6 najzabawniejszych odcinków ratowania baru (i 6 najgorszych)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Zaktualizowano 11 kwietnia 2022 r

Bar Rescue widzi Jona Taffera w swojej misji pomagania barom i restauracjom walczącym o przetrwanie pomimo przeciwności losu. Oto najzabawniejsze i najgorsze odcinki.










Programy telewizyjne mogą być świetnym sposobem na zdobycie wiedzy na interesujący Cię temat, ale mogą też być dobrym sposobem na obejrzenie problemów innych ludzi. Kiedy ludzie decydują się na filmowanie do programu telewizyjnego, świat może zobaczyć ich życie prywatne i nieszczęścia i właśnie to można zobaczyć w programie Spike TV Ratunek w Barze . Jon Taffer wyrobił sobie markę w branży spożywczej i klubów nocnych i radził sobie bardzo dobrze. Zna tajniki tego biznesu, więc ma sens, że to on przychodzi do tych instytucji i krytykuje je w najlepszy i najgorszy możliwy sposób. Jest surowy, bezpośredni i autentyczny, ale przede wszystkim jest zabawny.



POWIĄZANE: 10 najlepszych odcinków Bar Rescue, ranking (wg IMDB)

Chwila Ratunek w Barze rzucił światło na naprawdę interesujących ludzi i kilka zabawnych okoliczności, ale także przedstawił kilka bardzo niefortunnych sytuacji. Podczas gdy kochający zabawę klienci barów i szczęśliwi właściciele mogą stworzyć świetną telewizję, tak samo mogą zrobić źle zarządzane lokale, które nadawałyby się do pojawienia się w programie Gordona Ramsaya Kuchenne koszmary .






Zaktualizowano 11 kwietnia 2022 r. przez Tanner Fox: Posiadanie firmy nie jest powodem do śmiechu, o czym przekonali się niektórzy właściciele prezentowani w Bar Rescue. Jest to przedsięwzięcie nie tylko ryzykowne finansowo, ale budowanie i prowadzenie udanego biznesu wymaga umiejętności w zakresie przedsiębiorczości i wnikliwego umysłu, zdolnego do podejmowania niewygodnych decyzji. To powiedziawszy, prawie nikt z Bar Rescue nie spełnia tych kryteriów. Od amatorów, którzy popadli w ruinę, po wychudzonych starych fachowców, którzy bardziej pragną wszcząć bójkę niż służyć klientowi – Taffer i spółka byli świadkami kilku naprawdę okropnych – i przezabawnych – sytuacji w ponad dziesięcioletniej historii serialu.



Najzabawniejsze

Yo-Ho-Ho i butelka głupoty (sezon 2, odcinek 1)

Według niektórych fanów jest to jeden z najlepszych odcinków w historii, ponieważ zawiera pasek o tematyce pirackiej. Podejście do tego musiało być dla Jona komiczne, ponieważ ludzie, którzy tam pracowali, traktowali to poważnie; od mundurów po maniery, byli całkowicie oddani temu kawałkowi. Niestety, cały pomysł najwyraźniej nie wypadł dobrze i dlatego w ogóle pojawił się tam Jon Taffer.






Próbował przekształcić go w bardziej nowoczesny, „bratarski bar” o nazwie Corporate, ale ostatecznie nie spodobało się to pracownikom i właścicielom. Tak naprawdę jeden z pracowników odszedł, ponieważ „nie mógł już mówić jak pirat”, a właściciele w końcu powrócili do baru o tematyce pirackiej. Niedługo później zamknięto je na dobre.



Powrót do baru: Moc bekonu i piwa (sezon 6, odcinek 13)

Ten bar jazzowy działa w Chicago od ponad 20 lat, więc niektórzy powiedzieliby, że ma całkiem niezłe osiągnięcia. Kiedy jednak przeniósł się do innej dzielnicy, wszystko się zmieniło. Właścicielką była wolna dusza, znana ze swojego wyjątkowego jazzu na fortepianie, uzupełnionego piskliwym refrenem, który wykonywała cztery razy w tygodniu.

POWIĄZANE: 10 najlepszych programów telewizyjnych typu reality show z eksperymentami społecznymi

Była także weganką, więc wprowadzenie do nowego menu bekonu wywołało zamieszanie. Został ponownie otwarty jako lokal z rzemieślniczymi koktajlami, który wtapiał się w tłumy, a właściciel nie był zadowolony. W końcu zapytała Jona, czy farbuje włosy na podkładce jak dziecko, a później użyła języka migowego, aby powiedzieć swojemu dziecku kilka słów na temat Jona, które przeznaczone są dla dorosłych.

Nie zadzieraj z żoną Taffera (sezon 3, odcinek 11)

Niegdyś słynny bar bluesowy w Vegas, Sand Bar był lokalem, który przed zamknięciem w latach 70. miał takich fanów jak Etta James. Dzięki namiętnemu OBGYNowi ten bar dostał drugą szansę. Niestety nie szło dobrze i tu z pomocą przyszedł Jon. Przekształcił bar w miejsce, w którym klienci mogli napić się koktajli inspirowanych piwem, i nazwał go na cześć kodu pocztowego Nowego Meksyku.

POWIĄZANY: Najbardziej kultowe obelgi Gordona Ramsaya dotyczące Hell’s Kitchen

Wszystko wydawało się całkiem normalne, dopóki właściciel baru nie zaczął zachowywać się przerażająco w stosunku do żony Jona. Porównał jej ramię do innej, bardziej prywatnej części jej ciała, a Jon zrozumiał to i rzucił się na ginekologię. Oczywiście ten nie zakończył się szczególnie wysoko.

Latające mrówki i chichoczący właściciel (sezon 4, odcinek 57)

Tonic Lounge był typowym barem nurkowym, ale z wątpliwą muzyką punk rockową, często graną na żywo. Gdy Jon po raz pierwszy przekroczył drzwi, napotkał pusty pokój i latające mrówki. Jon zdecydował, że lepszy system dźwiękowy, nowa nazwa i nowe menu załatwią sprawę, ale nie mógł przejść obojętnie obok dziwnego właściciela.

Właściciel chichotał, jakby był naćpany, a Jonowi to nie przeszkadzało. Sądząc po wyglądzie, mógł dać Piekielna Kuchnia Gordon Ramsay ucieka po pieniądze.

Szopy i tandetna marynarka (sezon 3, odcinek 32)

Pierwotnie był to prywatny klub dla palaczy nad salą bingo w VFW, a pierwszym zadaniem firmy było usunięcie z sufitu irytujących gryzoni i stworzeń. Ponieważ nie było możliwości ominięcia zadymionego pokoju, Jon zdecydował się podążać za tym klimatem i zamiast tego umieścił na nim motyw randkowy.

Jakby już niewiele się działo, jedyny stół bilardowy służył jako stół bufetowy, a później, w tym odcinku, prawdziwy szop przebiegł przez bar i załatwił sobie potrzebę. Telewizja typu reality show znana jest z inscenizacji i wydaje się to niemal niedorzeczne, aby w to uwierzyć. Z drugiej strony, gdy mamy do czynienia z niesprawnymi słupkami, prawie wszystko może się zdarzyć.

John i Bert kupili bar (sezon 6, odcinek 40)

Sezon 6 Ratunek w Barze przedstawił Johna i Berta, dwóch restauratorów-amatorów, którzy nie mieli pojęcia, jak prowadzić kuchnię. Zarówno Jon Taffer, jak i jego ekspert od kuchni byli zbulwersowani stanem lokalu, a Jon, widząc, że kuchenny grill ciągle się pali, ponieważ nigdy nie był czyszczony, Jon stracił rozum.

Rzucał talerzami i krzyczał, że chce zobaczyć, jak John i jego dzieci tarzają się w brudzie, który stworzyli, Taffer wypuścił się w tym odcinku, co okazało się jednym z najzabawniejszych w serialu.

Najgorszy

Nie dopuszczony do startu (sezon 6, odcinek 16)

Szczęśliwym zwycięzcą tego odcinka został stary klub muzyczny w Los Angeles, który potrzebował ogromnej pomocy. Wnętrze i fasada popadały w ruinę i, co dziwne, właścicielowi nie przeszkadzało to ani trochę.

POWIĄZANE: Gdzie są teraz te bary „Bar Rescue”?

Zaskakujące jest to, że właściciel zgodził się w ogóle na przyjście Jona i użycie swojej magii, ale przynajmniej tak się stało. Jest otwarty do dziś, więc Jon musiał jednak wzbudzić w właścicielu jakąś pasję. Ten odcinek był szczęśliwym przykładem tego, że Jon był w stanie uratować biznes, który w przeciwnym razie wydawałby się skazany na upadek. To po prostu nie było zbyt zabawne.

Pijany poncz i zniszczony zwiastun (sezon 3, odcinek 33)

Restauracja to świetne miejsce na pierwszą pracę, ale gdy menadżerowie i pracownicy nie przejmują się tym, może być okropnie. Tak było w przypadku baru The O'Face, gdzie obsługa upiła się, wszczęła między sobą bójki i znacznie, dużo gorsze rzeczy.

Kiedy Jon poddał je próbie, jedzenie nie nadawało się do spożycia, szklanki do miksowania zostały stłuczone i doszło do fizycznej bójki. W końcu Jon po raz pierwszy w historii zdecydował się odejść i zalecił każdemu poradnictwo. Dwa lata później właściciel został aresztowany pod zarzutem molestowania, więc jest całkiem oczywiste, dlaczego The O'Face Bar jest zamknięty na stałe i może tak będzie najlepiej.

Shamrocks And Shenanigans (sezon 4, odcinek 33)

Zarządzanie barem było trudne dla Boba Isaacsona i nie było tak proste jak Dzięki wydawało się, więc przyprowadził swoją dziewczynę, aby mu pomogła. Wydawało się to łatwą decyzją, dopóki ich związek nie stał się napięty. Na dodatek jego pracownicy go nie szanowali, a ich rozmowy często przeradzały się w bójki.

Najgorsze w całej tej sytuacji było to, że bar tracił 6000 dolarów miesięcznych przychodów, co nigdy nie jest dobrym znakiem. W zasadzie nie było żadnego przywództwa, bar nie miał żadnej tożsamości, a pracy nie traktowano poważnie. Wydawało się, że Jon i jego zespół pomogli poprowadzić zespół z powrotem do głównego celu i przebudowali bar, zmieniając jego nazwę na Way Point Saloon.

Za dużo menedżerów, za mało ludzi (sezon 4, odcinek 29)

W tym odcinku Jon zdał sobie sprawę, że na miejscu było mnóstwo menedżerów, co nie było potrzebne. Wydawało się, że wszyscy mają swój własny plan, ale jedna rzecz, na którą patrzyli oko w oko, sprawiała właścicielowi kłopoty. Nie jest to dobry znak, gdy właściciel nie potrafi skutecznie zarządzać własnym personelem i Jon od razu to zauważył.

Od ich podejścia do zwiadu po ciągłe kłótnie – oglądanie tego odcinka było bolesne. Od czasu występu bar nazywa się teraz BR Steak i nadal działa.

Właściciel w biegu (sezon 6, odcinek 28)

Dwóch braci było właścicielami The Original Hideout w Tucson w Arizonie. Głównym problemem było to, że jeden z braci miał dług w wysokości 300 000 dolarów i najwyraźniej nie był w stanie nadążyć. Przytłaczający ciężar, jaki ci dwaj bracia mieli na ramionach, był ogromny, ale niektórzy właściciele firm muszą to znosić.

Drugi brat, Raoul, nie mógł pozbyć się stresu i niepokoju i dosłownie uciekł podczas kręcenia. To była smutna scena, ponieważ ci bracia byli całkowicie pogrążeni w myślach i nie mogli znaleźć żadnej odpowiedzi.

Wyhoduj kilka klopsików!! (sezon 3, odcinek 35)

W tym odcinku Jon odwiedza bar w Santa Clarita w Kalifornii, który odniósł sukces w momencie otwarcia, ale od tego czasu narósł sporo długów. Co gorsza, gdy bar znów zaczyna nabierać pary, personel jest słabo przygotowany, aby poradzić sobie ze wszystkimi nowymi klientami, a wśród spustoszenia wybucha tłusty pożar.

Co jeszcze bardziej absurdalne, gaśnica, którą trzymamy pod ręką na wypadek takiej sytuacji, zawiodła, a gdyby Jon nie był na miejscu, aby poradzić sobie z sytuacją, sprawy naprawdę mogłyby wymknąć się spod kontroli. Choć trudno rozszyfrować stopień dramatyzacji tej sytuacji, pożar w kuchni nigdy nie jest dobrą rzeczą.

DALEJ: 5 powodów, dla których Gordon Ramsay jest najlepszym szefem kuchni w telewizji (i 5 powodów, dla których jest to Jamie Oliver)