Star Wars: The Bad Batch ujawnia, że Imperium przyspieszyło budowę pierwszej Gwiazdy Śmierci natychmiast po zakończeniu Wojen Klonów.
Gwiezdne Wojny: Zła partia sezon 1, odcinek 11, Devil’s Deal, ujawnia kilka nowych szczegółów wczesnych wysiłków Imperium związanych z budową Gwiazdy Śmierci bezpośrednio po zakończeniu Zemsta sitów . Chociaż plany stacji bojowej istniały jeszcze przed rozpoczęciem Wojen Klonów, ukończoną Gwiazdę Śmierci oddano do użytku dopiero ponad dwie dekady później. W Zła partia widać, że Imperium priorytetowo traktowało projekt Gwiazdy Śmierci na bardzo wczesnym etapie imperialnego panowania Palpatine’a.
Devil’s Deal koncentruje się na planecie Ryloth, która została spustoszona przez bitwy podczas Wojen Klonów. Po zakończeniu konfliktu Imperium zbudowało na planecie ogromny kompleks wydobywczo-rafineryjny, w celu pozyskiwania ogromnych ilości doonu – materiału niezbędnego w większości Gwiezdne Wojny budowa statku kosmicznego. Jednakże zainteresowanie Imperium złożami doonu na Ryloth sięga znacznie głębiej niż tylko rozbudowa floty imperialnej.
Powiązane: Co stało się z Herą (i jej rodzicami) po złej partii
Mówiąc prościej, doonium jest jednym z najważniejszych elementów konstrukcji Gwiazdy Śmierci. Stacja wymaga ogromnych ilości materiału do umieszczenia rdzenia reaktora, a doon był także kluczowym zasobem układu ogniskującego superlaserowego Gwiazdy Śmierci. Dlatego też intensywne zainteresowanie Rampart rozwojem działalności wydobywczej doonium na Ryloth jest w rzeczywistości znacznie bardziej złowrogi, niż się wydaje na pierwszy rzut oka, ponieważ ta sama rafineria odegrałaby kluczowy udział w ukończeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci. W latach bezpośrednio po Wojnach Klonów Imperium przekazało ogromne ilości doonu na budowę stacji różnymi, niepowiązanymi kanałami, aby zachować cały projekt w tajemnicy.
To logiczne, że Palpatine chciał przyspieszyć stworzenie Gwiazdy Śmierci tak szybko, jak to możliwe, po ustanowieniu Imperium. Stacja była w różnych formach budowana podczas Wojen Klonów, kiedy Palpatine skorzystał z tajnej rady Republiki, aby zorganizować projekt. Do pracy nad poszczególnymi elementami stacji zlecano różnym korporacjom, a pełny obraz tego, co budowali, zawsze pozostawał w ciemności. Z powodu wojny i niezbędnej tajemnicy postęp był powolny – problem ten został szybko rozwiązany poprzez utworzenie Cesarstwa.
Najwyraźniej intencją Palpatine’a było zawsze możliwie najszybsze uczynienie demokracji nieistotną. Senat Cesarski zostaje formalnie rozwiązany dopiero po wydarzeniach: Nowa nadzieja , gdy Gwiazda Śmierci stanie się w pełni operacyjna. W kolejnych latach Imperator nadal sprawował ogromną władzę w całej galaktyce, ale nie osiągnął poziomu tyranii, którym mógłby się poszczycić, gdyby działająca Gwiazda Śmierci przetrwała. W epoce Zła partia większość obywateli Galaktyki nie ma pojęcia, że wiele operacji Imperium toczących się wokół nich jest bezpośrednio powiązanych z budową największej superbroni w galaktyce.
Dalej: Oryginalny plan „Powrotu Jedi” George’a Lucasa miał dwie gwiazdy śmierci