Ekspres polarny to jeden z tych świątecznych filmów, których nie możemy nie kochać. Wybierzmy się na wycieczkę z Tomem Hanksem i sprawdźmy szczegóły, które przegapiliście.
Ekspres Polarny dławiła się naszym Świąteczne listy obserwowanych od 2004 roku i choć jego animacja motion-capture wydaje nam się obecnie nieco dziwna, nadal pozostaje jednym z najbardziej lubianych filmów sezonu wakacyjnego. Dla niektórych Boże Narodzenie nie jest zakończone, dopóki nie wybiorą się z Tomem Hanksem na Biegun Północny.
Film był oglądany i rewidowany prawie w każde Święta Bożego Narodzenia od czasu jego premiery, ale mimo to podczas naszego ostatniego oglądania wybraliśmy kilka interesujących ciekawostek. Ten wspaniały pociąg napędza nie tylko duch Bożego Narodzenia, a my jesteśmy tutaj, aby podzielić się sekretami i niespodziankami Ekspres Polarny.
Aktualizacja 16 grudnia 2020 r. Przez Zacha Gassa: Mimo że efekty wizualne i efekty mogą nie starzeć się niesamowicie dobrze, magiczna przygoda Ekspresu polarnego nadal oczarowuje i zachwyca widzów starych i nowych po dziś dzień. Ale co takiego jest w tej magicznej podróży pociągiem na Biegun Północny, która sprawia, że wracamy rok po roku na kolejną podróż w obie strony? Może to dziecięcy cud sezonu, a może to sentymentalny nastrój, który spływa jak ciepła kąpiel, a może to drobne szczegóły, które zapewniają dodatkową dawkę magii przy każdym oglądaniu. Tak czy inaczej, zawsze mamy gotowe bilety.
piętnaścieTo pierwszy film Motion Capture
Niezupełnie ukryty szczegół, ale absolutnie należy o nim wspomnieć. Zanim publiczność się polubiła Monster House, Beowulf, lub nawet Powstanie planety małp, Ekspres polarny był pierwszym filmem pełnometrażowym zrealizowanym w całości z wykorzystaniem animacji motion-capture.
Choć przy dzisiejszych współczesnych technikach filmowania i animacji ten wyczyn może nie wydawać się wielkim osiągnięciem, w 2004 r. Był to całkiem imponujący wyczyn. Kreatywny, ale niesamowity styl tworzenia filmów Roberta Zemeckisa był jak na tamte czasy nowatorski, ale po prostu nie mógł trzymaj się wystarczająco długo, aby prawidłowo ewoluować. Ale to było imponujące, dopóki trwało.
14Chłopiec nie ma imienia
Szczerze mówiąc, to cud, że większość widzów nie zauważyła wcześniej tego małego szczegółu lub jego braku. Chociaż mogą być zbyt pochłonięci historią, aby zauważyć ją przy pierwszym oglądaniu, obserwatorzy mogą zauważyć, że chłopiec, który prowadzi historię, nie ma imienia.
Zgadza się, główny bohater, bohaterski bohater, ten, który wyrusza w tę zmieniającą życie, magiczną i doniosłą podróż na Biegun Północny iz powrotem, nie ma absolutnie żadnego imienia. Nawet w napisach końcowych filmu postać jest uznawana tylko za „Hero Boy”, tak jakby sami twórcy filmu pominęli ten mały szczegół. Może Mikołaj powinien przynieść mu następne Święta Bożego Narodzenia?
13Elementy z książki są rozwinięte
Cynicy i sticklerzy zawsze szybko krytykują każdy film oparty na książce lub inspirowany przez to, jak blisko trzyma się materiału źródłowego. W przypadku książki dla dzieci napisanej przez Chrisa Van Allsburga wydarzenia z książki faktycznie mają miejsce w filmie, choć z pewnymi poważnymi ekspansjami ze strony scenarzystów i reżysera.
Nagłe pojawienie się pociągu, wilki, gorąca czekolada i masowe zgromadzenie elfów na szczycie świata - wszystko to pojawia się w książce. Więc technicznie rzecz biorąc, interpretacja filmu prawie nic nie pomija z materiału źródłowego.
12Pociąg jest zasilany przez kondensator strumieniowy
Ten tytuł może brzmieć jak absurdalne stwierdzenie, ale nie tylko można zobaczyć Flux Capacitor Doc Browna w kabinie silnika, ale także wyjaśnia, w jaki sposób Ekspres Polarny jest w stanie podróżować po całym świecie iz powrotem w ciągu jednej nocy. Nie tylko jeździ po torach, ale także na czas.
Podczas zejścia w dół Glacier Gulch, tuż przed wyciągnięciem przez inżyniera szpilki z masy rudych włosów, wśród wskaźników i pokręteł, które tworzą wewnętrzną pracę pociągu, można przez chwilę zobaczyć mały kondensator strumieniowy. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy naprawdę może osiągnąć 1,21 gigawata?
jedenaścieŚwięty Mikołaj jest nieco duchowy
Dla kogoś, kto pojawia się dopiero w ostatnim akcie filmu, Święty Mikołaj ma dziwną i prawie nadprzyrodzoną obecność rozprzestrzeniającą się w całym filmie. Wiara w Świętego Mikołaja jest przedstawiana jako próba wiary i odgrywa rolę stałego tematu w całym filmie, a samemu Mikołajowi daje się nawet wielkie i niemal anielskie objawienie, kiedy w końcu wychodzi na ekran.
Chociaż Mikołaj jest postacią skierowaną głównie do dzieci, przesłanie wiary jest bardzo dojrzałym wyborem do opowiadania historii. Niezależnie od tego, czy chodzi o postrzeganie Świętego Mikołaja jako prawdziwej istoty, czy o samo znaczenie Bożego Narodzenia, pewna doza wiary jest bardzo potrzebna, aby zrozumieć na głębszym poziomie.
10Dzwony rozpoczynają i kończą historię
Pojedynczy srebrny dzwonek stał się potężnym bożonarodzeniowym obrazem dzięki temu filmowi i książce, na której się opiera. Użycie dzwonów staje się dominującą cechą zarówno w pierwszym, jak i ostatnim akcie. Działają zarówno jako katalizator historii, która się rozwija, jak i szczątkowy dowód na istnienie Świętego Mikołaja.
Film rozpoczyna się od chłopca czekającego na sanie Świętego Mikołaja w wigilię Bożego Narodzenia, ale nie słyszącego dźwięku, dopóki Ekspres polarny nie pojawi się na jego trawniku. W dalszej części filmu nie może ich usłyszeć, dopóki nie opanuje i nie odnajdzie swojej wiary, wystawiając swoją wiarę na próbę i pokazując jej siłę.
9Tom Hanks wypowiada wiele znaków
Tom Hanks jest zdecydowanie ikoną filmu - i to jest mało powiedziane tego roku. Grał zagubionego rozbitka, kowboja, a nawet pana Rogersa i Walta Disneya. Ale w tej świątecznej funkcji gra nie jedną, nie dwie, ale sześć różnych ról! Kiedy się nad tym zastanowić, to ogromna część głównej obsady.
Hanks gra nie tylko dyrygenta Ekspresu Polarnego, ale także narratora, ojca chłopca, włóczęgę, marionetkę Scrooge, a nawet samego Świętego Mikołaja. To prawda, naturalny głos Hanka można wyczuć w tych dwóch pierwszych, ale jesteśmy naprawdę pod wrażeniem jego szerokiego zakresu dla tych różnych postaci.
8Tom Hanks też zrobił Motion Capture
Tom Hanks nie tylko wypowiedział kilka postaci w filmie, ale także zapewnił przechwytywanie ruchu dla niektórych, w tym struktury twarzy chłopca. Powiedz, co chcesz o wykorzystaniu technologii animacji przez Roberta Zemekisa, musimy przyznać mu, że wykorzystał talent Hanka.
Motion Capture nie jest najłatwiejszą rzeczą na świecie, ale kierujemy nasze kapelusze przed zaangażowanymi aktorami, którzy dają tak szeroki pokaz emocji, aby ożywić różne postacie. Czasami może zapuszczać się w niesamowitą dolinę, ale nadal mamy z tego przyjemny film.
7Dziewczyna dwukrotnie chowa gorącą czekoladę
Złapaliśmy to również podczas naszego pierwszego oglądania, ale nie możemy za całe życie dowiedzieć się, jaki był jego cel. Podczas jazzowego numeru muzycznego „Hot Chocolate” dziewczyna bierze filiżankę gorącej czekolady dla Billy'ego w tylnym samochodzie.
Najpierw widzimy, jak podkrada kubek i chowa go pod stołem, ale kiedy daje kolejny, chowa go pod krzesłem. Nie wiemy, czy to był wypadek, czy też był to ten sam kubek kakao właśnie przeniesiony w inne miejsce, ale z pewnością przykuł nam uwagę podczas ostatniego oglądania.
6Zagubiony bilet tworzy niepotrzebną pętlę
Wzywamy twórców filmu do tego filmu, ale był to interesujący sposób, aby pokazać nam, do czego jest zdolna animacja. Kiedy dziewczyna gubi bilet i wylatuje przez okno, wyrusza na krótką przygodę po zaśnieżonym lesie. Imponujące wizualnie, ale czy to dalej rozwija fabułę?
Bilet mógł zostać stratowany przez wilki, złapany przez orła, zwrócony przez pisklę i odesłany z powrotem do pociągu, ale poza pokazaniem nam kilku kreatywnych technik, jest niepotrzebny, z wyjątkiem cukierka dla oczu. Postacie wciąż są w tym samym miejscu, w którym były wcześniej i nic się nie rozwija.
5Hobo to duch zabity przez tunel z płaskim dachem
Czy wierzysz w duchy? Hobo jest prawdopodobnie najciekawszą postacią na pokładzie Ekspresu Polarnego, samozwańczego króla bieguna północnego. Jest zabawny, ale także tajemniczy i tajemniczy na swój sposób. Czy jest aniołem, istotą świąteczną czy duchem? Cóż, być może znaleźliśmy odpowiedź.
W jaki sposób włóczęga jest w stanie zniknąć i pojawić się ponownie i skąd wiedział o przejściu w tunelu Flat-Top? Potwierdza to usunięta scena, ale z jego dialogu możemy się domyślać, że postać jest rzeczywiście duchem, rzekomo zmiażdżonym przez dach jaskini. A myślałeś, że Halloween to czas na duchy.
4Steven Tyler dwukrotnie wystąpił
Jednym z członków obsady, którego na pewno nie spodziewaliśmy się zobaczyć w tym filmie, był frontman Aerosmith, Steven Tyler. Wiemy, że śpiewa jammujący finał bieguna północnego „Rockin 'on Top of the World”, ale pojawia się również w filmie jako dwie rzeczywiste postacie.
Drugi raz, kiedy go widzimy, jest bardziej oczywisty niż pierwszy, jako lidera zespołu rockowego elfów. Daj spokój, nawet nie próbowali go przy tym ukrywać. Ale Tyler pojawia się również jako jeden z głównych elfów w dziale Naughty and Nice. Na początku trudno to zauważyć, ale szukaj porucznika elfa pomagającego w inwigilacji.
3Scrooge mógł napomknąć o wspólnym wszechświecie
Możemy być trochę szaleni w tej sprawie, ale z pewnością istnieją dowody na poparcie naszych twierdzeń. Najbardziej przerażającą sceną w filmie jest spotkanie chłopca ze Scrooge'em w samochodziku. Na pierwszy rzut oka może to być przedstawienie wątpliwości i obaw chłopca, ale może odegrać większą rolę, niż początkowo wiedzieliśmy.
Używając tej samej animacji przechwytywania ruchu, stworzył Zemekis Kolęda dla Disneya. Scrooge Jima Carreya jest świetne, ale dość znajome. Czy z własnym duchem i przesłaniem świątecznym Polar Express i Ebeneezer Scrooge mogą istnieć w tym samym wszechświecie? A może to tylko jajko wielkanocne?
dwaŚwięty Mikołaj pojawia się w dzwonie
Po raz kolejny stwierdzamy, że dzwon powraca jako wybitny symbol filmu. Zbiorowe westchnienie ulgi, gdy chłopiec znajduje dzwonek pod choinką następnego ranka po swojej przygodzie, jest rozkosznie namacalne, ale tuż przed końcem filmu otrzymujemy dodatkową niespodziankę.
Tuż przed przejściem ekranu do napisów końcowych możemy zobaczyć słabe odbicie Świętego Mikołaja w dzwonie przed zakończeniem filmu. To nie tylko kapryśna notatka na zakończenie, ale potwierdzenie, że Święty Mikołaj rzeczywiście istnieje, przynajmniej dla tych, którzy tylko wierzą.
1Rzeczywistość jest niejednoznaczna
To zdecydowanie nasza ulubiona cecha tego filmu, niejasność rzeczywistości. Tak wiele świątecznych przygód jest zapisywanych jako tylko sen, zanim pojawią się napisy końcowe, ale Ekspres Polarny zaciera granice między snem a rzeczywistością do tego stopnia, że czasami sami gubimy się w ucieczce fantazji.
Jeśli mamy być szczerzy, większość podróży na Biegun Północny można uznać za marzenie, na przykład pociąg jadący po gigantycznej kolejce górskiej, ale można to również nazwać magią świąt Bożego Narodzenia. Dzwonek to z pewnością znak, że wszystko się wydarzyło, ale jest to również znakomicie pozostawione do tego, czy publiczność wierzy, czy nie.