W oryginalnej wersji scenariusza Sok z żuka tytułowy bohater – kłopotliwy poltergeist – był zupełnie inny. Oto, co zmienił film.
Tytułowy bohater Sok z żuka miał być niesamowicie inny, zgodnie ze szczegółami zawartymi w oryginalnym scenariuszu filmu. Komedia fantasy z elementami horroru ukazała się w 1988 roku. Reżyseria: Tim Burton , wyprodukowany przez Geffen Company i dystrybuowany przez Warner Bros., Sok z żuka skupia się na niedawno zmarłej parze Barbarze i Adamie Maitlandach, granych przez Geenę Davis i Aleca Baldwina. Utknięci w otchłani Maitlandowie stają się duchami i postanawiają nawiedzać swój dawny dom.
Kiedy nowa rodzina – Deetze’owie – wprowadza się do wiejskiego domu Maitlands w Connecticut, para zwraca się o pomoc do przebiegłego poltergeista znanego jako Sok z Żuka (Michael Keaton). Sok z żuka pochodzi z Zaświatów i próbuje pomóc Maitlandom odstraszyć Deetzesów. Twórcy filmu z tyłu Sok z żuka przeszedł przez proces tworzenia historii i odpowiedniej osobowości dla tej wyjątkowej postaci.
Powiązane: Każdy duch w poczekalni Aniworld w Sok z żuka
Na wiele sposobów, Sok z żuka nie zestarzał się dobrze jak film. Tytułowy poltergeist jest przerażający i rzuca kilka dowcipów i komentarzy o charakterze seksualnym, które wywołałyby oburzenie, gdyby film ukazał się w 2020 roku. Jeden z takich przypadków ma miejsce, gdy Sok z żuka próbuje nakłonić Lydię Deetz (Winona Ryder), aby wyszła za niego za mąż, aby mógł wejść do świata śmiertelników. Ciągle też dokucza i zaczepia Barbarę, a ona nazywa go zboczeńcem. Okazuje się jednak, że pierwotnie był to film był dużo ciemniejszy , a początkowy plan postaci w „Soku z żuka” ogólnie bardzo różnił się od tego, co znają widzowie.
Oryginalna postać Sok z żuka – stworzona przez współscenarzystę Michaela McDowella – miała być skrzydlatym demonem. W początkowej wizji McDowella Sok z żuka przybrał postać niskiego mężczyzny z Bliskiego Wschodu; większość jego dialogów została napisana w języku rasistowskim. Również w oryginalnej wersji scenariusza Sok z żuka nie był tylko komicznym, kłopotliwym poltergeistem próbującym odstraszyć Deetzesów. Zamiast tego chciał ich zabić. Dodatkowo w oryginalnej historii Sok z żuka nie chciał poślubić Lydii – chciał się z nią przespać, co oczywiście jest problematyczne, ponieważ Lydia jest przedstawiana jako nieletnia.
Na szczęście współscenarzysta Walter Skaaren napisał go od nowa Sok z żuka aby nadać filmowi lżejszy, bardziej komediowy ton, zmieniając charakter Soku z żuka na bardziej element komiczny a nie wręcz mordercze. Skaaren zmienił także „zasady” Soku z Żuka, tworząc pogląd, że jego imię musi zostać wypowiedziane trzy razy, aby można było go wezwać; pierwotnie wystarczyło go jedynie wykopać z grobu. Ostateczna wersja nie zawierała Soku z żuka przez pierwsze 45 minut, a kiedy w końcu się pojawia, ma tylko około 18 minut czasu ekranowego.
Dalej: Sok z żuka staje się hawajski: wyjaśniono dziką, niezrealizowaną kontynuację