Bob Iger nieoczekiwanie powrócił na stanowisko dyrektora generalnego Disneya, udowadniając, że House of Mouse ma poważne problemy – czy uda mu się uporać z nimi wszystkimi?
Powrót Boba Igera jako Disneya Dyrektor generalny pokazuje, że w House of Mouse występują poważne problemy. W pewnym sensie należy uważać współczesnego Disneya za „ dom, który zbudował Iger. Pod jego rządami Disney rozwinął swoją działalność, przejmując Pixar, Marvel, Lucasfilm oraz większość imperium filmowego i telewizyjnego Foxa. Kiedy w lutym 2020 r. ostatecznie ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego, dominacja DIsney w Hollywood wydawała się nie do pokonania – nawet w obliczu zaczynającej się dokuczać pandemii wirusa koronaawirusa.
To sprawia, że najnowsze zmiany w Disneyu są naprawdę niezwykłe. Iger powrócił teraz na stanowisko dyrektora generalnego Disneya, a jego następca Bob Chapek został zwolniony przez zarząd. Według New York Times , komisja oceniła Chapka' wyrządził nieodwracalne szkody swoim zdolnościom przywódczym, serią błędów, które doprowadziły do utraty zaufania Wall Street i większości kadry kierowniczej wyższego szczebla Disneya, a także wielu szeregowych pracowników. Ogłoszenie zostało porównane do nieoczekiwanego i niewiarygodnego zwrotu akcji w źle napisanym scenariuszu i wskazuje na ogromne problemy Disneya.
Powiązane: Każda postać awatara powraca w Avatarze 2
Sukcesja Boba Igera to ogromny problem w Disneyu
Disney rzadko dobrze radził sobie z sukcesją, a wstąpienie Igera na szczyt w 2000 roku było trudne. Wydaje się, że to sprawiło, że był ostrożny przy wyborze następcy, chcąc mieć pewność, że ktokolwiek przejmie władzę, zostanie wypróbowany w boju. Wyznaczył szereg potencjalnych następców, w szczególności Jaya Rasulo i Toma Staggsa, ale obaj opuścili Disneya w 2016 r. Ostatecznie Iger osobiście wybrał Boba Chapka na dyrektora generalnego, po tym jak donoszono, że musiał walczyć z zarządem o wybranego następcę. Iger początkowo ułożył plan, który przewidywał jego utrzymanie na stanowisku dyrektora wykonawczego pod rządami Chapka, zapewniając płynne przekazanie władzy, ale nie przetrwał on testów warunków skrajnych związanych z pandemią. Obaj mężczyźni poszli w zupełnie różnych kierunkach, a zarząd poparł nowego dyrektora generalnego, co przyspieszyło odejście Igera.
Już w 2019 r. trudności Igera w znalezieniu następcy były powszechnie uważane za rzadką plamę na jego własnej karierze. Pojawiły się doniesienia o napięciach między Igerem a zarządem w związku z brakiem planu sukcesji i wydaje się, że obawy zarządu okazały się słuszne przez wypadnięcie Chapka z łaski. Iger wrócił, podpisał kontrakt na kolejne dwa lata i musi wybrać następcę, aby tym razem wszystko działało sprawniej.
Disney musi odzyskać zaufanie personelu i twórców
Priorytetem Igera będzie jednak odzyskanie zaufania pracowników i twórców. Głośny pozew złożony przez Scarlett Johansson poważnie zaszkodził morale w firmie na początku przekazania władzy z Igera na Chapka, a według doniesień prezes Marvel Studios, Kevin Feige, uważał, że nowy szef „ spartaczony ' To. Doprowadziło to do dyskusji na temat standardów etycznych i złych praktyk, które nigdy wcześniej nie przyciągały uwagi opinii publicznej. Najnowsze kontrowersje dotyczą sposobu, w jaki Disney zajmuje się zespołami zajmującymi się efektami wizualnymi, oraz doniesień o wypaleniach w całej branży.
O tych konkretnych kryzysach było niezwykle głośno, ale za kulisami pojawiały się doniesienia o większych problemach. Chapek szybko zreorganizował Disneya, aby dać więcej uprawnień kadrze kierowniczej odpowiedzialnej za dystrybucję; wydawało się to logiczną decyzją w czasie, gdy Disney forsował swoją nową platformę do transmisji strumieniowej Disney+, ale sprawiło, że twórcy poczuli się coraz bardziej zepchnięci na boczny tor. Wydawało się, że Pixar został w dużej mierze zdegradowany do Disney+, co najwyraźniej zaszkodziło marce poprzez premiery kinowe, takie jak Rok świetlny teraz słabo radzi sobie. Ciągle pojawiają się doniesienia, że pracownicy Pixara są zdemoralizowani i sfrustrowani.
Powiązane: Jak pozew ScarJo dotyczący Czarnej Wdowy zmienił Disneya (i Hollywood)
Najbardziej widocznym błędem Chapka były jednak jego trudności w poruszaniu się w polityce, a konkretnie próba zachowania neutralności w sprawie uchwalonej na Florydzie ustawy „Nie mów gejom”. Miało to na celu ograniczenie dyskusji na temat LGBTQI+ w szkołach, a duża liczba pracowników Disneya była zbulwersowana próbą zachowania neutralności przez pracodawcę, przeprowadzając masowe strajki. Wydaje się, że Chapek powoli dostrzegał wewnętrzną skalę problemu, a tym bardziej uwagę, jaką mógł on przyciągnąć, aż w końcu jego rzecznik wydał w imieniu Disneya odpowiedź, która była ogólnie postrzegana jako zbyt mała i zbyt późna (nawet jeśli rzeczywiście przyciągnęła gniew prawicowych krytyków). Igerowi powinno jednak udać się szybko odzyskać zaufanie pracowników w tej kwestii, biorąc pod uwagę, że był znacznie bardziej otwarcie krytyczny wobec ustawy. ' Wiele z tych kwestii niekoniecznie ma charakter polityczny, Iger nalegał w wywiadzie CNN . ' Chodzi o dobro i zło. '
Marka Disneya została zniszczona przez serię skandali
Błędy Chapka zostały upublicznione i wyrządziły prawdziwą szkodę marce Disneya; pozew Johanssona był katastrofą PR, która miała miejsce w środku trudnego okresu przejściowego, a jego wyraźna ambiwalencja wobec ustawy „Nie mów gejom” spotkała się z powszechnym potępieniem. Nie były to jednak jedyne kontrowersyjne posunięcia – Chapek nagle zwolnił swojego głównego szefa telewizji, Petera Rice’a, w czerwcu 2022 r. Zwolnienie nastąpiło bezpośrednio po doniesieniach, że kadencja Chapka na stanowisku dyrektora generalnego była w trudnej sytuacji, a nazwisko Rice’a wymieniono jako możliwe następcę w ciągu najbliższych dwóch lat. Dzień po zwolnieniu Rice’a akcje Disneya spadły o około 4 procent, a zarząd był zmuszony wydać rzadkie oświadczenie, w którym utrzymywał, że nadal wspiera swojego dyrektora generalnego. Spadająca wartość akcji służy jako użyteczny wskaźnik szkód wyrządzonych marce przez błędy Chapka.
Przyszłość transmisji strumieniowej i kinowej stoi pod znakiem zapytania
Ostatecznie jednak o losie Chapka zadecydowało najprawdopodobniej rozczarowujące sprawozdanie finansowe z początku listopada 2022 r. Główny problem leży w streamingu; choć Disney+ przekroczył oczekiwania co do subskrypcji – jak na ironię pomogła w tym pandemia – wciąż przynosi straty. Branża streamingowa jest konkurencyjna, a programy są niezwykle drogie; Najnowsze Amazona Władca Pierścieni Przykładowo seria prequeli miała budżet przekraczający miliard dolarów. Koszt konkurowania na tym konkretnym rynku doprowadził do doniesienia Disneya „ szczyt straty w wysokości 1,5 miliarda dolarów w ostatnim kwartale (w porównaniu z 630 milionami dolarów rok wcześniej). Disney nie przygotował na to gruntu, co oznaczało, że szacunki były nieprawdziwe, a Chapek podczas rozmowy biznesowej użył niewłaściwego tonu, omawiając straty. Następnego ranka akcje spadły o 12 procent.
Ten kontekst oznacza, że Bob Iger będzie musiał podjąć wiele szybkich decyzji dotyczących przyszłości zarówno transmisji strumieniowej, jak i kinowej. Jest to szczególnie prawdziwe, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki gospodarcze, które z pewnością utrudnią dalszy rozwój Disney+. Mimo to akcjonariusze wydają się pewni, że Iger jest właściwym człowiekiem na to stanowisko, a w poniedziałek po ogłoszeniu akcje spółki wzrosły w notowaniach przed otwarciem sesji o około 8 procent. Miejmy nadzieję, że Iger rzeczywiście będzie w stanie poradzić sobie ze wszystkimi tymi problemami, dając Disneya o wiele bezpieczniejszą przyszłość.
Dalej: Program Percy Jackson w Disney+ stanowi poważne wyzwanie CGI