Danielle Harris opowiada o mrocznej obsesji, aktorstwie bez dialogów, Halloween i Bruce'u Willisie

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
  • Mroczna obsesja to thriller psychologiczny skupiający się wokół malarki, która radzi sobie z nagłym odejściem męża i nawiedzoną obecnością w lesie.
  • Danielle Harris, która jest gwiazdą i producentką filmu, zainteresowała się wspieraniem niezależnej produkcji filmowej, główną rolą kobiecą oraz pojawiającymi się w filmie motywami wstydu i traumy.
  • W niektórych scenach film wykorzystuje grę aktorską pozbawioną dialogów, aby wywołać dyskomfort i zbadać niewypowiedziane emocje między bohaterami, nadając historii niepowtarzalny wymiar.

Idylliczne życie kobiety rozpada się Mroczna obsesja . Thriller psychologiczny opowiada historię malarki, której mąż nagle ją opuszcza w środku nocy, a gdy próbuje pogodzić się z jego decyzją, dręczy ją złowieszczy głos dobiegający z pobliskiego lasu.





Prowadzi Blaine Morris, który jest także współautorem scenariusza filmu Mroczna obsesja w obsadzie u boku Meny Suvari, Halloween a także Danielle Harris, Adriana Barraza, Leonard Amoia, Anwar Wolf, Lucy Werner, Hunter Brown, Rocky Perez, Jaime Gallagher, Kathleen Kinmont i Luke Barnett. Dzięki pomysłowemu wykorzystaniu wyjątkowego miejsca w celu wzmocnienia napięcia i klaustrofobii wokół głównego bohatera film zapada w pamięć i fascynuje.






Powiązany
10 wolno rozwijających się thrillerów, które przypieczętowały zakończenie
Nie każdy wolno trzymający się w napięciu thriller udaje się zakończyć, ale te, którym się to udaje, na zawsze zapadają w pamięć i koszmary kinowych poszukiwaczy mocnych wrażeń.

Z okazji premiery filmu, Ekranowa tyrada przeprowadził wywiad z producentką/gwiazdą Danielle Harris, aby omówić Mroczna obsesja , wyzwania aktorstwa bez dialogu, znaczenie wspierania niezależnej kinematografii, jej przemyślenia na temat przyszłości kina Halloween franczyzy i zastanawiam się nad współpracą z Brucem Willisem Ostatni harcerz .



Danielle Harris Dalej Mroczna obsesja , Halloween & Więcej

Screen Rant: Bardzo się cieszę, że mogę z tobą porozmawiać, ponieważ od dawna jestem wielkim wielbicielem twojej twórczości i myślę, że Mroczna obsesja to naprawdę fajna i intrygująca część Twojej filmografii. Podoba mi się to, że jesteś zarówno producentem, jak i gwiazdą. Co w tym projekcie naprawdę do ciebie przemówiło, abyś włożył w niego oba kapelusze?

Danielle Harris: Wspiera niezależne kręcenie filmów, fabułę, główną rolę odgrywa kobieta i sama wykonuje większość ciężkich prac na ekranie. [A także] granie w roli głównej, produkcja i pisanie, to jest niesamowite. Więc popieram to w 100%. Kontekst historii, wstyd, trauma, to wszystko, izolacja – właściwie to wszystko, co według mnie czuliśmy podczas pandemii. Więc tak, byłem po prostu podekscytowany faktem, że mam małą część, która mówi tak wiele. Miałem wrażenie, że na początku 2020 roku kręciłem filmy, które miały drobne role, ale były bardzo ważne dla historii, a w tym przypadku tak naprawdę nie zdawałeś sobie sprawy, jak ważna jest ona lub związek między historie bohaterów, ponieważ przez większą część filmu jest bardzo mało słów. Ale to uczucie było obecne, ciekawie było się z nim zmierzyć i zobaczyć, jakie to uczucie.






To naprawdę dobrze wpisuje się w dziwaczną atmosferę filmu. Czy to oni zwrócili się do Ciebie, aby wziąć udział w tym projekcie, czy też ich znalazłeś?



Danielle Harris: Podeszli do mnie, przysłali mi scenariusz, a ja powiedziałam: „Chętnie dołączę do ekipy i odegram tę małą rolę oraz pomogę wam, jak tylko mogę, aby to się urzeczywistniło”. Zapisałem się więc jako producent.






To niesamowite, więc w czym pomogłeś, jeśli chodzi o stronę producenta, a nie o stronę aktorską?



Danielle Harris: Więcej aktorstwa, castingów, spraw prasowych i promocji. Potem przyszedłem i zaraz potem pracowałem nad ich kolejnym filmem zatytułowanym „Projekt Dorothy”, który właśnie wyszedł lub, jak sądzę, właśnie wychodzi. Miło jest znaleźć ludzi, z którymi chcesz pracować, a potem stworzyć swoją małą grupę. Robię to od 40 lat i wciąż układam listę tego, kto byłby moim rdzeniem. Bardzo lubiłem George'a jako filmowca i pomyślałem, że mamy fajny związek i chciałbym pomóc mu odnieść sukces.

Powiedziawszy to, mimo że masz w tym niewielki udział, jak dużo rozmawialiście z Georgem o prawdziwej historii twojej postaci i jej powiązaniu z historią Blaine'a?

Danielle Harris: Nie rozmawialiśmy o niczym, zanim weszłam na plan, a potem po prostu graliśmy. Właściwie zrobiliśmy coś naprawdę interesującego, czego nigdy wcześniej nie robiłem – a czasami może to być dziwaczne, gdy nowi filmowcy, którzy ukończyli szkołę filmową, próbują rzeczy, których nauczyli się w szkole, a ponieważ robię to od tak dawna, myślisz: „OK, o co chodzi?” Daj mi swoją rzecz, którą chcesz wypróbować”. Kazał nam zrobić całą scenę bez słów, więc po prostu: „Ustaw”. Akcja!”, a w głowie wiedzieliśmy, że dialogu nie jest dużo. Otworzyłem drzwi, a ona podeszła, a ja po prostu na nią spojrzałem, a ona spojrzała na mnie, a ja spojrzałem na nią, a ona na mnie, a ja na nią i mieliśmy tę całą niewypowiedzianą rzecz. Kiedyś właśnie to próbował osiągnąć.

Więc zrobiliśmy to, a potem dodaliśmy dialogi później, więc była to fajna technika, na którą pomyślałem: „OK, widzę, ile musisz zobaczyć, a nie polegać na słowach”, więc to jest całkiem fajne. Powtórzę: niezależni twórcy filmowi, reżyserzy, wszyscy mają swoje rzeczy, ale najbardziej podoba mi się to, że kiedy robię wiele horrorów, wielu reżyserów to fanboye, którzy dorastali i oglądali mnie od dzieciństwa. i nie chcą mi dać wskazówek.

Nie chcą mi dawać notatek. Nie chcą mi mówić, co mam robić, bo się boją, więc kiedy masz takie filmy, wydaje mi się, że jest trochę łatwiej lub fajniej wczuć się w postać i pobawić się nią. Przeciwnie: „OK, spoko”. Mam świetną scenę otwierającą, w której następuje wielka śmierć i wiem, co robię. Nie musicie mi mówić, jak być ciągniętym po podłodze, krzyczącym i płaczącym. Dlatego fajnie jest próbować różnych rzeczy.

Powiedziawszy to, jestem naprawdę ciekawy, jak to było grać w tej scenie bez dialogów? Jakie wyzwania i emocje przechodziły Ci przez głowę podczas wykonywania tej sekwencji?

Danielle Harris: Poczułam się naprawdę nieswojo i myślę, że tego właśnie szukał. Być może tego właśnie brakowało, kiedy to robiliśmy, było to uczucie dyskomfortu. Bo oczywiście nie ma żadnego męża, który na mnie krzyczy [w tle] i nie byliśmy w związku, ona i ja. Nie znałam Blaine’a, to był Covid, mieszkaliśmy w oddzielnych pokojach, więc to było tak: dwie kobiety spotykają się i co możecie sobie powiedzieć o tym, co czujecie, nie mówiąc nic.

I wychodzą dziwne rzeczy. Były chwile, kiedy miałam ochotę płakać bez powodu i myślę, że to jest w pewnym sensie podstawa tej historii, prawda? Na przykład to, co kryje się za oczami, kiedy nie mówisz tego, co powinieneś powiedzieć, taki był ogólny ton tej historii. A potem musieliśmy to zrobić w naszej jednej małej scenie, więc było to dziwne, nigdy wcześniej tego nie robiłem, ale myślę, że to naprawdę zadziałało, więc brawa dla nich.

Podoba mi się to i mam na myśli, że scena nadal wydaje się w dużej mierze pozbawiona dialogów, ale działa.

Danielle Harris: Cóż, widzisz to i myślisz: „Co mam zrobić?”. Co chcesz, żebym z tym zrobił? Dlaczego mnie do tego zatrudniasz? Dlaczego chcesz, żebym to zrobił? Bo kobieta otwiera drzwi i mówi: „Nie wiem, kochanie, nie widziałam go” i rzeczywiście tak jest. Mogłeś więc mieć innego aktora, który po prostu przyszedł i powiedział te słowa. Ale nie mielibyśmy tego samego. Myślę więc, że chciał mnie dla niej i chciał mnie dla tej postaci, ponieważ chciał dodać ten element, więc dziękuję.

Cóż, znowu było idealnie, tak jak to się rozegrało. Podoba mi się także wygląd Twojej postaci.

Danielle Harris: Lubisz, kiedy wyglądam jak gówno? [Śmiech]

Nie chciałem tego powiedzieć! Podobnie jak to, o czym rozmawialiśmy, prawie opiera się na podobieństwach między tymi dwoma postaciami i są to toksyczne relacje, więc jestem ciekaw, ile miałeś w tej sprawie wkładu w porównaniu z tym, jaki był być może Szafa i George?

Danielle Harris: To była naprawdę wizja i garderoba George'a. Oczywiście wiedziałam, że przez jakiś czas byłam zamknięta w domu i nie miałam dostępu na zewnątrz, więc ubrania były trochę przestarzałe. Myślę, że wszystkie elementy filmu wydają się bardzo specyficzne, więc nie jestem pewien, kto na etapie przedprodukcyjnym podejmuje te wszystkie decyzje, czy był to scenograf, czy Blaine, czy George, ale myślę, że była to kombinacja wszystkich powyższych. Więc po prostu się pojawiłem i powiedziałem: „Powiedz mi, co chcesz, żebym zrobił”. Jestem zmęczona, nie nakładaj mi makijażu i po prostu pobaw się z tym.

Zdecydowanie nie jestem aktorem, którego trzeba poprawiać. Jestem aktorem, który za każdym razem, gdy pojawia się makijaż i pyta: „Chcesz poprawić?”. Mówię: „Nie, odejdź, odejdź, odejdź”. Jestem w swojej przestrzeni, nie potrzebuję teraz pudrowanego nosa. Więc na pewno nie jestem drugim aktorem, który jest [w ten sposób]. Zwykle to mężczyźni bardziej przejmują się swoim wyglądem na ekranie niż kobiety, wierzcie lub nie.

Mogę w to uwierzyć, szczerze mówiąc.

Danielle Harris: Tak. Zawsze jest to facet, który chce zrobić kolejne ujęcie, stać po tej stronie kamery, czy cokolwiek innego. Bardzo rzadko kobieta przejmuje się swoim wyglądem.

To tylko pokazuje, o ile bardziej potrafisz grać zespołowo! Zatem jaką masz nadzieję, że widzowie wyniosą z tego filmu historię, przesłanie, występy i tak dalej?

Danielle Harris: Myślę, że filmy nie muszą być wielkimi hitami budżetowymi, aby przemawiać do ludzi. Wiemy, że w społeczności zajmującej się horrorami nie musi tak być, a wszystko zależy od historii, relacji, charakteru i prostoty. Ale jest w nim także wiele pięknych elementów, ścieżka dźwiękowa, muzyka, grafika i tak dalej. Naprawdę na tym polega kręcenie filmów, to kompilacja wszystkiego i mam nadzieję, że ludzie to obejrzą i coś poczują, niezależnie od tego, czy będzie to „Byłem tam”, czy – mam na myśli oczywiście, że nikt mam nadzieję, że kogoś zabije. Ale: „Byłam tam i wiem, jakie to uczucie ukrywać coś, czego nie powinnam czuć”. Może to wynikać z wielu rzeczy, związanych z tym, gdzie jesteśmy teraz w świecie, więc myślę, że poruszy to wiele nerwów i mam nadzieję, że oglądanie tego będzie przyjemne dla ludzi.

Naprawdę mam nadzieję, że ludzie będą mieli okazję go obejrzeć, ponieważ ma tak wiele do zaoferowania. Zanim cię wypuszczę, chcę zadać kilka pytań poza filmem. Niedawno mówiłeś o swoim zainteresowaniu powrotem jako Jamie w serialu Halloween franczyzy, ale jestem ciekawy, David Gordon Green wykonał tak wyjątkową pracę, honorując to, co wydarzyło się wcześniej, szczególnie w przypadku niektórych epizodów w nowej trylogii. Czy kiedykolwiek zaproponował ci występ w którymkolwiek z jego filmów?

Danielle Harris: Nie, właściwie sama rozmawiałam z chłopakami z Blumhouse i powiedziałam: „Hej, chcę tylko, żebyście wiedzieli, że bardzo chciałabym zagrać małą epizodyczną rolę, ponieważ bardzo chciałabym z nim pracować i być częścią tego.' Ale znowu, zrobiłem już Annie i wróciłem po Roba Zombiego, i ile razy mogę realistycznie wrócić jako inna postać, nie będąc głupim? Więc zrozumiałem, ale rozmawiałem z nimi o innych pomysłach, jakie miałem co do tej serii, o życiu w niej tak długo, jak w niej żyję, oraz o tym, co chciałbym, żeby się wydarzyło.

Oczywiście, jak mówiłem od początku, bardzo chciałbym zobaczyć, gdzie jest teraz Jamie, jako dorosły. Nie wróciłbym do tego filmu w żadnej innej formie i mam nadzieję, że teraz mają prawa do seriali i tych wszystkich rzeczy we wszechświecie, w całym Halloweenowym świecie. Naprawdę mam nadzieję, że znajdą harmonogram, w którym będziemy mogli wrócić i zbadać, gdzie jestem teraz, ponieważ z pewnością chciałbym to wiedzieć.

Ja też bym chciał, bardzo chciałbym zobaczyć, jak Jamie dostaje Halloween Leczenie 2018.

Danielle Harris: Czy to nie byłoby wspaniałe?

Byłoby najlepiej! To postać, która zasługuje na takie traktowanie, więc trzymajcie kciuki. Jakie więc były twoje przemyślenia na temat całej trylogii, ponieważ oczywiście krytycy byli coraz bardziej zmieszani w miarę oglądania filmów?

Danielle Harris: Bardzo mi się podobało. Ostatni podobał mi się, po prostu nie podobał mi się jako film o Halloween. Myślę, że gdyby nie nosił tytułu Halloween Ends, zebrałby świetne recenzje. Fani są bardzo przywiązani do Michaela Myersa i ja to rozumiem, całkowicie to rozumiem. Oczywiście bez Jamiego Lee Curtisa nie wiem, jak dobrze by to wyszło, ale masz ją i wszyscy pójdą to zobaczyć. Mam nadzieję, że jeśli wystąpię w tym filmie innym razem, wszyscy pójdą to zobaczyć dzięki mnie. Ale mam wrażenie, że robią te filmy trójkami, prawda? Mam wrażenie, że oni wszyscy, wszyscy są w trójce, więc chociaż byłem szczęśliwy, widząc jego powrót, czuję, że Rob Zombie naprawdę miał problemy po Halloween 2. Czuję, że franczyza bolała.

Cieszę się, że udało im się przywrócić go w takim stanie, w jakim to zrobili, i na nowo rozpalić tę miłość do niego. To znaczy, spójrz, mamy konwencję wyłącznie z okazji Halloween, w przypadku tej serii, to nie zdarza się w niczym innym. Zawsze mówię, że nie ma żadnej konwencji dotyczącej czułych słów, więc jestem podekscytowany, że ten świat nadal istnieje i że istnieją inne ramy czasowe, zasady i sposoby odkrywania, jak ten świat wygląda. Podobało mi się. Nie mogę się doczekać, dokąd to wszystko doprowadzi. Myślę jednak, że wykonali świetną robotę, biorąc pod uwagę to, co mieli. Jest ciężko, studia są trudne, jest wielu graczy, dużo zasad. Nauczyłem się tego z różnicy między Halloween 4 i 5 a pracą nad Halloween Roba Zombiego.

Czwórka i 5 wykazali się w 100% kreatywnością pod względem producentów i reżysera [kontrola], wszyscy grali w zespole, w co obecnie zaangażowane jest studio i inne siły, które podejmują decyzje w oparciu o rzeczy spoza sztuki i historia. Mam nadzieję, że może uda nam się wrócić do tego, co było kiedyś, bo byłoby cudownie wrócić do Halloween jako Jamie i nie mieć atmosfery studyjnej. Oby było tak jak w latach 80-tych. Czy to nie byłoby wspaniałe?

Tak, ta twórcza swoboda byłaby idealna do kontynuowania Halloween w przyszłości .

Danielle Harris: Tego właśnie chcą fani. Studia produkują filmy, których fani nie chcą oglądać, gdyby tylko zachowali prostotę i pozwolili nam robić to, co wiemy – myślę, że promują filmy wśród niewłaściwych ludzi. To tak, jak wtedy, gdy przywieźli córkę Laurie – w tej chwili całkowicie pomijam jej imię – tę aktorkę, jest fantastyczna. Jako aktorka jestem jej wielką fanką, ale ona nie jest córką Laurie. Ale rozumiem, że jeśli chodzi o marketing, ona jest wielką gwiazdą filmową i niesamowicie utalentowaną, i to wszystko jest tym, co przyciąga, ale jeśli zachowasz prostotę i utrzymasz ją w sposób, w jaki chcą widzieć fani, myślę, że odniosą większy, jeszcze większy sukces niż mogłyby już być.

Nie mógłbym się z tym bardziej zgodzić, ogłosimy to na falach radiowych. Jeśli chodzi o moje ostatnie pytanie, to właściwie jeden z moich ulubionych filmów Ostatni harcerz . Uwielbiam Shane’a Blacka, uwielbiam Bruce’a Willisa. Bruce niedawno musiał przejść na emeryturę ze względu na stan zdrowia. Jak to jest, gdy z perspektywy czasu wspominasz swoje doświadczenia z nim w tym filmie?

Danielle Harris: Niszczycielskie, to smutne. To samo czuję w przypadku Christiny Applegate – widzieć te gwiazdy, które w twojej głowie będą tam na zawsze, a potem zaczynasz widzieć, jak się starzeją lub przemijają. To znaczy, mam 46 lat, więc zaczynam widzieć, jak moje gwiazdy filmowe umierają, i nie sądzisz, że to kiedykolwiek nastąpi. Myślisz, że tak już zostanie na zawsze, więc to naprawdę przerażające i smutne. Właściwie to teraz piszę książkę, a mój pisarz przyjechał do miasta w ten weekend i właśnie przejrzeliśmy wszystkie rozdziały, a Ostatni harcerz to oczywiście bardzo, bardzo duży rozdział w mojej książce, a także historie o Bruce'u. Pierwszego dnia, kiedy zacząłem, [po] nakręceniu pierwszej sceny, powiedział: „Chłopcze, to mój film, nie przyćmiewaj mnie”.

Pomyślałem wtedy: „On nie jest miły, nie jest miły”. A potem, gdy o tym pomyślę, to tylko Bruce. Jest po prostu zabawny i mówiąc to, powiedział mi naprawdę ogromny komplement. Ale jako 14-latek myślisz: „Och, nie wiem, co zrobiłem źle”. A potem, oczywiście, Tony Scott. Dużo o nim mówiłem w moim podcaście, właściwie to dzisiaj wychodzi. Mówiłem o Tonym i tym, w co się ubierze na planie, i zabrał mnie po te sztuczne aparaty ortodontyczne, gdzie musiałem wyrwać ząb. To szaleństwo, jakby Tony Scott zabrał mnie do dentysty, żeby wyrwać mi ząb. Kto robi takie rzeczy? Zatem ten film jest wyjątkowy.

Oczywiście ten scenariusz jest jednym ze scenariuszy, które chciałbym zachować, ponieważ nie wiem, gdzie on się znajduje. Ale wiem, że oryginalny scenariusz był o wiele bardziej intensywny niż rzeczy, które faktycznie pokazano. Mam krótką historię, a potem pozwolę wam odejść, ale kiedy kręciłem z Quentinem „Pewnego razu w Hollywood”, jest scena – byłam w bardzo, bardzo zaawansowanej ciąży, a on napisał dla mnie tę postać i zastanawiał się, co mógłbym powiedzieć lub co bym zrobił, gdy tam byłem. Więc on na to: „Nadam ci imię Anioł” i dał mi scenę z Bradem. Więc biorę się za zdjęcia, a on mówi: „Jest scena, w której wy wszyscy, rodzina Mansonów, każecie bohaterowi granemu przez Brada wyjść, wyjść i udać się do naszego losu”. I powiedział: „Chcę, żebyś powiedział: «Wykąp się w moim...!»”.

Ponieważ ludzie nie zdają sobie sprawy i nie wiedzą – ale oczywiście Quentin Tarantino wiedział – to było zdanie, które w oryginalnym scenariuszu „Ostatniego skauta” powiedziałem [złemu facetowi], mówiąc: „ Zjedz to, ty pierdolony wieśniaku! Powiedziałem też tej postaci, która mnie porwała, żebym wykąpała się w mojej…, ale nigdy nie pojawiło się to na ekranie, a Quentonowi zawsze podobała się ta kwestia i na to: „Nie mogłeś tego powiedzieć w Ostatnim skaucie”. , powiesz to w moim filmie. Pomyślałem sobie: „O mój Boże, muszę powiedzieć Bradowi Pittowi, żeby się wykąpał w mojej… to jest najlepszy dzień w moim życiu”. Nigdy tego nie zapomnę!'

A potem urodziłam dziecko w dniu, w którym miałam kręcić tę scenę, więc nie mogłam jej nakręcić. Mam więc nadzieję, że może Quentin kiedyś wróci do tego w innym filmie, ale podoba mi się to, że wiedział, że to było w scenariuszu Shane'a i że Shane napisał takie rzeczy. Ten film to po prostu klasyk, wciąż trzyma poziom i jest to jedna z moich ulubionych postaci, jeśli nie ulubiona, na pewno obok Jamiego Lloyda.

O Mroczna obsesja

Napisany wspólnie z Blaine'em Morrisem i wyreżyserowany przez mieszkającego w Wielkiej Brytanii George'a Henry'ego Hortona, gwiazdy Dark Obsession Morris (MTV's Skins), nominowana do nagrody BAFTA Mena Suvari (American Beauty), nominowana do Oscara Adriana Barraza (Blue Beetle, Babel) oraz Danielle Harris (Halloween Roba Zombiego),

Początkującą malarkę Anne (Blaine Morris) prześladuje nagłe – i niewyjaśnione – odejście męża. Pogrążając się głębiej w narzuconej sobie izolacji, Anne znajduje wsparcie w Mayi (Mena Suvari), swojej najbliższej powierniczce. Podczas gdy ich przyjaźń rozkwita w wyniku tragedii, w zwartej społeczności Anne zakorzenia się wspólny niepokój, gdy pojawiają się niepokojące pytania dotyczące Mayi.

Mroczna obsesja jest już dostępny do transmisji strumieniowej na Tubi.

Źródło: Screen Rant Plus