Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci to kolejny przykład na to, że nie wszystkie udane horrory mają to, czego potrzeba, aby odnieść sukces w serii horrorów.
Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci to kolejny przykład na to, że nie wszystkie odnoszące sukcesy horrory mają to, czego potrzeba, aby odnieść sukces w serii horrorów.
Czterdzieści lat po wydarzeniach z oryginału Kobieta w czerni , Anioł Śmierci wprowadza nową obsadę postaci do Eel Marsh House (i jego wrogiego mieszkańca). Uciekając przed niemieckimi atakami w czasie II wojny światowej, grupa dzieci wraz z nauczycielami ewakuuje miasto i schroni się w zrujnowanej nadmorskiej rezydencji. Z ulgą, że znajdują się z dala od frontu wojennego, dzieci rozpoczynają zwiedzanie Węgorzowego Domu, podczas gdy dorośli się w nim osiedlają - przygotowując się do przeczekania wojny na wsi.
Jednak kiedy Edward (Oaklee Pendergast) zaczyna dziwnie zachowywać się i straszyć inne dzieci opowieściami o mrocznym duchu wędrującym po korytarzach domu, Eve Parkins (Phoebe Fox) zaczyna dostrzegać własne niewytłumaczalne zjawisko - z nawiedzonymi analogiami do własne życie. Jednak w miarę jak Ewa zagłębia się w tajemnice (i tragedie) Eel Marsh House, jedno staje się coraz bardziej jasne - nowi mieszkańcy mogli być bezpieczniejsi w rozdartym wojną Londynie.
Phoebe Fox jako Eve Parkins w filmie „Kobieta w czerni: Anioł śmierci”
Współpraca między reżyserem Jamesem Watkinsem ( Dzień Bastylii ), pisarka Jane Goldman ( Skopać tyłek ) i aktor Daniel Radcliffe ( Harry Potter ), z przerażającej powieści źródłowej Susan Hill, Kobieta w czerni był grzeszną przyjemnością zarówno dla krytyków, jak i kinomanów w 2012 roku. Chociaż film nie był doskonały (przeczytaj nasze Kobieta w czerni recenzja), film Watkinsa zawierał wiele napiętych scenariuszy, solidną grę aktorską i urzekającą scenerię - tworząc ogólnie przyjemny (aczkolwiek niezapomniany) horror. Niestety Toma Harpera Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci to niewiele więcej niż pusty chwyt gotówki.
W końcu pierwszy Kobieta w czerni już mocno zapożyczone ze znanych, przerażających filmowych trofeów (np. upiorna postać matki nawiedzająca niewinnego chłopca) - co oznacza, że samo założenie nigdy nie zawierało wystarczającej ilości unikalnych elementów, aby zmienić tytułową postać w godną banknoty ikonę horroru. W rezultacie sequel jest rozczarowującym (i przeważnie niestrasznym) wysiłkiem - zbudowanym na stosunkowo słabym fundamencie franczyzy. W rzeczywistości nie tylko Anioł Śmierci nie rób niewiele, aby budować na podstawie fabuły ustanowionej w Kobieta w czerni , film całkowicie dezorientuje wcześniej ustaloną mitologię. Pierwszy film wymagał cierpliwości, gdy odkrywał tajemnice, przerywając czas działania przerażającymi fragmentami, ale kontynuacja niewiele wnosi do ogólnego kanonu serii - opierając się na tych samych nijakich smakach momentów horroru, które widzowie widzieli niezliczoną ilość razy.
Oaklee Pendergast jako Edward w filmie „Kobieta w czerni: Anioł Śmierci”
W oryginalnym filmie Kobieta w czerni odegrał bardzo wyraźną rolę - z prostymi (choć pokręconymi) motywacjami. We wpisie Harpera relacja między Kobietą, Ewą i dziećmi, zwłaszcza Edwardem, nie jest tak jasna - tworzy zawiłą mieszankę ciężkiego dramatu postaci i niezapomnianych przerażających skoków. Przynajmniej Kobieta w czerni dał widzom ciekawy post Harry Potter performans Radcliffe, stawiający aktorowi mroczniejszą i bardziej dojrzałą tematykę; jednak tego samego nie można powiedzieć Anioł Śmierci gwiazda - Phoebe Fox. Aktorka daje z siebie wszystko jako udręczona bohaterka filmu Kobieta w czerni 2 ale kiedy historia piętrzy się na jednym nudnym planie horroru po drugim, nie wspominając o mnóstwie zawiłych dramatycznych wątków, Fox prawie nie może przedstawić Eve jako czegoś innego niż frazes. Harper najwyraźniej miała ambitne plany co do postaci, a także jej związek z Czarną Kobietą, ale bez wystarczającej liczby strachów, aby wypełnić nawet 98 minutowy czas trwania, kolejne wątki fabularne i tkanka łączna (zwłaszcza siła utraty) nigdy nie dotarły do ekran.
Utalentowana artystka teatralna i ekranowa Helen McCrory ( Penny Dreadful ) jest zredukowana do jednotonowego frazesu niewierzącego, ale ustawienie filmu z 1941 roku pozwala na włączenie co najmniej jednego nowego dodatku do formuły filmu o nawiedzonym domu - Jeremy'ego Irvine'a jako pilota II wojny światowej, Harry'ego Burnstowa. Podczas gdy większość rzeczywistego łuku Burnstow i występu aktora są zagmatwane Zmierzch -inspirowany melodramatem, dodanie postaci pozwala filmowi ominąć pewne konwencje (zwłaszcza w trzecim akcie) przy umiarkowanie inspirującym wykorzystaniu epoki historycznej.
Jeremy Irvine jako Harry Burnstow w filmie „Kobieta w czerni: Anioł Śmierci”
Z tego powodu tło historyczne i główny powód powrotu do Eel Marsh House jest z pewnością najbardziej wciągającym aspektem filmu Harpera - ale ustawienie II wojny światowej wciąż nie wystarcza, aby wyróżnić sequel w gatunku wypełnionym gatunkiem. z doskonałymi projektami horroru psychologicznego (patrz: Babadook ). Prawie każda próba przestraszenia, wątku fabularnego i łuku postaci nie gwarantuje odpowiedniego czasu na ekranie - a tym bardziej produkcji Kobieta w czerni sequel w ogóle. Większość widzów (nawet największe Kobieta w czerni fanów) prawdopodobnie odejdzie z wrażeniem, że film to niewiele więcej niż tanie przerażające skoki - z których większość widzowie będą się spodziewać z wyprzedzeniem (lub zobaczą zepsute w zwiastunach).
Podczas Anioł Śmierci poprzednik nigdy nie osiągnął pełnego potencjału, Kobieta w czerni często dostarczane tam, gdzie ma to znaczenie - ze złowrogimi narastaniami prowadzącymi do chwil napięcia i strachu. Z drugiej strony, sequel nie rozwija się odpowiednio na jednej konfiguracji - dostarczając tylko ulotne sceny przerażenia i trochę wręcz przejmującego dramatu postaci, a nie wpływowych duchów. Ostatecznie, Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci to kolejny przykład na to, że nie wszystkie odnoszące sukcesy horrory mają to, czego potrzeba, aby odnieść sukces w serii horrorów.
ZWIASTUN FILMU
_____________________________________________________________
Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci trwa 98 minut i ma ocenę PG-13 dla niektórych niepokojących i przerażających obrazów oraz dla elementów tematycznych. Teraz gra w kinach.
Daj nam znać, co myślisz o filmie w sekcji komentarzy poniżej.
Zgadzasz się czy nie zgadzasz się z recenzją? Obserwuj mnie na Twitterze @ benkendrick żeby dać mi znać, o czym myślisz Kobieta w czerni 2: Anioł Śmierci .