15 najbardziej przereklamowanych transformatorów wszechczasów

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

The Transformatory seria ma przytłaczającą liczbę postaci. Istnieją postacie z odmianami w zależności od wymiary, alternatywne wszechświaty i linie czasu , nie wspominając już o przemalowaniu oryginalnych form, aby sprzedać więcej zabawek. Jednak niektóre postacie przetrwają z fanami i praktycznie mają zagwarantowaną główną rolę w każdej nowej kreskówce, filmie lub komiksie, który się pojawi. Ze względu na połączenie prześwietlenia, charakteryzacji i sprzedaży zabawek niektóre postacie są przereklamowane. Nie oznacza to, że są złymi postaciami — kochamy (większość) postaci z tej listy. Dorastaliśmy z większością z nich (spójrz, trzydziestka mocno nas uderza). Ale czasami po prostu mamy dość oglądania tych samych postaci robiących te same rzeczy i reagujących dokładnie tak, jak tego oczekujemy. (Co prawda, jest tu kilku, którzy są Tommy'ego Olivera / Boba Fetta poziom przereklamowany).





W przypadku tej listy przeprowadziliśmy dziwny rodzaj badań. Nie tylko wspólnie opracowaliśmy treść w TVMaplehorst HQ (retro-futurystycznym laboratorium wewnątrz wulkanu, jak w Iniemamocni ), ale przeszukaliśmy fora dyskusyjne z osobami dyskutującymi na ten temat i zanotowaliśmy nazwiska i częstotliwość ich występowania. Znaleźliśmy wzorce i wysłaliśmy je do naszych rezydentów metodologów analitycznych i opracowaliśmy 15 najbardziej przereklamowanych transformatorów wszechczasów .






15. Fala dźwiękowa

Można być świetną postacią i jednocześnie być przereklamowanym. Tryb alt Soundwave to zwykle albo magnetofon, albo boom box. Kiedy ostatnio było to istotne? Dużym problemem Soundwave'a jest to, że istnieje pomysł, że potrzebujemy go więcej. my nie. Jest najlepszy, kiedy manipuluje sprawami za kulisami, kiedy jest złowieszczy i tajemniczy. Pamiętasz tę teorię fanów, że Soundwave był prawdziwym Starscreamem, że po prostu czekał na swój czas, by obalić Megatron z jakimś skromnym, genialnym planem, na który czekał na odpowiedni moment? Zamiast tego otrzymujemy wątki fabularne, w których okazuje się, że był nikim aż do Ravage i spółki. zostali jego przyjaciółmi. Nieźle.



Do diabła, nawet w dawnych czasach, kiedy był przywódcą Decepticonów i rozmawiał z Ultra Magnusem o tym, jak pokój między ich rasami nigdy nie zadziała, było wspaniale, ponieważ przebijało się przez jego zimną, logiczną skorupę. Niestety, sposób, w jaki teraz pisze, przypomina sytuację, w której twoi rodzice zaczynają używać współczesnego slangu, jakby brali udział w żartach, co sprawia, że ​​jest to mniej fajne. Tak, jest najbardziej zdolnym do zapamiętywania Transformerem w historii. Jest popularny. Nie ma potrzeby zmieniać go w dobrego faceta i żartować jak postać Jossa Whedona.

14. Kombajny

Pamiętasz, jak byłeś dzieckiem i po raz pierwszy widziałeś, jak grupa Transformerów zamienia się w jeden, gigantyczny Transformer? Jeśli nie zepsułeś się wtedy, to dlatego, że szok wprowadził cię w śpiączkę. Niestety, firma Hasbro zalała nas kombinatorami, rozwadniając je do tego stopnia, że ​​nie były wyjątkowe, nie były groźne i nie były interesujące. Kiedy Simon Furman ponownie uruchomił Transformatory komiksy dla IDW, dodał zasadę zakazu łączenia. Nie jest jasne, czy to dlatego, że coś budował, czy widział przesycony rynek. Ale miał dobry pomysł.






Sugerowalibyśmy wprowadzenie jednego lub dwóch gestaltów, aby były naprawdę wyjątkowe — znak, że problem zmienił się ze złego na niemożliwy do wygrania — ale IDW właśnie zakończyło wydarzenie o nazwie Wojny kombinatorów, i jest o nich cholerny program. Transformatory same w sobie są gigantycznymi robotami. Tworzenie nadmiaru jeszcze większych robotów wyrządza im tylko niedźwiedzią przysługę.



To powiedziawszy, Bruticus rządzi.






13. Fala uderzeniowa

Podobnie jak Soundwave, Shockwave jest doskonałym przykładem na to, że mniej znaczy więcej. Fakt, że ma to pojedyncze oko HAL 9000 zamiast twarzy, jest subtelnie przerażający. To wspaniałe, że nie potrafi uchwycić emocji i czci tylko czystą logikę, której nie krępuje moralność. Przekształcenie go w postać tragiczną (via empurata) to hazard. Osobiście wolimy nieubłaganą, żywiołową falę uderzeniową. To powiedziawszy, to nie jego historia jest problemem.



Chodzi o to, że wydaje się, że po prostu nie ma innych Decepticonów z choćby połową mózgu. Naprawdę wydaje się być jedynym naukowcem Decepticonu, który jest stosunkowo kompetentny. Bludgeon, Deluge i Thunderwing są bardziej szaleni niż jaszczurka drogowa, a Soundwave działa bardziej jako taktyk. To już wiemy Shockwave zdradzi Megatrona i mieć wielki plan operowy, który ugryzie go w płytę wybuchową, ponieważ przeoczył samą koncepcję emocji lub coś w tym rodzaju.

12. Konstrukcje

Tak, są Kombajnami, ale mają swój własny wpis z konkretnego powodu. Byli pierwszymi Kombinatorami, których większość z nas kiedykolwiek widziała, i niestety nasze wspomnienia z dzieciństwa o nich nie wytrzymują. Constructicony – a konkretnie ich połączona forma, Devastator – śmierdzą. Pomyśl o starej kreskówce G1. Pomyśl, w ilu bitwach brał udział Devastator. A teraz pomyśl, ile z tych bitew wygrał.

Czy możesz wymienić jakieś? Czy możesz nazwać jeden ?

Choć fajnie było oglądać Devastatora jako dziecko, nie wygrywał on często bitew. Albo w ogóle. Podczas gdy w filmie z 1986 roku dokonali imponującej przemocy w Autobot City , Devastator został ostatecznie pokonany przez Dinoboty , które - jeśli pamiętasz kreskówkę G1 - były tak głupie jak dinozaury, które miały naśladować. Więc to jest to. Łatwo, jedna z jego najbardziej żenujących porażek miała miejsce w Carnage in C-moll (klasyczny odcinek dla tych z was, którzy kochają masochizm), kiedy próbuje złapać spadającego Broadside, który jest zbyt duży i ciężki. Broadside miażdży biednego, głupiego Devastatora, grzebiąc go w ziemi jak wielki wstyd.

11. Megatron

Megatron nie jest dobrym przywódcą. Jest też kompletnym nudziarzem. Jego plany krążą wokół tych samych trzech metod kradzieży energii (jądro Ziemi, słońce, elektrownia). W komiksach jego plan polega na zastrzeleniu każdego, kto się z nim nie zgadza, ponieważ, co prawda, nie jest zbyt mądry ani subtelny. Oczywiście trzyma Starscream przy sobie bez wyraźnego powodu, a jego logikę nieustannie ogarnia wściekłość.

Z perspektywy czasu jest politycznym rewolucjonistą, który posunął się za daleko. Teraz jest zreformowanym Autobotem, który nie chce zabijać. Czy to rozwój postaci, czy też tania strata czasu? Jaki złoczyńca może po prostu zdać sobie sprawę, że się mylił i natychmiast zmienić swoje życie? Nieciekawy złoczyńca, oto kto. Taki, którego przekonaniom nie można ufać i którego siła woli nie istnieje. I to jest słaby zły. Przynajmniej Galvatron był szalony, a przez to kolorowy. Przynajmniej Wojny bestii Megatron był genialny . Ten Megatron zwraca na siebie uwagę tylko dlatego, że był oryginałem.

10. Trio Alfa

Ahh, więc to jest gdzie Optimus Prime bierze swoje pseudo-metafizyczne bełkoty. Alpha Trion jest starożytna nawet jak na standardy Transformera. Pamięta stworzenie gatunku i jako taki ma wiedzę, którą dzieli tylko on i Matrix. Można by pomyśleć, że ten brodaty (tak, roboty mają brody) senior będzie opowiadał swoim potomkom wielkie sekrety ich gatunku, choćby po to, by ich edukować. Głównie dlatego, że wiesz, cała ich przeszłość uwielbia wracać i próbować ich zabić. Unicron, plagi nienawiści, kwintesony , itd., ale nie, A-3 zachowuje to dla siebie.

Uwielbia też mówić w najbardziej ezoteryczny i nastrojowy sposób, aby naprawdę hartować na tym całym mądrym, starym mędrcu. Nie bardzo pomaga w udzielaniu odpowiedzi, a jego pochodzenie jest zawsze tajemnicze, ponieważ albo jest zbyt figlarny, by udzielić prostych odpowiedzi, albo jest jakimś mistycznym stworzeniem udającym Transformatora. To czyni go absolutnym marnotrawstwem przestrzeni przez większość czasu, ponieważ istnieje, aby dawać ekspozycję, ale tylko w możliwie najbardziej niejasny sposób.

9. Dryf

Podobnie jak inna postać z tej listy, Drift został napisany tylko po to, by był fajny. Zmienia się w kierowcę driftu, ma podteksty ninja, nosi wielki miecz, ma kod i zawsze jest przygotowany z zgryźliwym komentarzem. Sprawdza wszystkie pola spełniania życzeń, postać Mary Sue, i nie pomaga to, że przez jakiś czas był wszędzie W Transformatory komiksy. Powiedzieć, że fani zareagowali negatywnie, to nic nie powiedzieć. (Windblade, który ma prawie wszystkie te same cechy, został wydany kilka lat później, ale w rzeczywistości był postacią trójwymiarową i szybko został przyjęty przez fanów; Hasbro nauczył się ich lekcji.)

W obronie Drifta scenarzyści szybko zdali sobie sprawę z urażonej części fanów. Wycofali się z wyglądu Drifta i spędzili czas na rozwijaniu jego postaci, aby uczynić go teraz co najmniej o 20% mniej nieznośnym. Nie jest najlepszą postacią w serii, ale w tym momencie na to nie zasługuje Wszystko nienawiść, którą dostaje. Zasługuje na 20% mniej.

8. Primus i Unicron

Tak bardzo, jak kochamy Simona Furmana, jego użycie i ostateczne poleganie na mistycznej stronie Transformatory wiedza stała się albatrosem na szyi franczyzy. Jest zbyt kosmiczny, zbyt zagmatwany i odwraca uwagę od gigantycznych obcych robotów – czy to nie wystarczający spektakl sam w sobie?

Uosobieniem problemu mogą być po prostu bliźniacy Primus i Unicron. Są to uniwersalne roboty, które są wystarczająco duże, by uderzać planety bekhendem. Primus stworzył rasę Transformers, a Unicron ich zepsuł. Albo chciał je zniszczyć. (Słuchaj, odpowiedź bardzo się zmienia.) Primus próbuje pomóc Autobotom w walce z Decepticonami, ale często to psuje, co prowadzi do zastanowienia się, jak kompetentny jest bóg, ale to nie jest czas lub miejsce na to.

Szalenie fajny element Primusa i Unicrona — bogów robotów — w końcu odciąga uwagę Transformersów i powstrzymuje ich przed byciem wyjątkowymi samymi w sobie. Sami Transformersi gubią się w tasowaniu, co jest problemem, biorąc pod uwagę, że to przede wszystkim ich cholerna książka.

7. Hot Rod/Rodimus Prime

Nie możemy nawet zacząć opisywać katharsis, które odczuliśmy w Dark Awakening, kiedy zombie Optimus Prime brutalnie pobił Hot Roda, krzycząc „Nie chcę cię skrzywdzić”. Słuchaj, na koniec dnia, Hot Rod zawsze będzie tym, który zabił Optimusa Prime'a . W dzisiejszych czasach ciągłość sprawiła, że ​​nigdy się to nie wydarzyło, ale Hot Rod to wciąż ta sama postać, jeśli nie trochę gorsza.

Z impulsywnego i niedojrzałego, ale pełnego potencjału zmienił się w samolubnego, aroganckiego putza, który rozdaje trofea ze swoją twarzą. To, że ktoś poszedłby za nim jako przywódcą, jest śmieszne; że udaje mu się zawsze zawieść w górę, czyni go tym Transformatory wersja Homera Simpsona. I nie mówimy o Złotym Wieku Simpsonowie albo. Mamy na myśli współczesnego Homera, który jest ryczącym dzieckiem-mężczyzną, do którego jego żona wyraźnie ma urazę.

6. Grimlock

Czy można być zarówno sztucznym badassem, jak i papierowym tygrysem? (Cóż, w tym przypadku papierowy Dinobot.) Zbyt długo Grimlock był pisany jako odpowiedź Transformers na Wolverine'a. Mamy to; jesteś luźną armatą. Nie radzisz sobie dobrze z innymi. Wolisz najpierw strzelać, a później zadawać pytania. Jesteś buntownikiem. Jesteś wyjęty spod prawa. Masz pomysł.

Grimlock to maluch ze strzelbą. Chociaż zdecydowanie zachęca do czytania - wiesz, że będzie jakiś rodzaj rozliczenia i kolejne bitwy są zawsze świetni (choć często przegrywa) — jest też niesamowicie przewidywalny, a jego dialogi składają się z gróźb PG. Trudno brzmieć tak fajnie. Głośność i nieartykułowana gadatliwość mogą być nużące, zwłaszcza jeśli wiesz, że Autoboty mają mnóstwo niedocenianych i niedocenionych kopaczy tyłków. Boty takie jak Hardhead. Skoczek. Chromia. Pogromca dróg. Ultra Magnus. Nie zwracają na siebie nawet połowy uwagi, ponieważ Grimlock znów jest pijany, robiąc o jedną za dużo stoisk z beczkami.

5. Blaster

Blaster gorszy, Soundwave lepszy. Kusi nas, aby zakończyć ten wpis w tym miejscu. Gdyby nie rzeźba jego głowy; byłby w zasadzie ponownym kolorowaniem Soundwave. Aha, i fakt, że nie jest tak fajny jak Soundwave, byłby również martwym gratisem. Blaster ma dobry gust muzyczny, dlatego traktujemy go łagodnie, ale problem polega na tym, że porównuje Green Arrowa do Batmana: jasne, Blaster i Oliver Queen mają pewne pozytywne cechy, ale nie mają oryginalna kość w ich ciałach.

W Reflektor numer Simona Furmana, Blaster był postrzegany jako tuba propagandowa rozpowszechniająca dobre wieści o sprawie Autobota na falach radiowych, podczas gdy w rzeczywistości już go to nie obchodzi - stał się apatyczny wobec wojny i paranoi z powodu powtarzających się zamachów na jego życie. Poważna zmiana osobowości została oczywiście szybko porzucona, aby mógł być wersją uwielbianą przez fanów Blastera — gładką osobowością z zamiłowaniem do popkultury — ale mamy już znacznie fajniejszych Transformersów — Jazz i Wreck-Gar. Właściwie nie. Jazz. Po prostu jazz. To wielka szkoda, ponieważ Blaster był tak blisko, jak kiedykolwiek był trójwymiarowy.

4. Matryca

Ok, więc to jest oszustwo. Matrix nie jest postacią, ale wpływa na nich i na Transformatory wszechświat zasadniczo. Poza tym to okropne. To król wszystkich MacGuffinów. Ten mały artefakt jest wszystkim, czego potrzebujesz. Biblioteka. Klucz do nieba. Wzmacniacz mocy. Tablica Ouija. Bezpośrednia linia do samego Boga. Może wskrzeszać zmarłych lub zabić boga. To kroi. To kroi w kostkę. Sprawdza twoją prostatę i ucisza dzieci. Fakt, że może zrobić wszystko i wszystko, sprawia, że ​​​​jest to magiczny przycisk resetowania w każdym zakątku, w który wpadnie pisarz, i jest to sposób na uczynienie historii bardziej epicką bez potrzeby wyjaśniania dlaczego lub konieczności wymyślania przyzwoitego kończący się.

Mistyczny element do Transformatory było bardziej niepotrzebną komplikacją, ale jeśli się nie zgadzasz, oto pytanie do ciebie: jeśli Matrix jest wystarczająco potężny, aby zabić Unicrona i przywrócić zdrowy rozsądek Galvatronowi, dlaczego nie użyć go, aby uczynić Decepticony dobrymi? Dlaczego nie podłączyć go do gniazdka i nie wykorzystać jako baterii, która rozwiązałaby deficyt energii, który jest sercem franczyzy? Bo wtedy nie byłoby franczyzy i wszyscy moglibyśmy iść do domu. Matrix jest zbyt potężny.

3. Metrotytanie

Pamiętasz, jak wspomnieliśmy wcześniej, jak Kombajny sprawiły, że zwykłe Transformatory stały się mniej wyjątkowe? Cóż, Metrotitans są wielkości miast. Są ponadprzeciętnie potężni, a bitwy są całkiem fajne, gdy mają odpowiednią przestrzeń do walki, ale podobnie jak Kombinatorzy, po prostu sprawiają, że zwykli faceci wydają się regularny . Dlaczego Metrotitanie nie są głównymi bohaterami wojny? Są najwięksi i najpotężniejsi. Większość z nich jest mądra.

Jedna z wad tzw Transformatory franczyza to jej obsesja na punkcie zasięgu. Dla nich nigdy nie może być za duży. Zawsze musi być większy wróg lub droższa zabawka, a Metrotitans są tego doskonałym przykładem. Nie muszą przyjmować rozkazów od Optimus Prime czy Megatron. Mogli na nie nadepnąć niezauważeni. Możesz argumentować, że wielcy faceci potrzebują konserwacji, co jest słuszne – dlaczego po prostu nie użyć dronów diagnostycznych, DOC lub czegoś w tym rodzaju? I po co budować coś takiego jak Metrotitan? To marnowanie cennych zasobów! Kryzys energetyczny! Rany, właśnie dlatego Transformatory są tak schrzanione — nie mogą podjąć przyzwoitej decyzji.

2. Optimus Prime

Dla wielu z nas Optimus Prime był tatą, którego nie mieliśmy. Jest szlachetny, mądry, współczujący i silny. Niestety, to także te cechy utrzymują go w stagnacji jako postać. Są linie, których nie przekroczy, a jeśli to zrobi, będzie obfite poszukiwanie duszy, filozofowanie nad znaczeniem tego wszystkiego i kryzysy świadomości przesiąknięte egzystencjalnym lękiem z tego powodu. Pisarze próbowali z tym walczyć, ograniczając się do moralizatorstwa, zmuszając go do zamordowania Galvatrona z zimną krwią (!) Nie mówimy, że powinien zostać zmieniony w Grimlocka, ale musi istnieć równowaga między szlachetnym botem a żołnierzem. (Do diabła, nawet Superman robi komuś lobotomię raz na jakiś czas).

Jednak to centralne miejsce Optimusa dla Transformatory wszechświat, który często stanowi trudność; jego problemem zawsze było bardziej przesycenie niż cokolwiek innego. Ile razy został zabity i zmartwychwstał ? Ile razy był w stazie przez wiele miesięcy, spowalniając historie tylko po to, by jego powrót mógł być punktem zwrotnym w konflikcie? Rozwiązaniem, którego opracowanie zajęło dziesięciolecia, było danie Prime'owi własnej serii solowej, oddzielnej od innych, aby każdy mógł znaleźć się w centrum uwagi.

1. Trzmiel

Rozumiemy, jest przyjazny dzieciom. Ale dość już. Wiemy, co działa na Bumblebee — jest słabszy. Jest zbyt łaskawy na wojnę. Cóż, może nie powinien się wtedy zaciągać, nie sądzisz? Nie opowiadaj nam tych szpiegowskich bzdur. Jak subtelny może być, kiedy jest jasnożółty?

Słuchaj, nie mam nic przeciwko Bee, szczerze. Chodzi o to, że stał się tak prześwietlony jak Optimus Prime. A filmy Michaela Baya też nie pomagają. Z jakiegoś powodu nie mogą naprawić jego głosu, więc komunikuje się za pomocą dźwięków, klipów dźwiękowych i bycia nieznośnym. Jest tym nastoletnim siostrzeńcem, który jest tak rozregulowany, że nie może nawet jasno myśleć. Bumblebee był najlepszy, gdy był skromny i dobroduszny. Był tam, kiedy go potrzebowałeś, nie dlatego, że był wkurzony i bardziej nieznośny niż gość na przyjęciu, który nie chce iść do domu.

--

Jesteśmy pewni, że spokojnie wysłuchałeś naszego rozumowania. Który Transformatory Waszym zdaniem postacie są przereklamowane? Daj nam znać w komentarzach!