowe bronie i mechanikę, gdy każdy z bohaterów przechodzi przez historię, ale sama historia jest dość krótka. Narracja rozwija się w krótkim klipie, który pasuje do nonszalancji każdej postaci w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, ale w rezultacie broń, umiejętności i fajne kombinacje pozostają w kurzu, gdy pojawiają się nowsze. Nie ma lepszej ilustracji niż to, jak Nero odblokowuje niesamowicie zabawną moc w ostatniej misji gry. Na szczęście gracze mogą powtórzyć swoje misje lub zacząć od nowa i zachować to, czego się nauczyli. Po premierze pojawi się również tryb Bloody Palace, w którym fani będą mogli sprawdzić się przy użyciu tych umiejętności, ale poza tym wydaje się, że to marnotrawstwo wielkości Goliata, aby wprowadzić efektowne nowe umiejętności, które dla wielu graczy nadal będą końcem drogi.

Podczas gdy gra między stylizowanymi wojownikami a światem, który próbuje ich zabić, jest krwią płynącą w jego żyłach, bijące serce Devil May Cry 5 to historia, którą dzielą jej bohaterowie. Nie popełnij błędu: to jest plik diabeł może płakać co oznacza, że ​​ci, którzy nurkują, nie powinni spodziewać się niczego zbliżonego do materiału źródłowego Dante's Inferno, który zainspirował serię wiele lat temu. Nadal jest kiepski humor i niechęć do tego, by postacie naprawdę czuły coś, szczególnie jeśli chodzi o Dantego i Nerona. Mimo to seria robi cenne kroki naprzód. V jest wrażliwą postacią, która okazała się pogodzić ze swoimi słabościami, a Nero faktycznie dowiaduje się kilku rzeczy na swojej drodze do bycia bardziej lubianym bohaterem w swojej najnowszej historii.

Niestety, nie wszystkie postacie w grze korzystają z tego samego wrażliwego traktowania. W porównaniu z tym postępem Dante zostaje w tyle, nawet jeśli istnieje przyzwoity powód narracyjny, że fani będą musieli przejść całą kampanię, aby ją znaleźć. Obsada drugoplanowa, zwłaszcza Trish i Lady, wydaje się idealna do przygód DLC, jeśli Capcom zdecyduje się rozszerzyć Devil May Cry 5 wszechświat, ale to niewiele więcej niż urządzenia fabularne podczas głównej kampanii, a szkoda. Są to postacie, które fani pokochali przez lata i byłoby miło, gdyby dostali trochę więcej uwagi. To dwa oszałamiające kroki do przodu i jeden sztywny krok w tył, ale to wciąż ewolucja.

To ujmująca cecha Devil May Cry 5 - to powolny postęp w kierunku przyszłości serii, a ten pęd do przodu jest najbardziej zauważalny w tym wpisie. Rzeczy się zmieniają. Capcom grał bezpiecznie z wieloma elementami gry, zwłaszcza projektowaniem poziomów, które czują się jak w domu w ogólnej grze akcji sprzed piętnastu lat i bezproduktywnie ścierają się z charyzmatyczną obsadą. Mimo to walka została dopracowana i wygładzona do perfekcji, podobnie jak czubek Yamato, gotowa do otwarcia bramy do następnej iteracji serii.

Najbardziej zachęcającym czynnikiem jest obecność V, postaci, która walczy zupełnie inaczej niż Nero czy Dante. Najśmielsza decyzja firmy Capcom opłaca się w postaci Devil May Cry 5 Najbardziej zapadająca w pamięć postać powinna oznaczać więcej ryzyka w przyszłości, czego serial bardzo potrzebuje.

To, że Capcom był w stanie uczynić tę grę tak fascynującą i zabawną, pomimo podjęcia kilku wybranych zagrożeń projektowych, jest mile widzianym znakiem Devil May Cry 5 może być protoplastą bardziej zróżnicowanego rodzaju piekła. Devil May Cry 5 to niesamowita eksplozja piekielnego ognia z motocyklami wyposażonymi w piłę łańcuchową, która katapultuje serię z powrotem do formy i sprawia, że ​​pragniemy więcej, zanim spadnie ostatni demon.

Więcej: Devil May Cry Anime Series w serwisie Netflix

Devil May Cry 5 jest dostępny 8 marca 2019 roku na PlayStation 4, Xbox One i PC. Na potrzeby tej recenzji Screen Rant otrzymał kod PS4.

Nasza ocena:

4 z 5 (doskonałe)