10 trudnych realiów związanych z ponownym czytaniem Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 12 grudnia 2022 r

Od nudnej sekwencji leśnej po niezmienną naturę Ślizgonów, Harry Potter i Insygnia Śmierci konfrontują czytelników z mieszanymi doświadczeniami.










Choć od ostatniego minęło już ponad dekadę Harry'ego Pottera film był w kinach, najwyraźniej nadal istnieje apetyt na Chłopca-Czarodzieja i jego przygody, a studio Warner Bros. stwierdziło, że chciałoby stworzyć więcej Harry'ego Pottera treść . Nie ma wątpliwości, że w tym konkretnym fikcyjnym świecie jest wiele rzeczy czarujących.



Jednak trzeba też powiedzieć, że niektóre książki z oryginalnej serii stanowią wyzwanie dla tych, którzy chcą je przeczytać ponownie. Dotyczy to szczególnie Insygnia Śmierci, który zawiera pewne momenty przeciągające się (przede wszystkim incydent w lesie, który zajmuje większą część pierwszej połowy książki), a także niezadowalający brak rozwoju postaci Slytherinu. Choć stanowi satysfakcjonujące zakończenie sagi, niektóre fragmenty finału Harry'ego Pottera książka po prostu nie wytrzymuje próby czasu.

Sekwencje w lesie naprawdę wciągają

Bardzo na początku książki Harry i jego przyjaciele wycofują się do lasu, aby lepiej uniknąć Voldemorta i jego sił. Choć narracyjnie jest to konieczne, tworzy to niefortunną dynamikę, w której dużą część historii spędzają po prostu wędrując.






POWIĄZANY: 8 memów Rona Weasleya, które podsumowują jego rolę w każdym filmie o Harrym Potterze



Podczas pierwszego czytania nie jest to aż tak zauważalne, zwłaszcza że czytelnik chce wiedzieć, co przydarzy się Harry'emu, Ronowi i Hermionie. Jednak po ponownym przeczytaniu może okazać się dość nużący i zaczyna się żałować, że bohaterowie po prostu nie zorientowali się, co się dzieje, tak aby oni i cała książka mogli dalej się tym zajmować.






Śmierć Freda wydaje się wymuszona

Jak każdy fan wie, w serialu doszło do wielu ważnych zgonów Harry'ego Pottera . Jednym z najbardziej bolesnych jest Fred Weasley, który ginie podczas bitwy o Hogwart.



Z jednej strony logiczne jest, że przynajmniej jedna główna postać zginie. Ale jednocześnie trzeba powiedzieć, że ta konkretna śmierć wydaje się wymuszona, jakby J.K. Rowling wiedziała, że ​​ktoś musi zginąć podczas ostatecznej bitwy, więc zamiast mieć jedną z głównych postaci, wybrała kogoś, kogo kochała, ale nie była niezbędna. W rezultacie nie ląduje z taką siłą, jaką powinien.

Śmierć Hedwigi nie wydaje się mieć trwałego wpływu

Hedwiga była jedną z najbardziej uwielbianych istot w Harry'ego Pottera . Z tego powodu jej śmierć na początku książki jest dla czytelnika naprawdę bolesna.

Jednak nie wydaje się, aby miało to aż tak duży wpływ na Harry'ego, który prawie nigdy więcej o tym nie myśli ani nie wspomina. Jest to coś, co staje się bardzo widoczne po ponownym przeczytaniu i sprawia wrażenie, jakby ten zwierzak, który był z Chłopcem-Czarodziejem od samego początku, został ostatecznie przemyślany w ostatnim tomie.

Ślizgoni pozostają źli do samego końca

Choć niektórzy uważają, że Slytherin jest najlepszym domem w Hogwarcie Harry'ego Pottera , zdecydowanie nie jest to punkt widzenia, jaki przyjmują same książki. Rzeczywiście, wszystko jest jasne od końca Insygnia Śmierci że członkowie tej izby są tak samo źli, jak zawsze. Ludzie tacy jak Draco nadal są przebiegli i ambitni i pod tym względem niewiele się zmieniło.

Jest to niefortunny aspekt książki, ponieważ sugeruje, że pomimo całej traumy i faktu, że Voldemort jest zły, w Ślizgonach wciąż jest coś nieodwracalnego. Jest to bez wątpienia jeden z bardziej redukcyjnych aspektów tego fikcyjnego wszechświata.

Narracja zadania staje się powtarzalna

Jak wiele wspaniałych fantazji, Insygnia Śmierci jest w dużej mierze opowieścią o wyprawie, w której Harry i pozostali wyruszają, aby zabezpieczyć horkruksy. Jednakże, ponieważ jest ich tak wiele, nadaje to historii nieco monotonny charakter.

POWIĄZANY: 8 memów Dumbledore'a podsumowujących jego rolę w każdym filmie o Harrym Potterze

Ponowna lektura pokazuje, jak duża część tej historii składa się z tych samych rytmów narracji. Chociaż żaden z nich osobno nie jest zły, mogą zacząć wydawać się bardzo powtarzalne, gdy czytelnik wie, co nadchodzi.

Przeklęte Dziecko wpłynęło na zakończenie

Harry'ego Pottera to jedna z odnoszących największe sukcesy serii filmowych w Hollywood, więc logiczne jest, że Rowling będzie nadal pisać nowe książki. Jednakże, Harry Potter i Przeklęte dziecko to trochę miecz obosieczny, bo na pewno ma na to wpływ Insygnia Śmierci kończy się.

Choć oryginalne zakończenie powieści pozostawia bohaterów długo i szczęśliwie, Przeklęte dziecko w pewnym stopniu wszystko to przekreśla. Czytając tę ​​książkę ponownie, fani nie mogą powstrzymać się od świadomości faktu, że zamknięcie, jakie pozornie zapewnia, zostanie ostatecznie cofnięte.

Zakończenie wydaje się trochę zbyt idealne

W pewnym sensie zakończenie Harry'ego Pottera jest idealny. Postacie trafiają tam, gdzie powinny, a wszystko jest ładnie ze sobą powiązane.

Jednak czytając go ponownie z punktu widzenia roku 2022, wydaje się on nieco zbyt doskonały. Mając pewność, że marzenia wszystkich głównych bohaterów zostaną spełnione, wydaje się, że stawka nie była tak wysoka, jak niektórzy mogli sobie wyobrazić, biorąc pod uwagę, jak duży nacisk położono na pokonanie Voldemorta. W tym sensie zakończenie wydaje się nie na miejscu.

Voldemort w rzeczywistości nie jest taki przerażający

Przez jakiś czas wydawało się, że Voldemort jest jednym z najlepszych złoczyńców w fantasy. Jednakże wydarzenia z Insygnia Śmierci wręcz przeciwnie, sprawiał wrażenie, jakby był typem złoczyńcy z kreskówek, który jest nie tylko całkowicie zły, ale także, co niezwykłe, całkiem głupi.

W końcu, gdyby Voldemort był prawie tak potężnym czarodziejem, jakim się wydaje, z pewnością zdałby sobie sprawę, że Harry był w rzeczywistości jednym z jego horkruksów. Kiedy powieść się kończy, Voldemort wydaje się więcej niż trochę powolny, co jest dziwne, biorąc pod uwagę, jak rzekomo jest tak przerażający.

Odkupienie Snape'a nie wystarczy

Dla wielu osób Snape pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci. I jak się okazuje, powieść daje mu szansę na zrehabilitowanie się, gdyż okazuje się, że do samego końca pozostał wierny Lily, a tym samym Harry'emu i sprawie przeciwników Voldemorta.

POWIĄZANY: 8 memów Snape'a, które podsumowują jego rolę w każdym filmie o Harrym Potterze

Jednak z perspektywy czasu nie wydaje się to wystarczające, aby w pełni się odkupić. Ostatecznie pozostaje frustrująco niejasne, czy tak naprawdę kiedykolwiek żałował swojej wierności wierze Voldemorta, czy też, jak wydaje się prawdopodobne z tekstu, po prostu odwrócił płaszcz z miłości do Lily.

Scena z Dumbledore'em w Zaświatach wydaje się banalna

Śmierć Dumbledore'a była jedną z najbardziej bolesnych śmierci w historii Harry'ego Pottera saga. Jednak czytelnicy mieli okazję go trochę spotkać, gdy odwiedzał Harry'ego w czymś w rodzaju przestrzeni pośredniej, która istnieje pomiędzy życiem a śmiercią.

Z jednej strony wydaje się to pewnym zamknięciem dla czytelników, którzy byli zdruzgotani jego śmiercią. Trzeba jednak przyznać, że jest to też moment, który wydaje się bardziej niż banalny, jakby Rowling nie mogła do końca rozstać się z tą postacią, która tak wiele znaczyła dla niej i dla innych.

DALEJ: 10 uwielbianych postaci z Harry'ego Pottera, których nie należy podziwiać