Amanda Seyfried wyjaśnia, jak musiała odłączyć się od rzeczywistości, aby wcielić się w postać Elizabeth Holmes Porzucenie . Holmes, która niedawno została oskarżona o cztery oszustwa, wprowadziła w błąd inwestorów i opinię publiczną, wprowadzając na rynek swoją rzekomo cudowną technologię, która stanowiła podstawę jej firmy, Theranos. Po tym, jak okazało się, że była oszustką, była miliarderka niemal z dnia na dzień załamała się jej wartość netto i wizerunek publiczny. Porzucenie pokazywać, na podstawie podcastu seria o tej samej nazwie przedstawia historię wzlotów i upadków Holmes, od czasu studiów do ostatecznego upadku jej firmy.
Podczas dyskusji Porzucenie odcinek 8, „Lizzy”, z Różnorodność , Seyfried wyjaśnia, jak musiała zdystansować się od rzeczywistości na potrzeby tej roli. Mówi, że rzeczywiste implikacje działań Holmesa utrudniały czerpanie przyjemności z grania jej. Dlatego Seyfried musiał „ odłączyć się od faktów, że to się naprawdę wydarzyło ”, mówiąc:
Powiązane: Dlaczego fani True Crime Show powinni oglądać więcej filmów dokumentalnych
To dziwne terytorium, kiedy grasz prawdziwą osobę, która zrobiła cholernie prawdziwe rzeczy, które nie były dobre.
Nazwany na cześć wczesnego odejścia Holmesa z Uniwersytetu Stanforda, Porzucenie pokazuje, jak szkodliwe były jej działania i zebrała dobre recenzje od krytyków. Obecnie serial ma 88% na Rotten Tomatoes i zyskał uznanie za dokładne przedstawienie upadku Holmesa, przedstawiając kłamstwa, które nagromadziły się i ostatecznie schwytały oszusta. Podejście Seyfried do tej roli również okazało się owocne, ponieważ większość krytycznej uwagi skupia się na jej nieco zaskakującym przedstawieniu, w tym na wykorzystaniu dziwnej, głębokiej afektacji, którą przyjął Holmes. Porzucenie Finałowy odcinek został wydany dzisiaj na Hulu.
Więcej: Weryfikacja faktów dotyczących rezygnacji: czy Elizabeth Holmes rzeczywiście sfałszowała swój głos?
źródło: Różnorodność