Army of the Dead pokazuje, dlaczego moment „Martha” BvS ma sens

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Armia Umarłych zawiera klasyczne wywołanie zwrotne Zacka Snydera, które dowodzi niesławnego momentu Marthy reżysera z 2016 roku Batman v Superman: Świt sprawiedliwości ma o wiele więcej sensu niż poprawki proponowane przez jego krytyków. Armia Umarłych oznacza powrót Zacka Snydera do gatunku zombie po jego debiucie w horrorze akcji z 2004 roku, Świt żywych trupów (przeróbka klasyka George A Romero z lat 70. o tym samym tytule).





Śledząc wybryki grupy najemników, których zadaniem jest dokonanie śmiałego napadu po wybuchu epidemii zombie (ponieważ pieniądze nadal mają znaczenie w postapokaliptycznej scenerii filmu), Armia Umarłych to krwawa, brutalna, emocjonująca jazda, która łączy brutalność kategorii R z przyspieszeniem pulsu Oceana 11 -stylowe schematy napadów. Wydanie Netflix przyniosło Snyderowi jedne z jego najlepszych recenzji od czasu jego poprzednika, ale walczący reżyser wciąż znalazł czas, aby usprawiedliwić (a może nawet trochę zabawić) najbardziej kontrowersyjny moment w Batman v Superman: Świt sprawiedliwości.






Powiązane: Otwarcie Army of the Dead ma doskonałe wywołanie zwrotne od BvS Jimmy'ego Olsena



Kiedy Kojot Nory Arnzeder strzela znęcającemu się Burtowi Cummingsowi w nogę, błaga o życie kulejąc „proszę, mam matkę”, na co lodowata Francuzka oferuje bezceremonialne odparcie „wszyscy mają mamę, ty c*nt”. To, co brzmi jak jednorazowy żart, może być również odczytane jako przypadek, w którym Snyder odnosi się do niesławnego momentu podczas swojej wycieczki w 2016 roku Batman kontra Superman który spotkał się z prawie taką samą krytyką jak Legion Samobójców Jareda Leto Jokera . Pod koniec filmu tytułowa bitwa dobiega końca, gdy Batman przestaje próbować zabić Supermana po tym, jak poobijany Clark Kent błaga go o uratowanie Marty. Wielu widzów uważało, że ten moment był godnym ubolewania, sentymentalnym zbiegiem okoliczności, ale Armia Umarłych udowadnia, że ​​scena nie zadziałałaby w żaden inny sposób.

Wiele krytyki wymierzonej w moment Marty mówi, że scena miałaby większy sens, gdyby Superman powiedział coś w stylu „uratuj moją matkę” zamiast „uratuj Martę”. Jednak sedno tej linii polega na tym, że Batman istnieje z powodu pragnienia Bruce'a, by metaforycznie „uratować Martę”. Nie zawsze może to werbalizować w ten sposób, ale chęć założenia kostiumu Batmana wynika przede wszystkim z traumy z dzieciństwa. Dlatego Superman wypowiadający jej imię byłby bodźcem dla Bruce'a w taki sposób, że np Armia Umarłych wskazuje, samo wspomnienie o jego matce nie byłoby (zwłaszcza, że ​​„Marta” było również ostatnim słowem, jakie Bruce usłyszał od swojego ojca, gdy umierał).






Słysząc imię swojej matki, Bruce uświadamia sobie również, jak daleko jest od swojej drogi, do tego stopnia, że ​​inna „Marta” jest zagrożona śmiercią z powodu swoich działań. Obiecuję ci, Marta nie umrze tej nocy' jest kulminacją tego łuku, kiedy Batman wraca na właściwe tory i powraca do heroizmu. Pomysł, że Superman ma matkę, nie byłby szokującym odkryciem dla Batmana, ale kontekstualizacja jego działań zapewniona przez Supermana mówiącego „pozwalasz mu zabić Martę” uderza bezpośrednio w traumę definiującą całą istotę Batmana. Emocjonalny rezonans początkowej straty Bruce'a, jego związek ze stworzeniem Batmana i jego wypadnięciem z łaski jest stracony, jeśli moment zostanie zredukowany do „matki”, ponieważ, jak Armia Umarłych 's Coyote zwięźle informuje Burta, 'Każdy ma mamę.



Więcej: Army of the Dead: Every Easter Egg dla innych filmów Zacka Snydera