Ostrzeżenie: SPOILERY dotyczące Zegara Zagłady nr 9
Superman może być Pierwszy superbohatera, ale nie on jest najważniejszy. DC ujawniło jedynego bohatera, na którym zbudowano cały ich wszechświat… i nie jest to postać, której większość fanów komiksów będzie się spodziewać.
Będzie wielu, którzy się z tym nie zgodzą, ponieważ najważniejszy superbohater DC to oczywiście tytuł subiektywny. Ale DC Comics uczyniło tak oficjalny zaszczyt, jak tylko było to możliwe, ujawniając jedynego przebranego bohatera, który był kluczem do wszystkiego, co nastąpiło później. Teraz, gdy zmiany rzeczywistości dokonane przez doktora Manhattanu zostały wyjaśnione, jedyny bohater, któremu uniemożliwił istnienie, może być tym, co powoduje rozpad całego Nowego 52 Wszechświata, wymazując przyszłość, którą powinien był mieć.
Ale zanim fani DC Comic zbytnio się wściekną, łatwo zobaczyć, jak Manhattan popełnił swój błąd. Mimo wszystko… My nie pomyślałby o tym Alan Scott, pierwszy Green Lantern był też kluczem do wszechświata.
Alan Scott, Oryginalna Zielona Latarnia
Choć tragiczny, istnieje duża szansa, że wielu fanów Alana Scotta będzie zadowolonych, widząc, jak zdobył uznanie, na jakie zasługuje. Zwłaszcza po tym, jak Silver Age DC ponownie wyobraził sobie Green Lanterns jako gliniarzy kosmicznych, stawiając Alana Scotta na stałe na tylnym palniku. Ale jego magiczny pierścień był równie imponujący, gdy pojawił się w 1940 roku, nawet jeśli to nie moce Lanterna czynią go ważnym dla przyszłości DC Universe, ale jego historia życia. Nawet jeśli niektórzy fani nigdy tak naprawdę nie widzieli sekretnego pochodzenia Alana, chwytając się błyszczącej zielonej latarni kolejowej w chwili, gdy zawalenie się mostu groziło mu długim upadkiem.
Magia latarni uratowała Scotta i dała mu moc. Teraz wydaje się, że najważniejsza część tej historii pochodzenia nie jest Dlaczego Alan został wybrany, a nawet tam, gdzie energia była ważna… ale stał się bohaterem w nadchodzących latach i dziesięcioleciach. Okazuje się, że tak ważny bohater, że zabicie Alana Scotta jest jedyną zmianą, jakiej dokonał doktor Manhattan, aby wszystko inne się zawaliło.
Zabijanie Green Lanterna stało się nowym 52
Po początkowym ujawnieniu bomby roli Doktora Manhattanu w ponownym uruchomieniu New 52, obiecano, że Zegar zagłady serie Geoffa Johnsa i Gary'ego Franka dostarczyłyby odpowiedzi. I nawet jeśli „dlaczego” jeszcze nie ma sensu, pytanie, w jaki sposób Manhattan przerobił rzeczywistość, zostało potwierdzone. Poprzez swój wewnętrzny dialog rozciągający się na cały czas i przestrzeń, Manhattan wyjaśnia, że pierwsze upadek domina… polegało na wypchnięciu wspomnianej Latarni o cal lub dwa poza zasięg Alana Scotta.
Latarnia pozostała uśpiona, Alan zginął w wypadku kolejowym, a świat nie wiedział, że coś się zmieniło. Przynajmniej do tej pory, kiedy Manhattan zdaje sobie sprawę, że cały świat wkrótce umrze.
Strona 2 z 2: Bez Zielonej Latarni Wszechświat jest skazany na zagładę
Bez Green Lantern, bez Justice Society?
Fani z pewnością zapytają: w jaki sposób ten jeden akt mógł być kluczem do bohaterów i historii zupełnie niezwiązanych z Alanem Scottem? Niezależnie od tego, Superman wciąż rozbił się w rakiecie lata później. I nawet jeśli Jay Garrick był przyjacielem Alana, Barry Allen stał się Flashem dzięki science fiction. Mieliby częściowo rację, ponieważ nawet bez Alana Scotta reszta New 52 rozwijała się dobrze do tej pory. Wątpliwi fani są w dobrym towarzystwie, ponieważ dopiero teraz na Manhattanie staje się jasne, że bez Alana Scotta cały wszechświat wkrótce się skończy.
Jego rozmyślania o chodzeniu po świecie i byciu świadkiem niektórych z najbardziej kultowych miejsc w DC dostarczyły wyjaśnienia. Odsuń zieloną latarnię od Alana, a Manhattan będzie mógł później przesunąć palcami po dużym, okrągłym, zakurzonym stole — prawie na pewno kultowym stole spotkań Justice Society of America, ale teraz bez bohaterów, którzy mogliby się wokół niego gromadzić. Jako członek-założyciel pierwszego super-zespołu superbohaterów, można uwierzyć, że bez Scotta Towarzystwo nigdy się nie udało.
POWIĄZANE: Oryginalny Flash Jay Garrick próbuje powrócić
Bez Justice Society, które odegrałoby swoją kultową rolę w jednoczeniu społeczności superbohaterów i przekazywaniu ich bohaterstwa, mądrości i przykładu młodszemu pokoleniu, Doktor Manhattan osłabił każdego kolejnego bohatera. Ale dopiero wtedy, gdy Doktor Manhattan w końcu spojrzy w przyszłość wykraczającą poza teraźniejszość, ujawnia prawdziwe szkody, które spowodował.
Bez Green Lanterna nie ma przyszłości
Jest tylko w najnowszym Zegar zagłady nr 9 że prawdziwy zakres ingerencji Manhattanu staje się jasny. W pierwszych panelach numeru Doktor Manhattan kontynuuje swój zwyczaj zacierania przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w jedną niekończącą się linię przyczyn i skutków. Tym razem spoglądamy w przyszłość o tysiąc lat w przyszłość, kiedy bohaterski Ferro Lad z Legionu Superbohaterów oddaje swoje życie, by ocalić ziemskie słońce (niezapomniana chwila dla każdego fana Legionu). Eksplozja tak potężna, że cofa pierścień Ferro Lada w czasie i spoczywa w dłoni doktora Manhattanu, wciąż pokrytej krwią.
Ale to wydaje się być tylko przejmującym momentem w przeszłości Manhattanu, zanim starał się ulepszyć wszechświat. Kiedy zastanawia się nad przesunięciem latarni poza zasięg Alana Scotta, uniemożliwiając mu w ten sposób zostanie Zieloną Latarnią, pierścień Ferro Lada znika. Pierścień w rzeczywistości nigdy nie istniał. A kiedy zaczyna spoglądać wstecz rok, stulecie, tysiąclecie na raz, przyszłość, która kiedyś istniała, również pociemniała. Manhattan dochodzi do wniosku, że nie widzi przyszłości, ponieważ jej nie ma. Nawet jeśli myśli, że tylko on może zginąć, nie zmienia to faktu, że nie ma pierścienia.
Biorąc wszystko pod uwagę, ta kluczowa rola jako zwornika DCU jest całym hołdem dla fanów Alana Scotta. Podobnie jak wielu wcześniej, Manhattan oszacował, że oryginalna Green Lantern była zbędna lub mniej ważna. W końcu okazał się dokładnie takim bohaterem, jakiego uniwersum DC potrzebowało, aby w pełni wykorzystać swój potencjał.
Zegar zagłady nr 9 jest już dostępny w lokalnym sklepie z komiksami lub bezpośrednio w DC Comics.