10 najlepszych cytatów z horyzontu zdarzeń

Jaki Film Można Zobaczyć?
 
Opublikowano 7 października 2021 r

Event Horizon to niedoceniany klasyk horroru z lat 90., a te złowieszcze cytaty udowadniają, dlaczego tak skutecznie podnosił napięcie.










Horyzont zdarzeń to horror science-fiction z lat 90., który wciąż trzyma w napięciu, nawet jeśli niektóre fragmenty wydają się nieco przestarzałe i tandetne jak na dzisiejsze standardy. To była solidna i godna pochwały próba połączenia horroru i science-fiction. Film jest pełen cytatów, które pomagają sprzedać czynnik strachu, szczególnie gdy pojawia się w drugiej połowie.



POWIĄZANE: 10 najlepszych horrorów z dobrymi lekcjami moralności

Wraz z ogłoszeniem o Horyzont zdarzeń Wydaje się, że ten kultowy serial telewizyjny produkowany przez Amazon nadal wywiera wpływ na współczesnych widzów. Do tego czasu fani filmu będą mogli wrócić i uszeregować swoje ulubione cytaty według tego, jak bardzo są złowieszcze i przerażające.






' Uwolnij strażnika z piekła rodem! — Kapitan Kilpack

Fragmenty tego łacińskiego wyrażenia można usłyszeć, gdy załoga po raz pierwszy przybywa na Horyzont Zdarzeń i zaczyna składać w całość okoliczności zniknięcia załogi. Jedynym komunikatem przesłanym na Ziemię był zapis audio w komputerze statku, który trudno było rozszyfrować.



W dalszej części filmu D.J. odszyfrowuje znacznie wyraźniejszy zapis komputerowy z frazą „Libera tutemet ex inferis” w tle, co z grubsza oznacza „uratuj się przed piekłem”. To była mrożąca krew w żyłach kwestia, która pomogła nadać ton całemu drugiemu aktowi filmu.






„Gdybyś mógł zobaczyć to, co ja widziałem, nie próbowałbyś mnie zatrzymywać!” - Justin

Młody Justin został wciągnięty w osobliwość w napędzie grawitacyjnym Horyzontu Zdarzeń, co doprowadziło bezpośrednio do wymiaru czystego zła i niepohamowanego chaosu. Wyłonił się z portalu w całkowitym szoku katatonicznym, jakby coś go przestraszyło bardziej niż uważano za możliwe.



Później Justin próbuje się zabić, próbując wysadzić śluzę powietrzną, gdy wciąż jest w środku. Gdy załoga błaga go, aby przestał, wypowiada tę kwestię, która oznacza okropności, jakie przeżył w swoim krótkim czasie po drugiej stronie szczeliny wymiarowej. Nawet najbardziej krwawe włoskie horrory, jakie kiedykolwiek powstały, były skromne w porównaniu z wizjami, które zobaczył Justin.

'Bądź ze mną na zawsze!' - Claire

Doktor Weir był jednym z pierwszych członków załogi „Lewisa i Clarka”, który doświadczył halucynacji, choć mógł je przypisać zwykłemu stresowi lub zmęczeniu psychicznemu. Do zdarzenia doszło, gdy wszedł do tunelu dostępowego w przedziale napędu grawitacyjnego statku, aby sprawdzić, czy obwód jest bezpieczny.

Będąc w środku, zaczął wyczuwać w pobliżu inną obecność, a gdy światła w komnacie gasły i pojawiały się, stanął przed twarzą swojej zmarłej żony Claire, bez oczu. To był przerażający moment, nawet jeśli nie zaliczał się do najlepszych horrorów z lat 90.

„Czy widziałeś kiedyś ogień przy zerowej grawitacji?” To jest piękne. To jest jak płyn. Przesuwa się po wszystkim. Przychodzi falami. - Kapitanie Millerze

Miller pozostał najsilniejszym członkiem załogi Lewisa i Clarka i takie było jego zadanie jako kapitana. Jednak zaczął pękać, gdy zła obecność, która opanowała Horyzont Zdarzeń, zaczęła dręczyć go wspomnieniami członka załogi, którego był zmuszony porzucić na ognistą śmierć wiele lat wcześniej.

POWIĄZANY: 10 arcydzieł science fiction z lat 90., których prawdopodobnie nigdy nie widziałeś

Poświęca chwilę, aby oprzeć się na swoim przyjacielu D.J., ujawniając okoliczności stojące za tym nieszczęsnym dniem. Miller najpierw opisuje naturę ognia w stanie nieważkości i jego nieodłączne piękno, które jest oddzielone od jego ogromnej niszczycielskiej mocy. Następnie kontynuuje cytat słowami: „...a oni po prostu go uderzali, fala za falą”.

„Łamiesz wszystkie prawa fizyki i naprawdę myślisz, że nie będzie ceny?” - Smitty

Napięcie zaczęło spadać, gdy członkowie załogi zaczęli dzielić się historiami o halucynacjach i dziwnych dźwiękach, zupełnie jakby jakaś obecność igrała z nimi. Okazało się, że była to złowroga istota, która osadziła się w Horyzoncie Zdarzeń w celu podróży powrotnej do tego wymiaru.

Ponieważ doktor Weir uparcie trzymał się racjonalnego, naukowego wyjaśnienia, Smitty stracił panowanie nad sobą i próbował go zaatakować. Reszta załogi powstrzymywała go, podczas gdy ten wściekle krzyczał na Weira, oskarżając go o ignorowanie kar za mieszanie się z technologią naukową, której nie do końca rozumiał.

„To tak, jakby statek coś ze sobą przyniósł, jakąś siłę życiową”. - Porucznik Starck

Można śmiało powiedzieć, że Horyzont Zdarzeń w najbliższym czasie nie zajmie wysokiego miejsca wśród ukochanych statków kosmicznych science fiction, szczególnie ze względu na związaną z nim obecność. Starck jako pierwszy zorientował się, co dzieje się na statku, nawet jeśli leciał on całkowicie wbrew naukowemu rozumowaniu i faktom. Słusznie domyśliła się, że statek reagował na załogę jak na ciało obce, co przypominało reakcję obronną.

Miller ogłupił to dla siebie i zapytał ją, czy twierdzi, że statek żyje. Starck nie potwierdziła tego hurtowo, ale obstawała przy wyjaśnieniu jako najlepszym, jakie obecnie miała pod ręką. W końcu stało się oczywiste, że Horyzont Zdarzeń nie jest już statkiem, ale żywą, myślącą rzeczą.

Nie możesz odejść. Ona ci nie pozwoli! - Williama Weira

Droga do upadku doktora Weira rozpoczynała się stopniowo, małymi krokami. Można argumentować, że jego naukowa fascynacja Horyzontem Zdarzeń przeważyła nad zdrowym rozsądkiem i poczuciem odpowiedzialności wobec towarzyszy. Kiedy Miller ogłosił, że zatapiają Horyzont Zdarzeń i odlatują, Weir był zdenerwowany.

Kiedy jego błagania nie poskutkowały, Weir zdawał się znajdować pod jakimś wpływem. Wypowiedział ten cytat, zanim zniknął w ciemności, mając w głowie własne plany. Seria przerażających wydarzeń spowodowała później, że jego umysł został całkowicie opanowany przez obecność statku.

„Gdziekolwiek zmierzamy, nie będziemy potrzebować oczu, żeby widzieć!” - Williama Weira

Padając ofiarą wpływu Horyzontu Zdarzeń, Weir wyłupił sobie oczy z głowy i zaszył je, tak że już ich nie potrzebowały. Jakakolwiek siła nim zawładnęła, obdarzyła go percepcją pozazmysłową i niesamowitą nadludzką siłą.

POWIĄZANE: 10 najlepszych horrorów wszechczasów według Letterboxd

Miller i Starck znaleźli Weira siedzącego na mostku Horyzontu Zdarzeń, gdzie aktywował 10-minutowy zegar odliczający czas napędu grawitacyjnego. Jego intencją było sprowadzenie ich z powrotem do wymiaru piekła, miejsca, gdzie udręki, horror i zło były tak ekstremalne, że nawet niewidomi mogli je zobaczyć.

„Piekło to tylko słowo”. Rzeczywistość jest o wiele, wiele gorsza!” - Williama Weira

Miller stanął twarzą w twarz ze zreformowanym ciałem Weira w komorze napędu grawitacyjnego statku, ale nie mógł się z nim równać. Niesamowita siła Weira pozwoliła mu rzucać Millerem jak szmacianą lalką, ale jego prawdziwym zamiarem było po prostu osłabienie go na czas przed podróżą do wymiaru piekła.

Kiedy kapitan zauważył, dokąd płyną, Weir uznał to za zabawne. Dla niego takie słowo jak „piekło” było zbyt nieistotne i ogólne, aby opisać ten alternatywny wymiar. Ta scena była ukłonem w stronę mrożących krew w żyłach filmów typu horror Piekielny Wskrzesiciel, która stworzyła tego rodzaju przerażające obrazy.

'Tak, widzę!' - Kapitanie Millerze

Aby osłabić determinację Millera, Weir zadrwił z niego, uświadamiając sobie, że statek nigdy ich nie wypuści. Wygrał i nadszedł czas, aby zabrać swoją nowo odkrytą „załogę” z powrotem do wymiaru piekła, gdzie czeka ich niewypowiedziana udręka i straszliwa agonia.

Dał Millerowi próbkę tego, co miało nadejść, telepatycznie wprowadzając do jego umysłu koszmarne obrazy, które były nie do zniesienia, i jednocześnie zadając kilka razy pytanie: „Widzisz?” Zdając sobie sprawę z tego, co grozi im, jeśli statek przepłynie na drugą stronę, Miller odpowiedział w ten sposób, po czym aktywował serię materiałów wybuchowych, które wysłały połowę statku w osobliwość, ratując w ten sposób jego załogę.

DALEJ: 10 najbardziej klimatycznych horrorów