10 rzeczy, których nie wiedziałeś o tej rzeczy (1982)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 11 października 2020 r

Rzecz Johna Carpentera to kultowy klasyk, ale czego fani i widzowie nie wiedzą o powstawaniu tego kultowego horroru Kurta Russella?










Johna Carpentera Rzecz to klasyk horroru, powszechnie znany ze swojej napędzanej paranoją historii i znakomitych efektów protetycznych. Wydany w 1982 roku, Rzecz pierwotnie wypadł dość słabo, zbierając głównie negatywne recenzje od krytyków i bombardując kasę, zarabiając niecałe 20 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 15 milionów dolarów. Prawie we wszystkich przypadkach film okazał się całkowitą porażką.



POWIĄZANE: 5 powodów, dla których Halloween jest najlepszym filmem Johna Carpentera (i 5 powodów, dla których o to chodzi)

Jednak na przestrzeni lat film przeszedł krytyczną ocenę i obecnie (słusznie) jest uważany za klasykę horroru. Mało który film potrafi wywołać taką odrazę Rzecz i bardzo niewielu z nich przedstawiło uczucie paranoi w tak zwięzły i miażdżący nerwy sposób.






Pierwotnie na reżysera wybrano Tobe Hoopera

Dzisiaj, Rzecz jest powszechnie uważany za jedno z najlepszych dzieł Johna Carpentera. Ale prawie to stanowisko przypadło innemu mistrzowi horroru, Tobe’owi Hooperowi.



Universal zapewnił sobie prawa do remake'u Rzecz z innego świata (będąca adaptacją noweli Johna W. Campbella Kto tam idzie? ) i mieli wtedy kontrakt z Hooperem. Hooper wypuścił Dom Zabaw pod Universalem w 1981 roku – zaledwie rok przed wydaniem Rzecz . Hooperowi polecono napisać wstępną wersję roboczą, ale Universal był niezadowolony z jego pomysłów i zdecydował się porzucić go dla kogoś innego.






Film przeszedł przez wielu scenarzystów

Penning Rzecz okazało się niezwykle trudnym zadaniem z wielu powodów. Wstępne szkice filmu napisało wielu scenarzystów, w tym Tobe Hooper, powieściopisarz David Wiltse i William F. Nolan, który napisał scenariusz do filmu. Bieg Logana pod koniec lat 60-tych.



Carpenter dał jasno do zrozumienia, że ​​nie chce pisać filmu, a Universal zwrócił się do takich artystów jak Deric Washburn, Nigel Kneale, a nawet słynny autor horrorów Richard Matheson, być może najbardziej znany z pisania Jestem legendą . Wszyscy to odrzucili.

Pisarz przekonał Carpentera jedną sceną

Po zaangażowaniu się Johna Carpentera w projekt do współpracy dołączył scenarzysta Bill Lancaster. Lancaster był początkującym scenarzystą, napisał tylko dwa filmy: Niedźwiedzie Złych Wiadomości I Niedźwiedzie złych wieści jadą do Japonii .

Lancaster wydawał się dziwnym wyborem dla tak mrocznego, ponurego i złożonego horroru, ale Carpenter był fanem Niedźwiedzie Złych Wiadomości i bardzo podobały mi się jego pomysły na film. Jednym z najlepszych pomysłów Lancastera była sekwencja badania krwi, w której MacReady bada krew wszystkich, aby ustalić, co to jest. Carpenterowi się to podobało i utwierdziło to w jego chęci pracy nad filmem.

Budżet efektów był znacznie zawyżony

Po tym jak Carpenter zgodził się nakręcić film, Rzecz otrzymał od Universal budżet wynoszący około 10 milionów dolarów, z czego zaledwie 200 000 dolarów przeznaczono na efekty stworzeń. Jednak tworzenie scenorysów stało się tak obszerne i ambitne, że Universal był zmuszony zwiększyć budżet z 10 milionów dolarów do 15 milionów dolarów.

POWIĄZANE: Film „The Thing & Every Body Snatchers”, ranking (wg IMDb)

Universal zdał sobie również sprawę, że dział makijażu jest dość duży i rozległy, i zgodził się przeznaczyć 750 000 dolarów (w porównaniu z 200 000 dolarów) na prace nad efektami. Ale nawet to przekroczyło budżet i ostatecznie Universal wydał 1,5 miliona dolarów na efekty wizualne filmu.

Baza norweska to tak naprawdę baza amerykańska

Rzecz rozpoczyna się od zniszczonej i spalonej norweskiej bazy, której historia została ostatecznie opowiedziana w całości w prequelu z 2011 roku.

Aby zaoszczędzić pieniądze, Carpenter i jego zespół po zniszczeniu głównej amerykańskiej bazy postanowili po prostu sfilmować tę sekwencję. Bazę zbudowano na Alasce, a twórcy filmu postanowili ją wysadzić w powietrze na potrzeby kulminacyjnej sekwencji filmu. Kiedy został wysadzony w powietrze i zniszczony, Carpenter i jego zespół po prostu sfilmowali wnętrze spalonych ruin i wykorzystali je w sekwencji otwierającej film w norweskiej bazie.

Nakręcono i zmontowano wiele zakończeń

Kończący się Rzecz okazało się trudnym zadaniem i do dziś jego zakończenie wywołuje gorące podziały. Wiele osób – w tym montażysta filmu i dyrektor Universalu – nienawidziło dwuznacznego i nihilistycznego zakończenia filmu i zdecydowało się je zmienić.

W jednym sfilmowanym, ale ostatecznie niewykorzystanym zakończeniu, MacReady zostaje uratowany i otrzymuje pozytywny wynik badania krwi, co udowadnia, że ​​jest człowiekiem. W innym, nieco przerobionym zakończeniu, Childs został całkowicie pominięty. Ostatecznie zdecydowali się na oryginalne, niejednoznaczne zakończenie, które nie spodobało się widzom testowym (ani ogółowi społeczeństwa).

Carpenter pierwotnie chciał pojedynczej, niezmiennej istoty

Część tego, co sprawia Rzecz tak fantastyczna jest mnogość sposobów, w jakie Rzecz się pojawia. Czasami wygląda jak obrzydliwe macki, innym razem jako gigantyczny pająk z ludzką głową, innym razem jako pies z rozciętą głową, a jeszcze innym razem jako zwykli ludzie.

POWIĄZANE: 10 horrorów, które warto obejrzeć, jeśli ci się podobało

Była to w dużej mierze decyzja projektanta makijażu Roba Bottina, ponieważ Carpenter pierwotnie wyobrażał sobie jednego, niezmiennego potwora. W ten wywiad z Vulturem Carpenter twierdzi: „W projekcie, który pierwotnie wymyśliliśmy, stworzenie było tylko jedną rzeczą. Rob wpadł na pomysł, że może wyglądać jak wszystko i ciągle się zmienia. Więc poszedłem z tym.

Bottin trafił do szpitala z powodu stresu

Jak zapewne widzowie mogą się domyślić, pracujemy nad Rzecz nie było łatwym zadaniem. Rob Bottin miał wyjątkowo trudną pracę związaną z nadzorowaniem efektów specjalnych w filmie, co odbiło się na jego zdrowiu fizycznym.

Bottin był tak oddany swojemu rzemiosłu, że często sam wykonywał najtrudniejsze zadania, dosłownie żył na planie i pracował przez rok z rzędu, nie biorąc ani jednego dnia wolnego. W końcu trafił do szpitala z powodu podwójnego zapalenia płuc, krwawiącego wrzodu i wyczerpania – a wszystko to na skutek stresu i obciążenia pracą. Bottin miał wtedy zaledwie 21 lat.

Stan Winston pracował przy filmie jako niewymieniony w czołówce

Bottin doskonale wiedział, że nie może tak dalej trwać, i zdecydował się zatrudnić Stana Winstona, aby pomógł mu przy efektach filmu. Winston to prawdopodobnie największe nazwisko w historii hollywoodzkich efektów specjalnych, zdobywcy czterech Oscarów za trzy filmy: Kosmici , Terminatorze 2 , I Park Jurajski .

Winston pracował głównie nad Psim Stworem – groteskowym stworzeniem widzianym na początku filmu. Winston darzył Roba Bottina wielkim szacunkiem i nie chciał przypisywać sobie oficjalnego uznania za swoją pracę, chcąc, aby cała zasługa i uznanie przypadły wyłącznie Bottinowi.

Plakat powstał bez żadnej wiedzy o filmie

Rzecz plakat to z pewnością klasyk. Powstał w zaledwie 24 godziny... i bez żadnej wiedzy o samym filmie. Został zaprojektowany i narysowany przez Drew Struzana, który jest powszechnie znany w kręgach filmowych jako największy projektant plakatów wszechczasów.

Jego ręcznie rysowane plakaty, w tym te kultowe dla Powrót do przyszłości I Gwiezdne Wojny , zyskały uznanie na całym świecie. Struzan zapoznał się z podstawowymi założeniami filmu i w ciągu zaledwie 24 godzin przygotował plakat, nie wiedząc o filmie nic więcej.

DALEJ: 5 kolejnych serii horrorów, które potrzebują nowej kontynuacji (i 5, które wymagają ponownego uruchomienia)