Pamiętasz Wilk , niezwykle brutalna postać i komiks z DC Comics? Był niezwykle popularny przez kilka lat na początku lat 90. dzięki komiksom, które były przesadne w przemocy, do tego stopnia, że były po prostu zbędne. W każdym razie Warner Bros. może w końcu ruszyć do przodu z długo oczekiwaną adaptacją filmową.
Lobo to międzygalaktyczny łowca nagród, który zasadniczo zawsze łapie swojego mężczyznę lub kobietę i robi to w brutalny sposób. W pewnym sensie jest wersją Wolverine'a DC Comics, a obaj walczyli ze sobą w miniserialu komiksowym DC vs. Marvel z 1996 roku.
Byłem fanem Lobo na początku lat 90., z miniserialu i takich jednorazówek 'The Last Czarnian ' I „Lobo: paramilitarna świąteczna oferta specjalna . Pisanie współtwórcy Keitha Giffena i Alana Granta było przezabawne i mroczne, podczas gdy grafika Simona Bisleya była fantastyczna – dopóki moim zdaniem nie stał się zbyt niechlujny i wydawał się znikać w niezbyt świetnym „Powrót Lobo” małe serie. Poza tym, tak brutalny jak komiks, nigdy nie widzieliśmy żadnego wulgarnego języka, który byłby tripem. „Bastich” i „frag” były przekleństwami Lobo.
Czy wspominałem, że komiksy były brutalne i przesadne? Jak wtedy, gdy Zajączek Wielkanocny zatrudnia Lobo, który udaje się na Biegun Północny i morduje wszystkie elfy i Świętego Mikołaja (przedstawionego tutaj jako człowiek o dziwacznych fetyszach) w Paramilitarna świąteczna oferta specjalna '
Recenzja latynoska zrobił recenzję scenariusza wideo dla Wilk film, a historia brzmi dobrze, ale zastanawiam się, jak brutalny będzie film. Oczywiście wersja bez oceny lub NC-17 jest niemożliwa, ale wydaje się, że adaptacja ciemnego komiksu jest tym, czego chcą DC Comics i Warner Bros. Mroczny rycerz sukces.
Czy myślę Wilk byłby świetny film? Cóż, Lobo i Punisher mają wiele wspólnych cech: obaj są agresywni, obaj byli popularni na początku i w połowie lat 90., ale Punishera trzy filmy nie były aż tak wspaniałe i trzeba się zastanowić, czy Wilk pójdą w ich ślady... Co o tym sądzisz? Czy DC i WB powinny kontynuować a Wilk film?
Źródło: Latino Review