Współtwórca Wojen Klonów wyjaśnia, dlaczego historie z Gwiezdnych Wojen nigdy się nie kończą

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Dave Filoni, współtwórca Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów , mówi o tym, dlaczego Gwiezdne Wojny - jak wszystkie najlepsze historie - nigdy się nie kończy. Kiedy George Lucas tworzył Gwiezdne Wojny , chciał, aby galaktyka wydawała się w pełni rozwinięta i dobrze ugruntowana. W przeciwieństwie do większości ówczesnych filmów science fiction, statki i technologia były używane i zniszczone, a nie eleganckie i wydajne; postacie odwoływały się do wydarzeń bez wyjaśnienia, ponieważ we wszechświecie nikt nie musiałby ich rozwijać. Ten geniusz narracji sprawił, że każdy film wydawał się rozdziałem większej opowieści, a poczucie to zostało spotęgowane, gdy Lucas wrócił Gwiezdne Wojny zrobić prequelową trylogię. Od tego czasu seria rozwija się w niezwykłym tempie, a nawet postacie poboczne stają się gwiazdami własnych powieści, komiksów i programów telewizyjnych.





W rozmowie z magazynem Empire, Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów współtwórca Dave Filoni wyjaśnia, dlaczego Gwiezdne Wojny oś czasu idealnie pasuje do jego własnego podejścia do opowiadania historii. Jego uwagi skupiają się na Mandalorianin sezon 3, ale mają znacznie szersze zastosowanie Gwiezdne Wojny ogólnie – zwłaszcza biorąc pod uwagę jego kluczową rolę jako szefa telewizyjnego ramienia Lucasfilm.






„Ale w wielu rzeczach, które zrobiłem, nie lubię trudnych zakończeń. Lubię czytać książki w serii, a potem myśleć: „Och, jest jeszcze jedna książka, a ta będzie kontynuowana”. Zawsze jest mi smutno, gdy przygoda się kończy, a bohaterowie pozornie kończą swoją podróż. Więc myślę, że zawsze jest trochę nadziei, że coś może trwać dalej... Myślę, że wszystko może trwać dalej, a twoja przygoda trwa każdego dnia. Cały czas myślałem o tym z Clone Wars. Kiedy ta bitwa się skończy? Kiedy ta walka się skończy, bo jej kulminacją jest Zemsta Sithów? Ale to nie może być koniec tego programu, mimo że to koniec tamtej ery. Trochę czasu zajęło zrozumienie.



To z pewnością pasuje do stylu pisania Filoniego, ponieważ rozwinął on coś w rodzaju nawyku przywracania postaci.

Powiązane: Gwiezdne wojny wreszcie rozwiążą zakończenie Cliffhanger Solo






Programy telewizyjne Dave'a Filoniego z Gwiezdnych Wojen tak naprawdę nie mają „zakończeń”

Filoni wykazuje zabawny stopień samoświadomości w swoich komentarzach do Empire Magazine. Dość wyraźnie przywiązuje się do postaci i dlatego stara się pozwolić im odejść. Padawanka Ahsoka Tano Anakina Skywalkera jest tego doskonałym przykładem; główną postacią w Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów , wróciła Rebelianci Gwiezdnych Wojen , tylko po to, by zmierzyć się z Darthem Vaderem. Nie pozostała jednak martwa, a Filoni dosłownie wprowadził podróże w czasie Gwiezdne Wojny sprowadzić ją z powrotem. Ahsoka jest teraz grana przez Rosario Dawson w akcji na żywo, a jej postać pojawia się w post- Powrót Jedi oś czasu. Nawet teraz zagra we własnym programie telewizyjnym Disney+ na żywo.



Inny doskonały przykład można zobaczyć w Bad Batch, grupie wprowadzonych zmutowanych klonów Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów sezon 7. Filoni nieoczekiwanie przedstawił ich we własnym animowanym programie Disney+, ale stopniowo stało się jasne, że jego zainteresowanie polega na kontynuacji różnych historii z epoki wojen klonów. Filoni naprawdę nie lubi zakończeń i wydaje się, że nie może odpuścić.






Łatwo jest być zbyt krytycznym wobec tej praktyki, ale w rzeczywistości dobrze do niej pasuje Gwiezdne Wojny . Nadchodzące Gwiezdne Wojny Programy Disney+ mogą kontynuować trend pokazywania, jak wszystko w galaktyce jest połączone, z wolą Mocy poruszającą się po wszystkich rzeczach. Kluczem będzie jednak ostrożne przeprowadzenie tej ekspansji, unikając ryzyka, że ​​galaktyka stanie się skurczona i mała. Andor być może pokazał najlepszą praktykę, wybierając historię drugorzędnej postaci w Łotr 1. Gwiezdne wojny — historie zamiast kontynuować budowanie na bezpośrednim dziedzictwie Skywalkerów. Miejmy nadzieję, że samoświadomość Filoni oznacza kolejną fazę Gwiezdne Wojny Programy telewizyjne rozszerzają galaktykę, zamiast ją zmniejszać.



Więcej: Gwiezdne wojny sprawiają, że niespodzianka Andora KOTOR Easter Egg to jeszcze większa okazja

Źródło: Magazyn Imperium